Ocaleni od zapomnienia: Józef Kaczmarczyk
Artykuły

Józef Kaczmarczyk był policjantem w Łodzi, a później w Kowlu, Równem i Dziatkiewiczach w powiecie rówieńskim, gdzie zastała go II wojna światowa. W październiku 1939 r. trafił do więzienia NKWD w Równem. Następnie był przesłuchiwany w Równem i Kijowie, a potem zesłany do Uzbekistanu.

Józef Kaczmarczyk urodził się 25 stycznia 1895 r. w Grębocinie (obecnie powiat miechowski w województwie małopolskim). Według akt sprawy karnej, na podstawie której sporządzono ten tekst, jego ojciec Kazimierz prowadził gospodarstwo rolne. Rodzina mieszkała we własnym budynku, posiadała 2 ha ziemi, konia, krowę i sprzęt rolniczy.

Wiadomo, że na początku II wojny światowej w Grębocinie mieszkała matka Józefa – Katarzyna (60 lat; tutaj i dalej wiek krewnych jest podawany według stanu na grudzień 1939 r.), jego siostry: Maria (28 lat), Anna (22 lata) i brat Jan (32 lata). W Sosnowcu mieszkała siostra Emilia (25 lat).

Kaczmarczyk ukończył trzy klasy szkoły wiejskiej. W 1921 r. dostał się na służbę do polskiej policji. Najpierw służył w Łodzi, potem w Kowlu. W 1929 r. ukończył kurs policjantów w Żyrardowie.

Po ślubie Józef Kaczmarczyk zamieszkał z żoną Marią c. Tomasza (35 lat). Małżonkowie wychowywali dwoje dzieci: córkę Stanisławę (12 lat) i syna Tadeusza (10 lat). Wiadomo, że według stanu na 1939 r. Maria mieszkała z dziećmi w Równem przy ul. Dubieńskiej 39.

3 października 1939 r. Józef Kaczmarczyk został aresztowany przez Powiatowy Oddział NKWD w Równem.

W trakcie pierwszego przesłuchania, które odbyło się 18 grudnia 1939 r. w rówieńskim więzieniu, śledczy zadał kilka tradycyjnych dla takich spraw pytań: o staż pracy w policji, pełnione funkcje, otrzymane wyróżnienia i kolegów aresztowanego. Zapytany o przedstawicieli tajnej policji, Józef wymienił dwa nazwiska: Pisarski i Subutkiewicz. W czasie tegoż przesłuchania przyznał się do winy, że «przebywając na służbie w policji polskiej, przez 18 lat prowadził walkę przeciw ruchowi rewolucyjnemu w Polsce».

Następne przesłuchanie odbyło się 8 stycznia 1941 r. Z niego dowiadujemy się o niektórych szczegółach z życia Józefa Kaczmarczyka. Od 1908 r., po ukończeniu nauki w szkole, pracował w gospodarstwie ojca. Kiedy zaczęła się I wojna światowa i Grębocin, przynależący wówczas do Imperium Rosyjskiego, został zajęty przez wojska austriacko-niemieckie, wywieziono go na Węgry, gdzie pracował w cukrowni. Z protokołu nie da się zrozumieć, kto dokładnie i w jakim celu wywiózł go do tego kraju.

W 1921 r. bohater tego tekstu wrócił do rodziny. W tym czasie jego ojciec już nie żył. Wkrótce po powrocie Józef Kaczmarczyk wstąpił do policji. Po ukończeniu kursu policjantów został skierowany do Równego. Wiadomo, że ostatnim miejscem jego pracy był posterunek policji w Dziatkiewiczach w powiecie rówieńskim (również Diatkiewicze lub Diatkowicze). Policjanta nagrodzono brązowym Medalem za Długoletnią Służbę.

Według zeznań Józefa Kaczmarczyka, spisanych w protokole przesłuchania, jego funkcje polegały na regulowaniu ruchu na drogach, przenoszeniu aresztowanych i monitorowaniu czystości w miejscach publicznych. Ze względu na to nie musiał mieć konfidentów i informatorów. Na pytanie śledczego o aresztowaniach komunistów powiedział, że pilnował dwóch komunistów zatrzymanych w Hruszwicy w powiecie rówieńskim. Prawdopodobnie to przesłuchanie nie było łatwe dla więźnia, gdyż zaczęło się o 10:40, a skończyło się о 16:00.

W aktach śledztwa znajduje się protokół przesłuchania Józefa Gołębiowskiego z dnia 23 stycznia 1941 r., który wspomina o Józefie Kaczmarczyku jako o swoim koledze z pracy. Służył z nim razem w latach 1925–1927 w rówieńskiej policji.

27 stycznia 1941 r. śledztwo wobec Józefa Kaczmarczyka zostało zakończone, sprawę przekazano do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR. Wówczas aresztowany przebywał w więzieniu nr 1 w Kijowie. Na mocy decyzji Kolegium z dnia 21 maja 1941 r., Kaczmarczyk został skazany na pięć lat zesłania do Uzbeckiej SRR.

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z dnia 17 kwietnia 1989 r. Józef Kaczmarczyk został zrehabilitowany. Dalsze losy bohatera tego tekstu i jego rodziny nie są nam znane.

Tetiana Samsoniuk

P. S.: Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane przez doktora nauk historycznych Tetianę Samsoniuk na podstawie akt radzieckich organów ścigania przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025