Represje wobec wołyńskich Polaków: Białogwardzista, polski nacjonalista
Artykuły

6 listopada 1939 r. Kociubenko, funkcjonariusz czekistowskiego referatu dzielnicowego nr 2 w Kowlu, aresztował Aleksandra Wyszemirskiego, byłego pracownika magistratu.

W nakazie aresztowania czytamy, że «będąc członkiem organizacji Białej Gwardii na terenie byłej Polski, prowadził działalność kontrrewolucyjną i antyradziecką, a także był członkiem polskiej organizacji faszystowskiej OZN».

Nakaz aresztowania Wyszemirskiego

Jak wynika z ankiety aresztowanego, Aleksander Wyszemirski, s. Antoniego, urodził się w 1892 r. w Petersburgu (Rosja). Jego rodzice pochodzili z chłopów, którzy przenieśli się do stolicy Imperium Rosyjskiego. Ojciec Antoni Wyszemirski pracował jako maszynista w Fabryce Putiłowskiej, zmarł w 1933 r. 70-letnia matka (tu i dalej wiek krewnych podany jest według stanu na listopad 1939 r.), Elżbieta Traberg, z pochodzenia Szwajcarka, w momencie aresztowania Aleksandra mieszkała w Petersburgu, przemianowanym przez nowe władze na Leningrad. Pozostali w tym mieście także jego bracia Michaił, Paweł i Albert. Wszyscy również pracowali w Fabryce Putiłowskiej.

Aleksander zdobył średnie wykształcenie, po czym ukończył szkołę handlową w Kingisepp koło Petersburga. Do 1917 r. pracował jako marker w Fabryce Putiłowskiej. Nie należał do żadnej partii politycznej. W wojsku, jak zaznaczał, nie służył. W chwili aresztowania pracował jako geodeta-technik w magistracie kowelskim. Mieszkał w Kowlu przy ulicy Monopolowej 69. Był żonaty z Olgą Matusiewicz, 34-letnią Rosjanką. Małżeństwo miało 10-letniego syna Leopolda.

Pierwszy protokół przesłuchania w sprawie Wyszemirskiego datowany jest na 19 grudnia. Przesłuchanie rozpoczęto o godzinie 12:10. Aresztowany podał, że w 1919 r., kiedy w Petersburgu brakowało żywności, przeprowadził się z rodziną do Jamburga, gdzie posiadali około 3 ha ziemi, co pomogło im przetrwać. Po pewnym czasie do miasta wkroczyła Biała Gwardia i spaliła dużo budynków, w tym mienie Wyszemirskich. Następnie Aleksander przez dwa miesiące przebywał w Estonii, a potem przeniósł się do Polski. Do 1923 r. mieszkał na terenie ówczesnego województwa łomżyńskiego, po czym przeniósł się do Kowla.

Już na tym etapie śledczy zarzucił Wyszemirskiemu składanie fałszywych zeznań. Powiedział, że Aleksander rzekomo służył w armii Judenicza w stopniu porucznika, co stwierdził świadek Edward Marciniak. Ten ostatni zapewniał także, że Wyszemirski «był zagorzałym wrogiem Rosji Sowieckiej i w Polsce prowadził działalność antysowiecką, będąc członkiem kontrrewolucyjnej organizacji białogwardzistów i faktycznie sprawując funkcję kierownika tej organizacji w mieście Kowlu».

Aleksander Wyszemirski kategorycznie temu zaprzeczył. Po tym przesłuchanie zostało przerwane, co zostało odnotowane w protokole. Przesłuchanie zakończyło się 20 grudnia o godzinie 0:35, czyli jak widać trwało 12 godzin. Z tego, że w trzystronicowym protokole zapisano niewiele danych, można wnioskować, że było trudne.

