18 października członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu udali się na porządkowanie grobów we wsi Hajowe (dawniej Przebraże). W tym roku modlitwę w intencji wszystkich spoczywających na Polskim Cmentarzu Wojennym w tej miejscowości odprawił ks. Adam Zelga z Warszawy.
Ks. Adam Zelga po raz pierwszy odwiedził Łuck. Przyjechał na Wołyń, aby odwiedzić przyjaciół – kapłanów z Łucka i Ostroga. Spotkał się również ze studentami polonistyki na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki oraz uczniami sobotnio-niedzielnej szkoły języka polskiego przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu.


Ks. Zelga jest pisarzem. Napisał m.in. monografię o arcybiskupie warszawskim Zygmuncie Szczęsnym Felińskim, który urodził się we wsi Wojutyn k. Łucka w rodzinie Gerarda i Ewy Felińskich. Tomik jego poezji pt. «Długo cię, dawno, Ukraino, w sercu noszę» przetłumaczyły niedawno wykładowczynie wołyńskiej polonistyki Switłana Suchariewa i Nadia Krysztof. Adam Zelga podarował Stowarzyszeniu im. Ewy Felińskiej swoje książki i chętnie wziął udział w tradycyjnym porządkowaniu polskiego cmentarza w Hajowem.
W tym roku w akcji wzięli udział również członkowie Stowarzyszenia im. Ewy Felińskiej Stanisław i Switłana Kozarowiczowie, dyrektor szkoły działającej przy organizacji Aleksander Świca oraz prezes Stowarzyszenia Wiktor Jaruczyk. Razem zagrabili opadłe liście, zebrali do worków stare znicze, wynieśli gałęzie, posprzątali ścieżki, wyczyścili płyty z napisami.
Na zakończenie tradycyjnie zapalili znicze i wspólnie się pomodlili. Ks. Adam Zelga podkreślił, że napis na pomniku świadczy o tym, że Ukraińcy i Polacy pamiętają o ludziach, którzy tu spoczywają: «Byłoby bardzo dobrze, gdyby pamięć o przeszłości była tym, co zjednoczy nasze narody w obliczu wspólnego wroga. A nasi zmarli przodkowie, miejmy nadzieję, widzą to, będąc w lepszych światach, i opiekują się nami, śmiertelnymi».





Tekst i zdjęcia: Wiktor Jaruczyk,
Stowarzyszenie Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu