Z prawdziwym żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci najstarszej Polki Łucka, Wandy Rad. 7 stycznia obchodziłaby 98 lat.
Pani Wanda była wieloletnią członkinią Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu oraz Towarzystwa Kultury Polskiej imienia Tadeusza Kościuszki w Łucku.
Pani Wanda Rad, z domu Czajkowska, przyszła na świat 7 stycznia 1926 r. w Łucku. W wieku 17 lat została wywieziona do Niemiec. Trafiła do obozu koncentracyjnego Dachau, następnie pracowała w Bawarii. Po zakończeniu II wojny światowej po kilku miesiącach pobytu w Polsce wróciła do Łucka. W 1948 r. wyszła za mąż za Czecha, Włodzimierza Rada, a w 1950 r. małżeństwu urodził się syn Wiktor.
Mimo że miała małe dziecko, władze radzieckie zesłały Wandę Rad na ciężkie roboty do Ałczewska koło Ługańska. Potraktowały ją tak dlatego, że była ostarbajterką, czyli ich zdaniem współpracowała z Niemcami.
Po powrocie do Łucka zatrudniła się w fabryce obuwia, gdzie pracowała do przejścia na emeryturę. Od momentu odzyskania przez katolików katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła była wierną miejscowej parafii.
Mimo że miała niełatwe życie, nigdy nie narzekała. Pozostanie w naszej pamięci uśmiechnięta i pogodna.
Więcej o jej losach pisaliśmy na łamach «Monitora Wołyńskiego» w rubryce «Rodzinne historie».
Pani Wanda Rad zmarła 26 grudnia w wieku 97 lat.
Rodzinie i Bliskim składamy najserdeczniejsze kondolencje.
Redakcja «Monitora Wołyńskiego»
P. S.: Msza pogrzebowa zostanie odprawiona 27 grudnia o 13:30 w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku.