Sprawa Zygmunta Potuszyńskiego doskonale obrazuje metody stosowane przez NKWD podczas prowadzenia śledztwa w celu osiągnięcia pożądanych rezultatów. Na szczęście bohater tego eseju przeżył więzienie, obóz i II wojnę światową.
Łucki strażak Zygmunt Potuszyński został zatrzymany 27 lutego 1940 r. Oskarżono go o działalność kontrrewolucyjną.
W ankiecie aresztowanego czytamy, że Zygmunt Potuszyński, syn Antoniego, urodził się w 1910 r. we wsi Stubło koło Zdołbunowa. W chwili aresztowania mieszkał w Łucku przy ul. Monopolowej 31 i był członkiem Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Łucku. Ukończył cztery klasy szkoły we wsi Dębowa Karczma (obecnie Hromada Horodyszcze w rejonie łuckim). W latach 1932–1933 służył w jednostce artyleryjskiej Wojska Polskiego, brał udział w wojnie niemiecko-polskiej 1939 r.
Miał żonę Teklę (31 lat) i córkę Krystynę (1 rok). Rodzice Zygmunta, Antoni (67 lat) i Elżbieta (58 lat) Potuszyńscy mieszkali w kolonii Anatolia koło Czarukowa. Zygmunt miał sześcioro rodzeństwa: Włodzimierza, Wiktora, Zofię, Marię, Wandę i Leontynę.

Zygmunt Potuszyński. Zdjęcie z akt sprawy karnej
Enkawudziści oskarżyli zatrzymanego o udział w kontrrewolucyjnej organizacji powstańczej i przygotowywanie zbrojnego powstania przeciwko władzy sowieckiej.
Podczas przesłuchania 28 lutego 1940 r. lejtnant bezpieczeństwa państwowego Simonow wypytywał Potuszyńskiego o jego udział w wojnie niemiecko-polskiej. Zygmunt zeznał, że został ranny na początku września 1939 r. i przebywał w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim. 9 września trafił do niewoli niemieckiej. Niemcy przenieśli go do szpitala w Kutnie, a po wyzdrowieniu został skierowany do pracy w jednym z gospodarstw rolnych w pobliżu Kłajpedy. Stamtąd uciekł na Litwę. Został złapany, internowany w grudniu 1939 r. i przemieszczony do Łucka, a już w styczniu 1940 r. dostał pracę w straży pożarnej.
1 marca, podczas kolejnego przesłuchania, śledczy Simonow pokazał Zygmuntowi protokół przesłuchania jego kolegi z pracy, Józefa Łacisza, który zeznał, że osobiście zwerbował Potuszyńskiego do organizacji w połowie listopada 1939 r. W protokole odnotowano, że Łacisz rzekomo opowiedział Potuszyńskiemu w pobliżu garaży o Sikorskim i konieczności przygotowania się do zbrojnego powstania. Natomiast Zygmunt Potuszyński zeznał, że przebywał wówczas na Litwie i nie było takiej rozmowy. Na tym przesłuchanie zostało przerwane.
Pierwszy protokół z 2 marca zawiera tylko jedną kartkę. Odnotowano w nim, że Potuszyński przyznał, iż w drugiej połowie grudnia, po powrocie z Litwy, Józef Ciesielski pomógł mu w znalezieniu pracy w straży pożarnej. I to właśnie on zwerbował go do organizacji kontrrewolucyjnej. «Obiecuję, że podczas następnego przesłuchania złożę szczegółowe zeznania dotyczące mojego udziału w kontrrewolucyjnej organizacji powstańczej oraz udziału innych znanych mi osób» – czytamy w tym protokole.
Następnie śledczy zorganizował konfrontację z innym strażakiem oskarżonym o działalność kontrrewolucyjną, Antonim Jaworskim, i przeprowadził kolejne przesłuchanie. W tym protokole, również datowanym na 2 marca, opisano przebieg zwerbowania Potuszyńskiego przez Ciesielskiego. Czy opis odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy? Wątpię, m.in. ze względu na ten fakt, iż Simonow oskarżył wówczas Potuszyńskiego, że to on zwerbował Łacisza do organizacji! I to w sytuacji, gdy zaledwie dzień wcześniej twierdził, iż to Łacisz zwerbował Potuszyńskiego. Na poparcie tej tezy śledczy powołał się na zeznania Łacisza, który rzekomo to potwierdził. Potuszyński odrzucił te oskarżenia.
Podczas przesłuchania 22 marca, które prowadził już śledczy Polakow, Potuszyński odrzucił wszystkie zeznania złożone 2 marca i stwierdził, że nic takiego nie mówił. Zapytany, dlaczego podpisał protokół, odpowiedział: «Zrobiłem to, bo byłem bardzo zmęczony trzydniowym siedzeniem na śledztwie i chciałem odpocząć. Nic już nie rozumiałem». Dodajmy, że w protokole przesłuchania Antoniego Jaworskiego, który stanowił podstawę aktu oskarżenia przeciwko Potuszyńskiemu, odnotowano godzinę rozpoczęcia i zakończenia przesłuchania: rozpoczęło się o 20:00 28 lutego, a zakończyło o 8:00 29 lutego. Wymowny fakt, nieprawdaż?
W aktach sprawy są również zeznania Łacisza dotyczące rozmowy między Jaworskim a Potuszyńskim, którą rzekomo podsłuchał w listopadzie 1939 r., czyli gdy Potuszyńskiego nie było w Łucku. Są również protokoły przesłuchań innych świadków, również strażaków, których zeznania są sprzeczne ze sobą.
Należy dodać, że 7 kwietnia śledczy Polakow napisał oświadczenie, w którym wskazał, że «podczas przesłuchania Potuszyński pozwolił sobie na niegrzeczne zachowanie wobec śledczego». Za to Zygmunt Potuszyński został skazany na pięć dni izolatki.
Oczywiste jest, że sprawa była szyta grubymi nićmi. Akt oskarżenia stwierdza jednak: «Oskarżony Potuszyński przyznał się do postawionych mu zarzutów, a następnie odwołał swoje zeznania. Został zdemaskowany przez zeznania jego wspólników, Jaworskiego i Łacisza, którzy odwołali swoje zeznania podczas kolejnych przesłuchań. Biorąc pod uwagę, że przyczyną odwołania ich zeznań jest niewątpliwie spisek oskarżonych […], a także biorąc pod uwagę, że przedstawione zarzuty zostały udowodnione w toku śledztwa, uważam czynności śledcze w sprawie za zakończone».
Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR.
Jak wynika z protokołu nr 142 z 26 kwietnia 1940 r. Zygmunt Potuszyński został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres ośmiu lat, licząc od 13 maja 1940 r. Karę odbywał w Iwdelłagu.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem wobec Zygmunta Potuszyńskiego
1 września 1941 r. Zygmunt Potuszyński został amnestionowany na mocy układu Sikorski-Majski. Według zaświadczenia, wyjechał do miasta Kokand w obwodzie fergańskim we wschodnim Uzbekistanie, gdzie formowano jedną z jednostek Armii Andersa.

Zaświadczenie o amnestii Zygmunta Potuszyńskiego
Na stronie krzyz.montecassino.eu znaleźliśmy informację, że Zygmunt Potuszyński otrzymał Krzyż Monte Cassino nr 47035. Miał stopień kaprala i walczył w 35. Kompanii Warsztatowej. Po zakończeniu II wojny światowej powrócił do Polski. Zmarł 25 lipca 1988 r. Został pochowany na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu.
Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 4 kwietnia 1991 r. Zygmunt Potuszyński został zrehabilitowany.
***
Ze sprawami karnymi osób represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich
Na głównym zdjęciu: Zaświadczenie o internowaniu Zygmunta Potuszyńskiego