Zapraszamy Państwa na łamy dzisiejszego numeru «Monitora Wołyńskiego». Piszemy w nim m.in. o rodzinnych historiach Władysława Bagińskiego z Równego, mistrzu Wielkiej Brytanii i Australii w szermierce urodzonym na Wołyniu, a także zapraszamy na rozmowę z organmistrzem Sandorem Schreinerem.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
W Podhajcach w obwodzie tarnopolskim odsłonięto tablice pamiątkowe poświęcone wybitnym Polakom urodzonym w tym mieście – Jerzemu Choróbskiemu oraz braciom Tadeuszowi i Janowi Łomnickim. Piszemy o tym na str. 1.
«Burkowscy. Wieś Zielony Gaj». Krewni pomyśleli: dzięki Bogu, że to Zielony Gaj, być może rosną tam jakieś drzewa. Kiedy przyjechali na miejsce, zobaczyli nagą ziemię dziewiczą… Uratowali ich miejscowi Kazachowie. Uprzedzili, że za miesiąc uderzy mróz, spadnie śnieg i, żeby nie zamarznąć, muszą natychmiast kopać ziemianki» – to fragment opowieści Władysława Bagińskiego, prezesa Towarzystwa Kultury Polskiej na Rówieńszczyźnie im. Władysława Reymonta, o losach swojej rodzinny. Więcej na str. 3–5.
Urodził się w Kowlu, mieszkał w Łucku, był mistrzem Wielkiej Brytanii oraz Australii w szermierce. Olgierd Porębski był również więźniem GUŁAG-u oraz żołnierzem Armii Andersa. Jego ojciec, kapitan Wojska Polskiego Adolf Porębski, który w okresie międzywojennym służył w Dubnie, Równem i Łucku, został ofiarą Zbrodni Katyńskiej. Na str. 6–7 prawie detektywistyczna historia o tym, jak udało się znaleźć powiązania między Olgierdem Porębskim z Wołynia a Olgierdem Porebskim z Wielkiej Brytanii.
W maju br. w kościele Świętego Jana Nepomucena w Dubnie zostaną poświęcone organy. Pierwsze i jak dotąd jedyne w całym obwodzie rówieńskim zainstalowane w latach niepodległości w czynnym kościele katolickim. Budował je organmistrz z Zakarpacia Sandor Schreiner. Na str. 10–11 proponujemy Państwa uwadze wywiad z artystą.
«Narody, które nie dbały o to, aby czysto i jasno pisać, nie celowały w naukach pięknych; w umiejętnościach nawet niewiele zrobiły postępu, a przynajmniej ten postęp nie był w miarę tak usilnego przykładania się do nich» – to fragment z traktatu Alojzego Felińskiego «Wykład sposobu, jakim dawane być mają lekcyje literatury polskiej w Krzemieńcu». Na str. 12–13 przeczytają Państwo ostatnią część tego dzieła.
Reżyser Janusz Majewski urodził się we Lwowie. Opuścił to miasto w 1944 r., ale ciągle wracał do niego w swojej twórczości. To tu zaczęła się w jego sercu miłość do filmu. Jeszcze w wieku szkolnym zrobił projektor z pudełka po butach i starych soczewek, za pomocą którego wyświetlał na ścianie obrazki z przygodami «Koziołka Matołka». Zapraszamy na str. 14.
W dzisiejszym numerze również:
– o planach uporządkowania terenu przy sali organowej w Równem – kościele Świętego Antoniego (str. 2);
– o rekolekcjach w Zbarażu oraz peregrynacji figury Archanioła Michała z góry Gargano (str. 8);
– o wozach strażackich dla ukraińskich ratowników (str. 9);
– o uporządkowaniu cmentarza w Przebrażu przez Stowarzyszenie Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu (str. 9).
Zapraszamy do lektury! A przy okazji życzymy spokojnych Świąt Wielkanocnych tym z Państwa, którzy obchodzą je już w tę niedzielę!
***
Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023. Publikacje wyrażają jedynie poglądy autora/autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Projekt «Polska Platforma Medialna – Ukraina 2023–2025» realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja.