Mieszkaniec Łucka Jerzy Żytyński został aresztowany przez funkcjonariuszy milicji 17 października 1939 r. we Lwowie. Oskarżono go o organizację pogromów żydowskich w Warszawie.
Pierwszym dokumentem w sprawie karnej Żytyńskiego jest nakaz aresztowania z 15 sierpnia 1940 r., podpisany przez Naumenkę, śledczego Zarządu NKWD Obwodu Wołyńskiego. Następny dokument, wydany we Lwowie w październiku 1939 r., to uchwała pracownika Wydziału Śledczego Zarządu Centralnego NKWD USRR, instruktora politycznego Samujłowa, o umieszczeniu Żytyńskiego w więzieniu lwowskim. Trzecim jest nakaz, na podstawie którego 19 października 1940 r. przeprowadzono przeszukanie w mieszkaniu Żytyńskiego w Łucku.
Podobne zamieszanie w dokumentach możemy obserwować dość często w sprawach karnych z tamtego okresu, których NKWD prowadziło tak wiele, że po prostu nie miało czasu na normalny tryb wypełniania dokumentacji. Dodatkowo naszą sytuację komplikuje fakt, że sprawę prowadziły sowieckie organy karne dwóch obwodów – lwowskiego i wołyńskiego oraz dwa resorty – milicja i NKWD.
W standardowej ankiecie aresztowanego zapisano, że Jerzy Żytyński, syn Wacława, urodził się w 1912 r. we wsi Semerenki, powiat łucki, gubernia wołyńska (obecnie wieś Semeryńskie w rejonie włodzimierskim, obwód wołyński). Możemy stwierdzić, że bohater naszego eseju jest krewnym wybitnego wołyńskiego archeologa i historyka, uczestnika Powstania Styczniowego, Ludwika Żytyńskiego. Semerenki były jedną z posiadłości rodu Żytyńskich.

Nakaz aresztowania Jerzego Żytyńskiego
Z tej samej ankiety dowiadujemy się, że w chwili aresztowania Jerzy Żytyński studiował leśnictwo. Mieszkał w Łucku przy ul. Sierakowskiego 7 (później ul. Puszkina, od 2023 r. – ul. Światowasyliwska), nie był żonaty. Nie służył w wojsku i nie należał do żadnej partii politycznej.
Pierwsze przesłuchanie przeprowadził w dniu aresztowania śledczy NKWD, kapitan Własow. Dowiedział się, że Jerzy przyjechał do Lwowa, aby ukończyć kurs leśnictwa i otrzymać dyplom. Żytyński zaprzeczył udziałowi w organizacjach faszystowskich i pogromach Żydów, twierdząc, że był jedynie członkiem organizacji studenckiej «Bratnia pomoc».

Protokół przesłuchania z 17 października 1939 r.
W aktach znajdują się również zeznania kilku świadków w tej sprawie. Jednym z nich był Abraham Gut, s. Dawida, ur. w 1914 r. Gut studiował razem z Żytyńskim w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Stwierdził, że Żytyński «był członkiem różnych organizacji faszystowskich i należał do skrajnie nacjonalistycznej szowinistycznej korporacji «Sparta» (studencka organizacja samopomocowa), a także «w swoich przemówieniach wzywał swoich towarzyszy do niszczenia Żydów, komunistów i wszystkich elementów demokratycznych». Gut skarżył się również, że Żytyński był niesprawiedliwy i kierował się swoimi poglądami politycznymi, rozdzielając pomoc wśród niezamożnych studentów. Także, według Abrahama Guta, został on pobity przez polskich studentów, ale Żytyński osobiście go nie bił.
Drugi świadek Jerzy Kamiński, ur. w 1918 r., po prostu spotkał Żytyńskiego we Lwowie na kilka dni przed jego aresztowaniem i nic o nim nie wiedział. Świadek Maria Jonasówna, ur. w 1916 r., studiowała na innym wydziale Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Wykazała, że Jerzy Żytyński «nosił na klapie koszuli miecz, który jest symbolem radykalnej nacjonalistycznej organizacji polskich faszystów «Bratnia Pomoc», która znajdowała się w rękach partii politycznej ONR» (Obóz Narodowo-Radykalny – tłum.).
Kolejne przesłuchanie zostało przeprowadzone 7 grudnia przez lejtnanta Klimowa. Na pytanie, gdzie i na jakim stanowisku pracował Żytyński przed wojną, Jerzy odpowiedział, że od 1922 do 1933 r. uczył się w gimnazjach w Łucku i Krzemieńcu, a od 1933 do 1939 r. – studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, na Wydziale Leśnym. Podejrzany po raz kolejny zaprzeczył udziałowi w organizacjach faszystowskich i pogromach Żydów w Warszawie. Żytyński tłumaczył nazwę «Sparta» rygorystycznym statutem organizacji, który wymagał surowej dyscypliny. M.in. «spartanie» nie palili papierosów i nie pili alkoholu.
14 grudnia śledczy Klimow zanotował: «Śledztwo w sprawie Jerzego Żytyńskiego wymaga dalszego śledztwa w miejscu zamieszkania aresztowanego i może nadać głębszy obrót śledztwu w tej sprawie». Wkrótce zarówno samego Żytyńskiego, jak i jego sprawę przekazano do obwodowego Zarządu NKWD w Łucku.

