Ocaleni od zapomnienia: Antoni Wagner
Artykuły

Następny tekst w serii szkiców biograficznych o Polakach, którzy w 1939 r. trafili do niewoli sowieckiej, jest poświęcony Antoniemu Wagnerowi.    

Antoni Wagner urodził się w 1899 r. w Łodzi w rodzinie krawca Teodora Wagnera (zmarł w 1918 r.) i gospodyni domowej Anny Wagner (ur. ok. 1875 r.). Brat Franciszek (ur. ok. 1902 r.), robotnik i siostra Anna, po ślubie Muszyńska (ur. ok. 1910 r.), krawcowa, w przededniu II wojny światowej mieszkali w Łodzi.

17 października 1925 r. Antoni ożenił się z Antoniną Hnatówną (ur. ok. 1903 r.), która pracowała jako krawczyni.

W kwietniu 1917 r. dobrowolnie wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych. Z powodu choroby w lipcu 1918 r. został przeniesiony do rezerwy. Już pod koniec 1919 r. został po raz drugi zmobilizowany i przydzielony do 9. Pułku Ułanów, który walczył przeciw Armii Czerwonej. Antoni Wagner służył w części gospodarczej szwadronu zapasowego, położonej w Dębicy, dlatego też udało mu się uniknąć bezpośrednich walk. W 1920 r. otrzymał odznaczenie «Orlęta», a w 1921 r. – został plutonowym.

Antoni Wagner służył w 9. Pułku Ułanów Wojska Polskiego do 1924r. i w tym samym roku został przeniesiony do wsi Dederkały do Szwadronu Kawalerii KOP. Później żołnierz uzyskał stopień wachmistrza i został przeniesiony do Szkoły Podoficerów Zawodowych Kawalerii w Niewirkowie, gdzie w 1936 r. uzyskał stopień chorążego. Był niejednokrotnie wyróżniany przez dowództwo wojskowe: w 1926 r. wręczono mu Brązowy Krzyż Zasługi za dobrą służbę w części gospodarczej jednostki pogranicznej; w 1938 r. – Brązowy Medal Za Długoletnią Służbę; w 1939 r. – Srebrny Medal za dwudziestoletnią służbę w Wojsku Polskim; w tymże roku – Srebrny Krzyż Zasługi za funkcjonowanie kooperacji w dywizji. Niewirków był jego ostatnim miejscem służby przed sowiecką okupacją Zachodniej Ukrainy, która rozpoczęła się 17 września 1939 r. W tym dniu wojsko sowieckie wzięło do niewoli wszystkich żołnierzy przebywających w szkole podoficerów. Przez 15 dni jeńcy przebywali w Niewirkowie, a potem przeprowadzono ich do obozu w Szepetówce. Tam 22 października 1939 r. Antoni Wagner został wypuszczony jako miejscowy mieszkaniec. Razem z nim na wolność wydostali się chorąży Paweł Dynat, wachmistrz Franciszek Torcz, starszy wachmistrz Jarosiński. W poprzednim szkicu opowiadaliśmy o tym, że niektórym Polakom udało się wydostać z niewoli razem z miejscowymi Ukraińcami i Białorusinami, których sowieckie dowództwo postanowiło wypuścić z powodu braku warunków do utrzymywania dużej liczby jeńców, do której sowieccy dowódcy nie byli przygotowani.

Po wydostaniu się na wolność Antoni Wagner przyjechał do Równego, gdzie na ul. Korzeniowskiego 10 mieszkała jego żona. Mimo problemów z zatrudnieniem, udało się mu znaleźć pracę sprzątacza na swojej ulicy. 27 kwietnia 1940 r. Antoni Wagner otrzymał sowiecki paszport. Paszportyzacja, rozpoczęta w obwodzie rówieńskim 26 lutego 1940 r., oprócz obliczenia ludności przyłączonych terenów, miała na celu ujawnienie osób z kategorii «społecznie niebezpiecznych». Wielu Polaków, szczególnie byłych żołnierzy, funkcjonariuszy policji polskiej, urzędników państwowych, zmieniło swój pobyt na nielegalny, pragnąc w ten sposób uniknąć prześladowań ze strony władz sowieckich. Nawet po tym, jak rodzina Wagnerów została oficjalnie zarejestrowana przez władze sowieckie, nie porzucała nadziei na wyjazd do strefy okupacji niemieckiej. Bodźcem do tego był list kaprala Kulwickiego, który Antoni Wagner otrzymał w styczniu 1940 r., a także otrzymany przez niego pod koniec marca tegoż roku list od Grzegorza, 15-letniego siostrzeńca, który przed wojną gościł u wujka w Równem. Obaj najpierw wyjechali do Lwowa, a następnie nielegalnie przekroczyli granicę sowiecko-niemiecką.

Przyczyną aresztu Antoniego Wagnera była informacja, która dotarła do NKWD za pośrednictwem stworzonej sieci informatorów, że został on wypuszczony z niewoli, ponieważ podał nieprawdziwą informację o stopniu wojskowym i że przebywając w szepetowskim obozie dla jeńców był zaangażowany w wyzwolenie z niewoli generała Korytowskiego. Sam Wagner kategorycznie temu zaprzeczał, zapewniając śledztwo, że oficerem nie jest i osobiście nie był znajomym generała. Aresztowanemu również zarzucono utrzymywanie konspiracyjnego mieszkania w celu pomocy polskim żołnierzom w nielegalnym przekraczaniu granicy. Jeden ze świadków, który pracował jako lekarz w Międzyrzeczu, a po areszcie przebywał w jednej kamerze z Antonim Wagnerem, twierdził, że rzekomo z pomocą Wagnera do Niemiec wydostał się wspomniany wyżej kapral Kulwicki i jeszcze kilka osób. Świadek także zapewniał śledztwo, że pełniąc swój obowiązek zawodowy, niejednokrotnie leczył miejscowych rolników, którzy byli karani fizycznie przez chorążego Wagnera. Świadectwa te zostały potwierdzone przez mieszkańca wsi Niewirkiw W. Polejszczuka. Ten opowiadał, że Antoni Wagner bezpośrednio uczestniczył w krwawym znęcaniu się nad wieśniakami podczas wesela N. Jarmoluka, które odbyło się w 1931 r. Dla uzyskania szczegółów funkcjonariusze NKWD przepytali 10 świadków tego wydarzenia, którzy potwierdzili fakt pobicia mieszkańców Niewirkowa przez ułanów pod dowództwem Antoniego Wagnera, co w jednym z przypadków doprowadziło do śmierci. Zwracamy uwagę na to, że funkcjonariusze NKWD w swoim stylu interpretowali zeznania świadków: «…Wagner przebywając na służbie jako chorąży w byłym polskim Korpusie Ochrony Pogranicza, znęcał się nad mieszkańcami Niewirkowa, wszystko niszczył, bił rolników do omdlenia, trafiały się też wypadki śmiertelne i ciężkie zranienia». W ten sposób, z dokumentów sporządzonych przez NKWD wnioskujemy, że Antoni Wagner osobiście popełnił wszystkie wyliczone przestępstwa. Ponadto, w oskarżeniu powiedziano, że przebywając w celi więziennej «Wagner agitował współlokatorów kamery, żeby nie zeznawali w czasie dochodzenia, mając na celu zbicie z tropu i zakłócanie śledztwa». W rzeczywistości więzień rozważał, w jaki sposób jak najdłużej zatrzymać się na terenie Ukrainy Zachodniej i doczekać, aż sojusznicy Polski, czyli Wielka Brytania i Francja, wystąpią w obronie kraju i wraz z rządem emigracyjnym pomogą odzyskać niepodległość jego Ojczyźnie.

Według Decyzji Specjalnego Posiedzenia NKWD ZSRR, Antoni Wagner syn Teodora, został skazany na osiem lat pozbawienia wolności w obozach pracy za przestępstwa wskazane w art. 54–10, 53–13 KK USRR. Karę odbywał w obozie «Siewpieczlag». Według postanowienia prokuratury obwodu rówieńskiego z dnia 22 września 1989 r., wobec Antoniego Wagnera został zastosowany art. І Rozporządzenia Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z dnia 16 stycznia 1989 r. «O dodatkowych działaniach w celu przywrócenia sprawiedliwości dla ofiar represji, które miały miejsce w okresie 1930–1940 i na początku lat 1950-tych».

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025