Inaczej patrzymy dziś na Polskę
Artykuły

Na Ukrainie istnieje poważne zapotrzebowanie społeczeństwa na „polską” tematykę. To już nie są dyskusje w wąskich kręgach zawodowych historyków, ale zainteresowania szerokich kręgów publiczności.

Trwająca od 2014 r. wojna na terytorium Ukrainy uległa zmianie w lutym 2022 r. Zmieniło się też jej postrzeganie – zarówno na Zachodzie, jak i na samej Ukrainie. Choć agresor nie ustaje w próbach mącenia w głowach, w kółko przekonując o „obronie praw ludności republik ludowych” i „walce z faszyzmem”, tylko tendencyjni obserwatorzy mogą nie dostrzec zafałszowania i nikczemności rosyjskiej narracji. O ile zachodnia taktyka nieprowokowania, powściągliwości i ostrożności nadal blokuje i hamuje wiele decyzji, które dla Ukrainy tak naprawdę są sprawą życia i śmierci, o tyle bardziej adekwatny i zdecydowany stosunek do sytuacji wykazują państwa, które na własnej skórze doświadczyły ucisku sowieckiej tyranii: kraje bałtyckie jako byłe republiki ZSRR, a także kraje należące do tzw. bloku socjalistycznego. Logika i gorzkie doświadczenie podpowiadają im, że w przypadku klęski Ukrainy to one będą kolejnymi ofiarami rosyjskiej agresji, a Siły Zbrojne Ukrainy bronią teraz m.in. także ich niepodległości i życia. Państwa te jako pierwsze udzieliły i nadal udzielają narodowi ukraińskiemu pomocy, bez której dalsza walka z tak potężnym wrogiem byłaby wprost niemożliwa.

Największy udział w pomocy dla Ukrainy ma Polska. Jest ona bezprecedensowa.

Już w pierwszych godzinach po rozpoczęciu otwartej agresji rosyjskiej Polska otworzyła swoje granice dla uchodźców. Dziś Polska pozostaje de facto drugą ojczyzną dla milionów ukraińskich kobiet i dzieci, które otrzymują praktycznie pełny pakiet praw i świadczeń obywatelskich.

Do tego należy dodać niekończące się transporty leków, produktów, odzieży, środków higienicznych, ostatnio generatorów, latarek, materiałów budowlanych itp., zbieranych przez zwykłych Polaków i wysyłanych na Ukrainę.

Na Wołyniu, gdzie mieszkam, dla większości obywateli jeszcze przed 24 lutego ubiegłego roku Polska była przede wszystkim krajem, w którym można zarobić na życie; dla młodych ludzi była szansą na zdobycie wysokiej jakości europejskiego wykształcenia; dla podróżujących była hubem, z którego można polecieć w inny zakątek świata za uczciwą cenę; dla przedsiębiorców było to miejsce, gdzie się kupuje towary i produkty wysokiej jakości. O ile w dziedzinie praktycznej nasze stosunki można było określić mianem neutralnych, tak w dziedzinie pamięci historycznej były one znacznie bardziej skomplikowane. Zarówno na poziomie międzynarodowym, jak i międzyludzkim. Nastąpiły jednak zmiany w obu tych aspektach sąsiedzkich relacji.

Wiosną 2022 roku, w okresie Świąt Wielkanocnych, w kilku miejscowościach w obwodzie wołyńskim, rówieńskim i tarnopolskim mieszkańcy porządkowali polskie cmentarze. Co roku angażowały się w to głównie polskie organizacje, które w 2022 r. ze względu na wojnę nie mogły przybyć, więc Ukraińcy postanowili samodzielnie posprzątać groby w dowód wdzięczności dla Polski za wsparcie. W naszej gazecie „Monitor Wołyński” ukazał się szereg publikacji dotyczących tej inicjatywy.

Obserwując reakcje polskich czytelników na nie, zauważyliśmy, że często w komentarzach wyrażali wątpliwości, czy to naprawdę Ukraińcy sprzątają polskie cmentarze, sugerując, że były to pewnie miejscowe polskie organizacje.

Jako uczestnik takich akcji mogę potwierdzić, że rzeczywiście była to inicjatywa zwykłych mieszkańców ukraińskich wsi i miasteczek. Czasem pomagali samorządowcy, np. dostarczając sprzęt, ale najczęściej cała praca była wykonywana przez  Ukraińców. Ponieważ na co dzień nikt się takimi cmentarzami nie opiekuje, pracy jest na nich bardzo dużo. Częstokroć sprzątanie trwało kilka dni. Następnie zapalano znicze na wysprzątanych grobach, a mieszkańcy niektórych wsi zwracali się do Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu z prośbą o przekazanie im polskich flag do umieszczenia na tych cmentarzach.

W ostatnich miesiącach na Ukrainie trwa proces derusyfikacji nazw miejscowych. W Łucku jedna z ulic zostanie nazwana imieniem polskiego pisarza Józefa Łobodowskiego, który przez pewien czas mieszkał w naszym mieście, a w innej dzielnicy jeden ze skwerów został nazwany imieniem generała Władysława Andersa. Nazwiska wybitnych Polaków coraz częściej pojawiają się w innych ukraińskich miastach. Inicjatywa ta jest również wyrazem wdzięczności dla narodu polskiego i Polski.

Na popularnym ukraińskim kanale YouTube „Historia bez mitów”, obserwowanym przez setki tysięcy widzów, pojawia się coraz więcej filmów poświęconych Polsce i Polakom. Są to nie tylko opowieści o wspólnych kartach historii (Kozacy, wydarzenia II wojny światowej) czy o wspólnych postaciach historycznych (takich jak polski malarz Wilhelm Kotarbiński, mieszkający i tworzący w Kijowie). To także filmy o tematyce ściśle polskiej, np.: „Polska 1981. Junta wojskowa przeciwko »Solidarności«” czy „Powstanie styczniowe. Jak Polska walczyła z imperium rosyjskim”. W cyklu tym pojawił się m.in. film pt. „Rzeczpospolita. Rujnujemy rosyjsko-imperialne narracje”. Zgodnie z tytułem ukraińska historyczka Natalia Starczenko burzy w nim stereotypy, które ukraińska historia odziedziczyła po rosyjsko-sowieckiej historiografii i które wciąż można znaleźć nawet w podręcznikach szkolnych i literaturze naukowej. Film ma podtytuł „Nasze państwo”. Rzeczpospolita jest w nim eksponowana nie jako kolejny zaborca ​​i ciemiężca, ale jako państwo, które Ukraińcy tworzyli wspólnie z Polakami, Litwinami, Białorusinami, Żydami i innymi narodami.

Tematy dla historyków na tym kanale są proponowane przez widzów. Wnioskując po obecnym ich doborze, można stwierdzić, że na Ukrainie istnieje poważne zapotrzebowanie społeczeństwa na „polską” tematykę. To już nie są dyskusje w wąskich kręgach zawodowych historyków, ale zainteresowania szerokich kręgów publiczności. Coraz częściej pojawiają się też pytania typu: „Co polecilibyście przeczytać z polskiej literatury, obejrzeć z polskich filmów, posłuchać z polskiej muzyki?”. Liczba chętnych do nauki języka polskiego też się powiększyła.

Wydaje się jednak, że nie należy oczekiwać, że wszystkie te niewątpliwe zmiany w nastawieniu Ukraińców do Polski i Polaków pomogą rozwiązać wszystkie dotychczasowe problemy w naszych relacjach.

O przykład też nie jest trudno. Stowarzyszenie Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu od momentu powstania, czyli od około 30 lat, zabiega o pozwolenie na wzniesienie pamiątkowego krzyża na dawnym łuckim cmentarzu katolickim, gdzie władze sowieckie wybudowały memoriał „Wieczna Sława”. Lokalne władze nie śpieszą się jednak z wydaniem zezwolenia na uczczenie pamięci kilkunastu tysięcy łuckich Polaków, pochowanych na tej nekropolii.

Z pewnością ważnym wyznacznikiem realnych zmian we wzajemnym zrozumieniu Ukraińców i Polaków może być 80. rocznica rzezi wołyńskiej, którą będziemy obchodzić w tym roku.

Czy te transformacje są chwilowe, czy fundamentalne, pokaże czas.

Anatol Olich

Tekst pierwotnie został opublikowany w projekcie www.DlaPolonii.pl

Powiązane publikacje
Czym był przedwojenny Korpus Ochrony Pogranicza?
Artykuły
Sto lat temu, 17 września 1924 r. powstał Korpus Ochrony Pogranicza (KOP). Przez dokładnie piętnaście lat, do agresji ZSRR na Polskę w 1939 r., strzegł polskiej wschodniej granicy.
30 września 2024
Cuda Polski: Dunajec, czyli mały Dunaj
Artykuły
Według jednej z legend ujście Dunajcowi miał osobiście wyrąbać mieczem król Bolesław Chrobry. Przed wiekami opowiadano sobie także o Ferkowiczu, który ścigał króla węży a ten, uciekając, wytyczył drogę rzece wywracając wąwóz. Dunajec, na swej liczącej 247 km długości oferuje nam wiele wspaniałych miejsc i widoków, jednak pierwszeństwo należy się przełomowi rozpoczynającemu się pod Trzema Koronami.
28 sierpnia 2024
Cuda Polski: Jezioro Śniardwy – królestwo Króla Sielaw
Artykuły
Mówi się o nim «mazurskie morze». Nic dziwnego, jest największym jeziorem w Polsce, ostoją ryb i ptaków, miejscem uwielbianym przez plażowiczów i żeglarzy, w znacznej części jeszcze niezadeptanym i zarośniętym sitowiem. Jezioro Śniardwy uznawane jest za jeden z najpiękniejszych przyrodniczo terenów naszego kraju.
14 sierpnia 2024
Cuda Polski: Morskie Oko – najpiękniejsze jezioro w polskich górach
Artykuły
Być w Tatrach i nie zobaczyć Morskiego Oka? To największe górskie jezioro w Polsce zna chyba każdy. Choć, żeby się do niego dostać, trzeba wykonać kilkukilometrowy spacer lub dojechać bardzo ostatnio krytykowanymi konnymi bryczkami, nie ma chyba osoby, która nie chciałaby zobaczyć jego koloru i zapierającej dech panoramy Tatr Wysokich.
05 sierpnia 2024
Cuda Polski: Malbork – najpotężniejsza twierdza średniowiecznej Europy
Artykuły
Był symbolem potęgi Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Przez półtora wieku mieszkał w nim wielki mistrz krzyżacki i najwyższe władze zakonu. Był także siedzibą niemieckich cesarzy i polskich królów. Wielokrotnie niszczony i odbudowywany, od wieków jest wspaniałym przykładem myśli konstruktorskiej i bohaterem chlubnych i niechlubnych wydarzeń z polskiej historii.
25 lipca 2024
Czas rocznic Marii Skłodowskiej-Curie
Artykuły
Świat podziwia Marię Skłodowską-Curie, jednak zamiast łączyć ją z Polską, rodzinnym krajem, najczęściej łączy z Francją, gdzie spędziła większość życia. O wielkiej Polce, warszawiance, człowieku wyjątkowej osobowości i o tym, co każdy z nas powinien robić dla odświeżania pamięci o noblistce w przypadającą 4 lipca 90. rocznicę jej śmierci opowiada Miłka Skalska – zastępczyni dyrektorki Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
04 lipca 2024
Aleksander Fredro – krytyczny entuzjasta dawnej Polski
Artykuły
W swoich komediach ośmieszał tych, którzy do zgody się nie garną, a siebie uważają za pępek świata. Z ustanowienia Sejmu rok 2023 jest w Polsce Rokiem Aleksandra Fredry – najwybitniejszego polskiego komediopisarza, a także żołnierza kampanii napoleońskich.
11 sierpnia 2023
Kornel Makuszyński – pisarz ze słońcem w herbie
Artykuły
Przekonywał swoich czytelników, że nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi: «Uśmiechnij się do bliźniego, a bliźni serce wyjmie z piersi i ofiaruje ci je na dłoni». I dodawał: «Uśmiech wyrównuje wszystkie sprawy». 70 lat temu, 31 lipca 1953 r., zmarł twórca «Koziołka Matołka» – Kornel Makuszyński.
31 lipca 2023
«Bądź wierny. Idź». 25 lat temu zmarł Zbigniew Herbert
Artykuły
«Czym jest historia, w której tkwimy? To orgia panoszącej się nieprawości. A przecież zawsze znajdzie się garstka sprawiedliwych, którzy w tej zawierusze przechowają podstawowe wartości. Chodzi o to, by znaleźć się w tym gronie» – powtarzał Zbigniew Herbert, jeden z największych poetów polskich i europejskich. 28 lipca mija 25 lat od jego śmierci.
28 lipca 2023