Przy okazji wielkich świąt narodowych, okrągłych rocznic, wyjątkowych dni zaznaczonych w kalendarzu na czerwono, padają poważne, zadawane najczęściej, nie wiedzieć czemu, smutnym głosem pytania. Pytania fundamentalne, odnoszące się do tego, czym jest wolność, patriotyzm i co współczesny człowiek w demokratycznym kraju żyjący może uczynić, aby mógł dumnie patriotą się nazywać.
Mimo że okoliczności raczej tego nie wymagają, zdecydowana większość rozmówców lub ankietowanych wygłasza płomienne mowy okraszone zapewnieniami o natychmiastowej gotowości wystawiania osobistych piersi na wrogie kule tudzież do wytaczania ku chwale krwi z żył własnych. We wszystkich możliwych przypadkach pojawiają się narodowe symbole i kolory.
Rozmówcy podpierają się wspomnieniami o chwalebnych czynach przodków oraz historią, z której dumny powinien być każdy. Zdecydowanie w tym ostatnim aspekcie zgodzę się z wszystkimi. Dziedzictwo narodowe przekazane nam przez antenatów bez wątpienia stanowi i tworzy rdzeń każdego narodu.
Pamięć, uznanie, duma, szacunek. Słowa niosące w sobie ogromny ładunek emocjonalny, należą się wszystkim pokoleniom, które mimo 123 lat niewoli i wynaradawiania zachowały substancję i świadomość swojej przynależności państwowej, a także narodowej. Na baczność, z pochyloną głową przed przeszłością winniśmy oddawać hołd tym, którzy w czasach wojny i zniewolenia, z narażeniem własnego i bliskich osób życia walczyli o wolność dla przyszłych pokoleń.
Natomiast te przyszłe, czyli współczesne pokolenia, miast buńczucznych, górnolotnych słów używać mówiąc o wolności i patriotyzmie, lepiej zrobiłyby, gdyby własną codzienną postawą przyczyniały się do budowania silnej, bogatej Ojczyzny. Takie z pozoru zwyczajne czynności jak uczciwa, sumienna praca, życzliwa postawa wobec rodaków, wyrzucanie śmieci do właściwego miejsca, a nie do lasu, opieka nad słabszymi i chorymi, czy empatyczne traktowanie zwierząt.
Wreszcie rzetelna, a nie płytka, powierzchowna znajomość historii własnego kraju składają się na tworzenie silnego państwa. Może i wkładam kij w mrowisko, ale marzę o tym, aby w przeprowadzonej sondzie ulicznej nie znalazła się ani jedna osoba uważająca się za Polaka, która nie rozpozna fotografii Józefa Piłsudskiego i będzie wiedziała, czym była Pierwsza Kompania Kadrowa.
Okrągła rocznica, czyli data połączona z ważnym jubileuszem, najczęściej związana z liczbami podzielnymi przez 10 lub 5.
Fundamentalne pytania, a więc bardzo ważne, zasadnicze.
Płomienna mowa, czyli przesycona emocjami, uczuciami.
Wkładanie kija w mrowisko – oznacza prowokowanie, zmuszanie do myślenia.
Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana przez ORPEG do Łucka