W parafii Zesłania Ducha Świętego w Maniewiczach na Wołyniu odbyła się żałobna msza święta w intencji ks. Andrzeja Kwiczali, byłego proboszcza miejscowej parafii, który zmarł rok temu, 26 czerwca 2022 r.
«Dziś mija pierwsza rocznica śmierci ks. Andrzeja. Kiedy wspominamy jego życie, często w naszych oczach pojawiają się łzy. Wszyscy pamiętamy go jako dobrego księdza. Jestem w tej parafii od niedawna, dopiero od Wielkiego Postu, ale kiedy rozmawiam o nim z parafianami, słyszę wiele słów o jego dobrym sercu. Choć smuci nas nieuchronność śmierci i rozłąki z najbliższymi, w tym rozłąka z ks. Andrzejem, to jako chrześcijanie mamy świadomość, że po tamtej stronie naszego życia czeka na nas zmartwychwstały Chrystus. Pamiętajmy, że nasze życie tu na ziemi jest tylko drogą, drogą do życia wiecznego» – zwrócił się do zgromadzonych obecny proboszcz parafii w Maniewiczach ks. Marcin Ciesielski.
W nabożeństwie wzięli udział katolicy z Maniewicz, Lubieszowa i Łucka. Wszyscy wspólnie modlili się o Królestwo Niebieskie dla ks. Andrzeja, który wszystkie 22 lata swojego kapłaństwa poświęcił służbie Bogu w diecezji łuckiej. Na zakończenie mszy wierni odśpiewali tradycyjny «Wieczny odpoczynek».






W bocznej nawie kościoła ustawiono plansze ze zdjęciami ks. Andrzeja. Jak powiedział Jarosław Górecki, dyrektor Centrum Dialogu Kostiuchnówka, wystawa została zainicjowana przez harcerzy. «Współpracowaliśmy i przyjaźniliśmy się od wielu lat, wiele razem przeszliśmy. Był dla nas kimś więcej niż tylko kapelanem. Harcerze go kochali» – wyjaśnił rozmówca.
25 czerwca wystawa została zaprezentowana w Prusinowicach w województwie opolskim, rodzinnej miejscowości ks. Andrzeja. W miejscowym kościele parafialnym pw. Świętego Michała Archanioła odbyła się msza święta w intencji ks. Andrzeja. Na nabożeństwo przybył wraz z rodziną protojerej Mychajło Melnyczuk, proboszcz prawosławnej parafii w Maniewiczach. Ks. Andrzej był nie tylko sąsiadem i przyjacielem o. Mychajła, ale także ojcem chrzestnym jego syna. Chrześniak, również Mychajło, modlił się przy grobie swojego ojca chrzestnego. «O. Mychajło wspominał swojego przyjaciela, ich wspólną drogę tutaj w Maniewiczach. Jego słowa zapadły wszystkim w serca. Trudno uwierzyć, że ks. Andrzeja nie ma z nami już od roku» – mówi Jarosław Górecki.




Wystawa będzie eksponowana w kościele w Maniewiczach przez co najmniej trzy tygodnie. Potem zostanie przewieziona na przejście graniczne w Dołhobyczowie. Funkcjonariusze straży granicznej, z którymi ks. Andrzej ściśle współpracował, chcą w ten sposób uczcić jego pamięć.
Harcerze planują rozszerzenie wystawy, dlatego proszą wszystkich posiadających zdjęcia z ks. Andrzejem o przesłanie ich na adres: kostiuchnowka@gmail.com.
Ks. Andrzej Kwiczala od święceń kapłańskich aż do śmierci pracował na Wołyniu, który kochał całym sercem. Zmarł 26 czerwca 2022 r. po ciężkiej, długiej chorobie.
Obecnie publicysta Pawło Swyszcz z Bachmacza w obwodzie czernihowskim zbiera wspomnienia o ks. Andrzeju.
Tekst i zdjęcia: Anatol Olich