Postanowienie o przekazaniu sprawy Żytyńskiego
Następne przesłuchanie odbyło się 9 lipca 1940 r. w więzieniu w Łucku. Przeprowadził je śledczy Zarządu NKWD w Obwodzie Wołyńskim Naumenko. Ustalił, że Jerzy Żytyński należał do organizacji «Sparta», działającej w środowisku studenckim Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. W protokole napisano, że «zadaniem organizacji było stworzenie silnego, potężnego państwa polskiego poprzez wyjaśnienie Polakom, czym kiedyś była Polska, jaka była jej kultura i język oraz co należy zrobić, aby wzmocnić państwo polskie w obecnych czasach». To wystarczyło, aby śledztwo uznało organizację za faszystowską. Naumenko próbował oskarżyć podejrzanego o antysemityzm, ale Żytynski oświadczył, że nigdy nie brał udziału w żadnych pogromach.
Podczas przesłuchania 13 sierpnia 1940 r. Naumenko ustalił, że Jerzy Żytyński został wybrany na wiceprezesa «Sparty» i że brał udział w obozach letnich organizowanych przez tę organizację w różnych województwach. Zgodnie ze statutem, władze wybierane były tylko na jeden semestr. Łącznie «Sparta» przy Szkole Głównej Rolniczej Gospodarstwa Wiejskiego skupiała około 50 członków. Czyli, jak widać, śledztwo w Łucku nie przyniosło żadnych nowych informacji.
Wreszcie 27 sierpnia Jerzemu Żytyńskiemu postawiono formalne zarzuty. Albo śledczy w Łucku nie czytali protokołów swoich lwowskich kolegów, albo sekretarka była analfabetką, bo Żytyński został w końcu oskarżony o to, że był «członkiem nacjonalistycznej faszystowskiej organizacji «Korpuracja sportu» (podajemy dokładne brzmienie nazwy, zanotowane w dokumencie – red.), a jednocześnie wiceprezesem wspomnianej organizacji. Brał udział w pogromach Żydów, czyli popełnił przestępstwo z art. 54–14 Kodeksu karnego Ukraińskiej SRR».
Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR.
Jak wynika z wyciągu z protokołu nr 146 z dnia 2 listopada 1940 r., Jerzy Żytyński został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres ośmiu lat, licząc od 19 października 1939 r.
Karę odbywał w Iwdelłagu.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem wobec Jerzego Żytyńskiego
Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 5 czerwca 1989 r. Jerzy Żytyński został zrehabilitowany. Dalsze jego losy nie są nam znane.
Na liście odznaczonych Krzyżem Monte Cassino widnieje Jerzy Żytyński, podporucznik 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, ur. w 1912 r. Numer jego nagrody to 29719. Możemy przypuszczać, że to jest bohater naszego eseju.
***
Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich