Represje wobec wołyńskich Polaków: Stanisław Kołakowski – kancelarzysta «dwójki»
Artykuły

7 lutego 1940 r. podoficer Stanisław Kołakowski został aresztowany przez pracowników Wydziału Transportu Drogowego NKWD Kolei Kowelskich. Dochodzenie prowadzili również pracownicy tej struktury.

Postanowienie o przeprowadzeniu śledztwa w sprawie Kołakowskiego przez Wydział Transportu Drogowego NKWD Kolei Kowelskich

Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że Stanisław Kołakowski, syn Wincentego, urodził się 7 maja 1898 r. w Warszawie. W 1915 r. ukończył szkołę 6-klasową, w latach 1919–1937 służył w Wojsku Polskim, był podoficerem w 27 Pułku Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W chwili aresztowania mieszkał w polskiej kolonii Stasin w gminie Werba w powiecie włodzimierskim wraz z żoną Marią (38 lat) i córką Heleną (16 lat). Ojciec Wincenty, matka Helena oraz siostry Kazimiera i Janina przed wojną mieszkali w Warszawie. Brat Bolesław dostał się do niewoli niemieckiej.

Karta z odciskami palców Stanisława Kołakowskiego

W aktach sprawy znajdują się protokoły przesłuchań dwóch świadków, byłych żołnierzy 27 Pułku Włodzimierza Janiuka i Jana Gusakowskiego, datowane na 7 lutego 1940 r. Odnotowano w nich, że z ich obserwacji i plotek wśród wojskowych wynikało, że Kołakowski miał być agentem lub nawet szefem «dwójki», nie podali jednak żadnych konkretnych danych. Jednak pomimo braku jakichkolwiek niezbitych dowodów, protokoły te posłużyły śledczym NKWD za podstawę do wysunięcia wobec Kołakowskiego dalszych oskarżeń o działalność antyradziecką.

8 lutego aresztowany został wezwany na pierwsze przesłuchanie. W protokole odnotowano, że Kołakowski, według jego zeznań, «rzeczywiście był pracownikiem wojskowego Urzędu Bezpieczeństwa – «dwójki» w mieście Włodzimierz Wołyński». «Dwójką» w międzywojennej Polsce nazywano Oddział II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który zajmował się wywiadem i kontrwywiadem, a także odpowiadał za zwalczanie szpiegostwa i działalności antypaństwowej.

Według akt sprawy karnej w 1929 r. Kołakowski służył w miejscowym 27 Pułku Artylerii. Funkcjonariusz żandarmerii, którego nazwiska Kołakowski nie pamiętał, oraz inna osoba ubrana po cywilnemu przeprowadzili z nim kilka rozmów. Następnie wezwano go do komendantury we Włodzimierzu Wołyńskim. Tam, po rozmowie z komendantem garnizonu, pułkownikiem Włodarskim, chorąży Władysław Bersling przyjął od Kołakowskiego zobowiązanie do zachowania poufności. Jak się później okazało, Bersling przewodził «dwójce» we Włodzimierzu Wołyńskim. Jego pomocnikami byli sierżanci Stanisław Zieliński i Franciszek Gorgul, a także plutonowy Ehrlich z 23 Pułku Piechoty, Żyd, który pełnił funkcję tłumacza.

Obowiązkiem Kołakowskiego według niego było zarządzanie kancelarią «dwójki», co robił przez trzy lata. W 1932 r. został przeniesiony z powrotem do pułku. «Myślę, że powodem mojego przeniesienia było to, że trochę piłem» – zeznał przesłuchiwany. Również podczas przesłuchania podał nazwiska dziesięciu osób, które jego zdaniem były konfidentami, gdyż często przychodziły do ​​Berslinga, Zielińskiego i Gorgula.

 «Nie miałem żadnego własnego tajnego agenta. Pracowałem wyłącznie w kancelarii «dwójki» – powiedział Stanisław Kołakowski pod koniec pierwszego przesłuchania.

Drugie przesłuchanie odbyło się 22 lutego. Śledczy Gurow ustalił wówczas, że oskarżony w 1918 r. zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i został odznaczony. Awansował do stopnia kaprala, w 1922 r. został zdemobilizowany, ale wkrótce złożył wniosek o powrót do służby wojskowej. Wrócił do swego 27 Pułku Artylerii, służył tam do 1929 r., zostając podoficerem, referentem bezpieczeństwa wojskowego w kancelarii pułku. W marcu 1932 r. Kołakowski został przeniesiony z powrotem do pułku, w którym służył do listopada 1937 r. Następnie z powodu choroby przeszedł na emeryturę, osiedlił się w kolonii Stasin, gdzie przydzielono mu jako osadnikowi 14 ha ziemi, i zajął się rolnictwem. Po mobilizacji 23 sierpnia 1939 r. Kołakowski został powołany do baterii rezerwowej w Lublinie, gdzie pełnił służbę aż do wkroczenia Armii Czerwonej. W tym momencie przesłuchanie zostało przerwane. Warto zauważyć, że nie było łatwe, gdyż – jak wynika z dokumentów – rozpoczęło się o godzinie 19.00 i zakończyło o godzinie 4.55 rano.

Rozmowa była kontynuowana 23 i 26 lutego. Podczas przesłuchań Stanisław Kołakowski ponownie opowiedział, jak został zwerbowany do służby w «dwójce», oraz powtórzył zeznania, które złożył wcześniej na temat Berslinga, Zielińskiego i Gorgula. Według niego głównymi zadaniami «dwójki» było «identyfikowanie osób wrogich polskiemu ustrojowi i zwalczanie partii komunistycznej». Kołakowski ponownie wymienił nazwiska osób, które były informatorami jego kolegów i stwierdził, że nie może dodać nic więcej do swoich zeznań.

W protokole przesłuchania z 14 marca Stanisław Kołakowski po raz kolejny powtórzył swój życiorys, ale na końcu stwierdził: «Od 1929 do 1932 r. pracowałem w dowództwie garnizonu miasta Włodzimierza Wołyńskiego na stanowisku podoficera w kancelarii. Nie miałem żadnych powiązań z «dwójką» i nie byłem agentem. Szef wywiadu miał do dyspozycji dwa pokoje położone obok kancelarii, do których wejście było oddzielne i prowadziło przez kancelarię. Nie wiem, jakie rozmowy odbywały się w gabinetach szefa wywiadu, ponieważ nie miałem tam wstępu. Bywały chwile, gdy ludzie przychodzili i pytali o szefa wywiadu, to znaczy o chorążego Berslinga, więc szedłem do drzwi i raportowałem mu o tych, którzy przyszli. Nic więcej nie wiem o tych pokojach».

25 marca 1940 r. Kołakowskiemu zarzucono, że: «brał czynny udział w walce z wojskami radzieckimi podczas służby w wojsku polskim, za co otrzymał nadanie ziemi (osadę) od rządu polskiego, był agentem polskich służb specjalnych «dwójki», czyli jest oskarżony o popełnienie przestępstw z art. 54–14 Kodeksu Karnego Ukraińskiej SRR».

Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR.

Uchwała o przekazaniu sprawy Kołakowskiego do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR

Jak wynika z wyciągu z protokołu nr 142 z dnia 25 października 1940 r., Stanisław Kołakowski został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres ośmiu lat, licząc od 7 lutego 1940 r.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem wobec Stanisława Kołakowskiego

Karę odbywał w Iwdelłagu.

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 5 czerwca 1989 r. Stanisław Kołakowski został zrehabilitowany. Dalsze jego losy nie są nam znane.

***

Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025