Represje wobec wołyńskich Polaków: Józef Tadeusz Jachimek, harcerz
Artykuły

Kiedy harcerz z Włodzimierza Wołyńskiego, Józef Tadeusz Jachimek, trafił do katowni NKWD, miał zaledwie 17 lat. Przeszedł przez więzienie i Workutłag, a następnie zaciągnął się do Armii Andersa.

Józef Tadeusz Jachimek został aresztowany 13 maja 1940 r. Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że urodził się 20 lutego 1923 r. we wsi Czerczyce (obecnie Hromada Zymne w rejonie włodzimierskim). W chwili aresztowania mieszkał we Włodzimierzu Wołyńskim przy ul. Ułańskiej 4 i był uczniem dziewiątej klasy miejscowego Gimnazjum nr 1. Rodzina składała się z ojca Franciszka (45 lat), matki Marii (40 lat) i brata Edmunda (15 lat). Podczas przeszukania funkcjonariusze NKWD skonfiskowali mu polską flagę z godłem, książkę o historii Polski i kurtkę pikowaną – to wszystko.

W protokole pierwszego przesłuchania widnieje data 6 maja 1940 r., która nie odpowiada dacie aresztowania. Podczas tego przesłuchania Jachimek zeznał, że jest członkiem organizacji skautowej. W gimnazjum, według niego, istniały dwie drużyny, które zrzeszały starszych uczniów, a w innych szkołach działały gromady zuchów – dla młodszych. Ogółem, według Jachimka, hufiec we Włodzimierzu liczył około 350–400 chłopców, działały również drużyny skautowe dla dziewcząt. Możemy przypuszczać, że sowieccy śledczy słowem «skauci» nazywali harcerzy.

Przesłuchiwany zeznał również, że organizacja skautowa istniała do końca wojny niemiecko-polskiej, a następnie uległa rozwiązaniu. Śledczy zarzucił Jachimkowi, że pozostawał «jednym z aktywnych członków nielegalnej organizacji skautowej», czemu przesłuchiwany wielokrotnie zaprzeczał. Na tym przesłuchanie się zakończyło.

Kolejne odbyło się 16 maja. Pierwsze pytanie dotyczyło tego, czy Jachimek przyznaje się do przynależności do kontrrewolucyjnej organizacji powstańczej we Włodzimierzu. Aresztowany odpowiedział twierdząco. Organizacja ta, jak odnotowano w protokole, nosiła nazwę «Kompania Czynu Harcerskiego», a jej przywódcą był uczeń dziesiątej klasy, Zbigniew Sierakowski, natomiast sam Jachimek rzekomo należał do piątki, której przewodził Antoni Dobrowolski. Wszyscy byli aktywnymi członkami ruchu harcerskiego przed wojną niemiecko-polską. «Prawie codziennie chodziliśmy razem do szkoły, często się spotykaliśmy. Sierakowski zlecał zadania dowódcom piątki i informował o sytuacji w organizacji» – czytamy w protokole.

Zadaniem organizacji rzekomo miała być budowa stacji radiowych i przywrócenie łączności z Francją w celu zorganizowania zbrojnego powstania przeciwko władzy sowieckiej i odbudowy Polski. «Kontrrewolucjoniści» nie posiadali broni. Jachimek nie wiedział też nic o powiązaniach ich organizacji z tzw. organizacjami kontrrewolucyjnymi w innych miastach.

Podejrzewamy, że ta zmiana stanowiska – od stanowczego zaprzeczenia do pełnego przyznania się do udziału w organizacji kontrrewolucyjnej – była wynikiem presji psychicznej i fizycznej wywieranej na aresztowanego. Enkawudziści dążyli przede wszystkim do uzyskania korzystnych dla nich zeznań, więc nie wahali się przed stosowaniem przemocy fizycznej.

Podczas przesłuchania 26 maja śledczy poinformował, że funkcjonariusze NKWD dowiedzieli się, iż spiskowcy spotykali się w mieszkaniu Janiny Grabowskiej we Włodzimierzu przy ul. Strzeleckiej 12. Jachimek potwierdził ten fakt, lecz oświadczył, że nic nie wie o udziale tej kobiety w ich «kontrrewolucyjnej» organizacji.

W aktach sprawy znajduje się protokół przesłuchania Janiny Grabowskiej z dnia 21 maja 1940 r. Stwierdza się w nim, że Grabowska została zwerbowana do organizacji kontrrewolucyjnej przez Sierakowskiego. Miała rzekomo brać udział w pracach sekcji sanitarnej organizacji, zbierając opatrunki i leki potrzebne do dalszej działalności. Jej dom stał się mieszkaniem konspiracyjnym dla członków organizacji. Potwierdziła, że Józef Tadeusz Jachimek należał do członków organizacji kontrrewolucyjnej i przychodził na spotkania do jej mieszkania.

Inny oskarżony w tej sprawie, Stanisław Orłowski, również wymienił nazwisko Jachimka. Zostało to odnotowane w protokole z 10 maja 1940 r.

Protokół przesłuchania Stanisława Orłowskiego

Chociaż śledztwo nie uzyskało żadnych konkretnych dowodów winy, sprawa przeciwko Jachimkowi została wkrótce zamknięta. 1 sierpnia postawiono mu oficjalne zarzuty. W dokumencie stwierdzono: «Będąc wrogo nastawionym wobec polityki władz sowieckich i rządu sowieckiego, wstąpił do organizacji powstańczej «Kompania Czynu Harcerskiego» jako zwykły członek, tj. jest winny przestępstw z artykułów 54–2 i 54–11 Kodeksu Karnego Ukraińskiej SRR».

Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR.

Jak wynika z protokołu nr 18 z 10 lutego 1941 r. Jachimek został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres ośmiu lat, licząc od 13 maja 1940 r. Karę odbywał w Workutłagu.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem wobec Józefa Tadeusza Jachimka

12 sierpnia 1941 r. Józef Tadeusz Jachimek został amnestionowany jako obywatel polski na podstawie układu Sikorski-Majski. Według zaświadczenia wydanego 18 września przez II Oddział Zarządu Workutstroju, udał się do Buzułuku w obwodzie czkałowskim, gdzie formowały się oddziały Armii Andersa.

Zaświadczenie o amnestii dla Józefa Tadeusza Jachimka

Na stronie cmentarzewuzbekistanie.org.pl znaleźliśmy jego imię i nazwisko na liście 337 żołnierzy pochowanych na Polskim Cmentarzu Wojennym w Kanimech (obecnie Konimex, miejscowość znana jest także jako Kenimech) w obwodzie nawojskim w Uzbekistanie. Zmarł 5 marca 1942 r. W nieznośnym upale w warunkach pustynnych w polskich oddziałach szerzyła się wówczas dezynteria. Przypuszczamy, że to właśnie ona mogła spowodować śmierć. Na tym samym cmentarzu został pochowany Jan Bulik, o losach którego pisaliśmy w marcu 2023 r.

Polski Cmentarz Wojenny w Kanimech. Autor zdjęcia: w0zny, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org

Nazwisko Józefa Tadeusza Jachimka widnieje wśród pochowanych na cmentarzu w Kanimech. Autor zdjęcia: w0zny, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 4 kwietnia 1991 r. Józef Tadeusz Jachimek został zrehabilitowany.

***

Ze sprawami karnymi osób represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Na głównym zdjęciu: Polski Cmentarz Wojenny w Kanimech. Autor zdjęcia: w0zny, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025