Na łamach dzisiejszego numeru «Monitora Wołyńskiego»: Święta Bożego Narodzenia w polskich organizacjach, czytanie opowiadania Renaty Piątkowskiej i Polskie Gwiazdowisko, losy pracownika Banku Rolnego w Łucku Maksymiliana Korycińskiego oraz nauczyciela Jerzego Kmity, wspomnienia Ignacego Radlińskiego urodzonego w Dubnie.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia członkowie polskich organizacji dzielili się opłatkiem składając sobie nawzajem wszelkiej pomyślności i szczęśliwego Nowego Roku. Na str. 6–7 przeczytają Państwo wieści z Łucka, Tarnopola oraz Równego, natomiast na str. 10–11 – z Dubna.
Na str. 1 oraz 8–9 Mariana Jakobczuk z Równego pisze o Polskim Gwiazdowisku w Równem oraz o czytaniu opowiadania Renaty Piątkowskiej we Lwowie, Równem i Łucku – projektach zrealizowanych przez Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury.
Natomiast Wiktor Jaruczyk na str. 8 pisze o pierwszym występie festiwalowym chóru «Felińska VOICE», który powstał przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu.
W latach 30. Maksymilian Koryciński był pracownikiem Banku Rolnego w Łucku. Władze sowieckie oskarżyły go o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej i skazały na pięć lat łagrów. O jego losach na str. 4 pisze Anatol Olich. Tekst powstał w oparciu o akta sprawy karnej przechowywanej obecnie w Państwowym Archiwum Obwodu Wołyńskiego.
Podczas II wojny światowej Jerzy Kmita pracował jako nauczyciel w kilku wsiach w okolicach Rożyszcz na Wołyniu. W 2020 r. jego sylwetkę czytelnikom «Monitora Wołyńskiego» przybliżył historyk i nauczyciel Serhij Janiszewski z Kopaczówki, gdzie Jerzy Kmita również uczył dzieci. W grudniu 2025 r., z autorem skontaktowała się Sabina Sobocińska – prawnuczka Jerzego Kmity. Na str. 5 można przeczytać przysłane przez nią uzupełnienia informacji o pradziadku.
Nazwisko Ignacego Radlińskiego (1843–1920), pochodzącego z Dubna, znane jest jedynie wąskiemu kręgowi badaczy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Jest on jednak autorem kilkudziesięciu prac, które wniosły znaczący wkład do nauki. Zajmował się historią, filologią, religioznawstwem i studiami biblijnymi. Na str. 12–13 publikujemy jego wspomnienia o dzieciństwie i młodości spędzonych w Dubnie, które pierwotnie ukazały się w nr. 2 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r.
W dzisiejszym numerze piszemy również o wspólnych polsko-ukraińskich projektach, możliwościach dla naukowców i studentów, zdigitalizowanych archiwaliach, festiwalu «Wratislavia Cantans» oraz o pieniądzach wyrzuconych w błoto.
Zapraszamy do lektury!