Ocaleni od zapomnienia: Jan Zawadzki
Artykuły

Kontynuując cykl artykułów o Polakach, którzy we wrześniu 1939 r. trafili do niewoli sowieckiej, proponujemy uwadze Czytelników szkic biograficzny o Janie Zawadzkim.

Jan Zawadzki urodził się w 1908 r. we wsi Delejów położonej w okresie międzywojennym na terenie województwa stanisławowskiego (obecnie rejon halicki w obwodzie iwanofrankiwskim). Pochodził z ubogiej wielodzietnej rodziny chłopskiej Józefa (ur. w 1872 r.) i Emilii (ur. w 1885 r.) Zawadzkich. Wiadomo, że na początku II wojny światowej wszystkie dzieci Zawadzkich (Stanisław, Maria, Ludwika, Anna, Bronisława, Karolina) mieszkały razem z rodzicami. Ze względu na trudną sytuację materialną rodziny Jan nie chodził do szkoły, jednak sam nauczył się pisać i czytać.

Przypuszczalnie problemy finansowe stały się powodem tego, że w 1936 r. Jan dopuścił się kradzieży. Został więc oskarżony i pozbawiony wolności. Do września 1939 r. przebywał w więzieniu, skąd uwolniono go po nadejściu Armii Czerwonej w czasie tak zwanej wrześniowej «wyprawy wyzwoleńczej». Obecnie trudno stwierdzić, dlaczego Jan Zawadzki, który nigdy nie służył w Wojsku Polskim, trafił do obozu polskich jeńców wojennych.

Najpierw Jan Zawadzki przebywał na placówce obozowej nr 4 położonej we wsi Warkowicze, później przeniesiono go na placówkę nr 6 w Równem. Mimo kryminalnej przeszłości, przebywał w brygadzie pracującej poza obozem bez ochrony. W brygadzie, którą kierował dziesiątnik Iwan Wasiuk znaleźli się przeważnie Ukraińcy i kilku Białorusinów. Z inicjatywy Iwana Wasiuka członkowie brygady często prowadzili dyskusje o polityce Polski, ZSRR i Niemiec. Dzięki rozbudowanej sieci informatorów i konfidentów, zwłaszcza «tajemnego współpracownika» «Tarnopolskiego» dowiedziały się o tym władze obozowe, wskutek czego nastąpiły aresztowania.

16 września 1940 r. Jan Zawadzki został przesłuchany jako świadek w sprawie Henryka Markowskiego. Powiedział, że miał przyjazne stosunki z Markowskim i stwierdził, że jest on człowiekiem wykształconym i kulturalnym, chociaż czasem pozwalał sobie na krytykę w stosunku do niego z powodu jego poziomu edukacji. Pragnąc uniknąć prześladowania ze strony organów represyjnych, Jan Zawadzki był na tym przesłuchaniu bardzo wylewny. Opowiadał, że dziesiątnik budowy Iwan Wasiuk i Henryk Markowski często prowadzą rozmowy w kręgu jeńców wojennych o treści antysowieckiej, krytykują politykę władz sowieckich uważając, że do nich przynależą sami «Żydzi» i że dla wszystkich będzie lepiej, jeśli do władzy dojdzie Hitler. Nie zaprzeczał też, że czasem sam uczestniczył w tych rozmowach. Jednak broniąc się podkreślał, że doszło do tego z powodu braku wiedzy i wykształcenia. Ale tego argumentu śledczy nie wzięli pod uwagę.

27 listopada 1940 r. Oddział Specjalny NKWD Budowy nr 1 NKWD aresztował Jana Zawadzkiego «jako członka kontrrewolucyjnej organizacji nacjonalistycznej» i osadził go więzieniu nr 1 w Równem. W trakcie aresztowania więźniowi zabrano tylko 13 kartek korespondencji prywatnej. Na rozkaz starszego śledczego, lejtnanta bezpieki państwowej Głuchmana 14 grudnia 1940 r. wszystkie kartki zostały spalone jako te, które «nie mają żadnej wartości i nie dotyczą sprawy śledczej Jana Zawadzkiego».

Na pierwszym przesłuchaniu więźnia oskarżono o prowadzenie walki przeciw władzom sowieckim, czemu on kategorycznie zaprzeczał przekonując śledczego, że oprócz wypowiedzi o treści antysowieckiej w niczym więcej nie jest winny. Jan przyznał się do tego, że pewnego razu w rozmowie z Markowskim i Wasiukiem powiedział, że kiedy nie będzie Stalina, komuniści i Żydzi rozproszą się, władze się zmienią i nadejdą inne czasy. Również Janowi przypisywano autorstwo następującego wyrażenia: «W Związku Sowieckim we wszystkich zakładach produkcyjnych i na budowach ustanowiono normy produkcyjne, które w rzeczywistości są formą eksploatacji klasy robotniczej. W Związku Sowieckim nie ma i nie będzie sprawiedliwości». Uważano go za członka organizacji kontrrewolucyjnej, która miała na celu założenie «niepodległego państwa ukraińskiego», dlatego śledczy niejednokrotnie nalegał, by więzień opowiedział o planach walki przeciw władzom sowieckim, które on budował razem ze zwolennikami. Przyznając się do tego, że wiedział, iż Iwan Wasiuk zamierza rozpoczęcie powstania przeciw władzom sowieckim w chwili ofensywy wojsk niemieckich, Jan twierdził, że był tylko świadkiem przestępstw Iwana Wasiuka i Henryka Markowskiego. W sprawie Jana Zawadzkiego kluczowe jednak stały się zeznania Iwana Wasiuka, a później konfrontacja obu aresztowanych. Wasiuk przekonywał, że Jan Zawadzki był człowiekiem nastawionym przeciw władzy sowieckiej, co stało się powodem ich zbliżenia i prowadzenia otwartych rozmów.

6 stycznia 1941 r. trybunał wojskowy Wojsk NKWD okręgu kijowskiego w czasie sesji wyjazdowej w Równem rozpatrzył sprawę grupową o oskarżeniu Henryka Markowskiego, Iwana Wasiuka, Antona Kozaka, Hryhoria Szpartiuka i Jana Zawadzkiego. Posiedzenie sądowe odbyło się bez udziału oskarżycieli i obrońców. Według decyzji trybunału wojskowego opartej na art. 54–10 cz. І КК USRR Jan Zawadzki został skazany na siedem lat pozbawienia wolności w obozie pracy oraz w oparciu o punkty «а» i «b» art. 29 КК USRR na trzy lata ograniczenia praw obywatelskich.

Więzień wystąpił o kasację wyroku do Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego ZSRR. Według decyzji tej instytucji z dnia 14 lutego 1941 r. zmniejszono mu termin odbywania kary do trzech lat w obozach pracy i trzech lat ograniczenia praw obywatelskich. Dalszy los Jana Zawadzkiego jest nam nieznany.

Według decyzji Zarządu Kontroli Wykonywania Ustaw dotyczących Bezpieczeństwa Państwowego, Kwestii Międzyetnicznych i Międzynarodowych Prokuratury ZSRR z dnia 17 października 1991 r. sprawa Jana Zawadzkiego podlega pod art. І Dekretu Prezydenta ZSRR z dnia 13 sierpnia 1991 r. «O przywróceniu praw wszystkim ofiarom represji politycznych w latach 20–50». Z powodu niesprawiedliwego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej Jan Zawadzki został zrehabilitowany.

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

Powiązane publikacje
Ocaleni od zapomnienia: Józef Afent
Artykuły
Nasz kolejny szkic jest poświęcony Józefowi Afentowi, starszemu policjantowi ІІ komisariatu policji w Równem aresztowanemu przez władze radzieckie następnego dnia po ich wkroczeniu na tereny II Rzeczypospolitej.
21 września 2022
Ocaleni od zapomnienia: Jerzy Tołwiński
Artykuły
Jerzy Tołwiński z Równego był jednym z wielu polskich policjantów represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941. W 1940 r. został skazany na osiem lat poprawczych obozów pracy z powodu służby w «polsko-pańskiej» policji.
09 września 2022
Ocaleni od zapomnienia: Władysław Śliwiński
Artykuły
Jednym z bohaterów książki «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» wydanej niedawno przez redakcję «Monitora Wołyńskiego» był Władysław Śliwiński. Na początku 1941 r. za konspiracyjną działalność antyradziecką został skazany na 10 lat pozbawienia wolności w poprawczych obozach pracy.
25 sierpnia 2022
Ocaleni od zapomnienia: Bolesław Chyl
Artykuły
Kolejny szkic w cyklu o polskich policjantach represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941 został poświęcony Bolesławowi Chylowi z Klewania. W listopadzie 1939 r. Trybunał Wojskowy 5 Armii Frontu Ukraińskiego skazał go na rozstrzelanie, ponieważ był policjantem i w czasach II Rzeczypospolitej «zatrzymywał komunistów».
19 lipca 2022
Antoni Maciejewski: ciąg dalszy historii
Artykuły
17 lipca 1944 r. w bitwie pod Ankoną we Włoszech zginął urodzony w Równem Antoni Maciejewski. Zanim zaciągnął się do Armii Andersa, był więźniem sowieckich łagrów, do których trafił za udział w polskiej konspiracji.
17 lipca 2022
Ocaleni od zapomnienia: Edmund Kastner
Artykuły
Kolejny szkic w cyklu o funkcjonariuszach polskiej Policji Państwowej represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941 jest poświęcony Edmundowi Kastnerowi – policjantowi z Klewania. Na początku 1940 r. razem z kolegami i konfidentami został oskarżony o «aktywną działalność przeciw ruchowi rewolucyjnemu» і «przygotowanie zbrojnego powstania», a następnie rozstrzelany.
04 lipca 2022
«Ci ludzie chodzili tymi samymi ulicami, co ja». Zaprezentowano książkę o polskim podziemiu w Równem
Artykuły
«Jest to książka o kwestii wyboru. Podobnie jak przed nami, Ukraińcami, obecnie stoi wybór zaangażować się w walkę o niepodległość czy szukać bezpiecznego miejsca, zostać wolontariuszem czy kolaborantem, tak Polacy w 1939 r. stali przed tym samym wyborem» – powiedziała Tetiana Samsoniuk, autorka publikacji «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941».
11 czerwca 2022
Ocaleni od zapomnienia: Władysław Jakuszewski
Artykuły
W okresie międzywojennym Władysław Jakuszewski pracował w policji w Równem, Kowlu, Dubnie i Zdołbunowie. Został aresztowany przez NKWD w listopadzie 1939 r., a w marcu 1941 r. za «aktywną działalność przeciw ruchowi rewolucyjnemu» został skazany na osiem lat poprawczych obozów pracy.
27 maja 2022
Ocaleni od zapomnienia: Stefan Jarząbkowski
Artykuły
Stefan Jarząbkowski, policjant z Glińska Czeskiego na Rówieńszczyźnie, jest bohaterem kolejnego szkicu o funkcjonariuszach polskiej Policji Państwowej, którzy doznali represji ze strony reżimu sowieckiego.
18 marca 2022