Kolejne zeznania Wyszemirski złożył 19 marca. W trakcie przesłuchania zaznaczył, że rzeczywiście powiedział Marciniakowi o służbie w Białej Armii, jednak umyślnie wprowadził go w błąd, «aby uniknąć szykan ze strony policji i mieć możliwość dostania pracy». Twierdził natomiast, że nigdy nie należał do żadnej organizacji. Z kolei śledczy przytoczył zeznania innego świadka, Mikołaja Bernackiego, o służbie Wyszemirskiego w armii Judenicza i jego przynależności do partii OZN (Obóz Zjednoczenia Narodowego – organizacja polityczna, w skład której wchodzili tzw. piłsudczycy).

Jak zeznawał Bernacki, Wyszemirski «według swoich przekonań politycznych jest polskim nacjonalistą i gorliwym patriotą Polski. W pierwszych latach związany był ze środowiskami białej emigracji, jednak już gdzieś w latach 1934–1935 zdobył zaufanie środowisk polskich i był członkiem polskiej organizacji nacjonalistycznej OZN. W znanych mu środowiskach okłamywał Związek Radziecki, wychwalając Polskę jako potężne państwo w polityce europejskiej». Bernacki oskarżył także Wyszemirskiego o prześladowanie ukraińskich chłopów: «zabraniał im mówienia w ich ojczystym języku i pozbawiał ich pracy».

Przesłuchiwany stwierdził, że to nieprawda i podał nazwiska dwóch kolegów z magistratu, Zygmunta Grodzińskiego i Wacława Sokołowskiego, którzy rzeczywiście należeli do OZN i mogli potwierdzić, że nie był członkiem tej organizacji. Na tym przesłuchanie się zakończyło.

W kwietniu funkcjonariusze NKWD przesłuchali kolejnego świadka, Wacława Sokołowskiego. Powiedział, że razem z Wyszemirskim pili piwo i ten rzekomo mówił o swojej służbie w armii carskiej, ale w rozmowie nie wspomniał o żadnych konkretnych faktach. Sokołowski powiedział też: «O ile mi wiadomo, Wyszemirski nie był członkiem organizacji OZN, gdyż pochodzi z Rosji. Był uważany za Rosjanina i nie miał takiego zaufania ze strony władz, aby być członkiem OZN».

Świadek zaznaczył, że nie jest bliskim znajomym aresztowanego i z kolei podał nazwiska swoich znajomych, którzy powinni wiedzieć więcej o Wyszemirskim. Enkawudziści przesłuchali jednego z nich, Henryka Krukowskiego. Z zeznań Krukowskiego wynika, że ​​Wyszemirski był po prostu jego podwładnym i że Krukowski słyszał o jego służbie w Białej Armii, ale nie może powiedzieć nic konkretnego. Nie potwierdził także członkostwa Wyszemirskiego w OZN.

Mimo że funkcjonariusze NKWD nie uzyskali przekonujących dowodów, wstępne śledztwo zostało ukończone. 18 kwietnia 1940 r. Wyszemirskiego oskarżono o to, że «w czasie służby w Armii Białej w stopniu oficerskim aktywnie walczył z oddziałami Armii Czerwonej, w 1919 r. emigrował do Polski i pracując jako geodeta w magistracie Kowla, prowadził agitację kontrrewolucyjną wśród ludności i rozpowszechniał oszczercze pogłoski o ZSRR».

Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR. Jak wynika z wyciągu z protokołu nr 143 z dnia 25 października 1940 r., Aleksander Wyszemirski został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres ośmiu lat, licząc od 6 listopada 1939 r.

Wyciąg z protokołu ze sprawy Aleksandra Wyszemirskiego

Karę odbywał w obozie «Iwdelłag». 26 lutego 1942 roku został amnestiowany, o czym mówi zaświadczenie wystawione w obozie NKWD w Karagandzie. Jego dalsze losy nie są nam znane.

Dokument o amnestii Aleksandra Wyszemirskiego

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 5 czerwca 1989 r. Aleksander Wyszemirski został zrehabilitowany.

Szukając wiadomości o Aleksandrze Wyszemirskim, znaleźliśmy informację o tym, że 15 września 1937 r. NКWD rozstrzеlałо jego Alberta Wyszemirskiego, pracownika dawnej Fabryki Putiłowskiej, wówczas Zakładu im. Kirowa w Leningradzie.

***

Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025