Ocaleni od zapomnienia: Karol Bielakow
Artykuły

W poprzednim numerze «Monitora Wołyńskiego» wspomnieliśmy o mało zbadanej kwestii obozu pracy dla polskich jeńców wojskowych, który działał na terenie obwodu rówieńskiego w latach 1939–1941. Kontynuując ten temat polecamy Państwu szkic historyczny o jeńcu placówki obozowej nr 11 «Sapożyn» Karolu Bielakowie.

Karol Bielakow, syn Teofila, urodził się w 1911 r. we wsi Łyse (w okresie międzywojennym położona na terenie powiatu ostrołęckiego w województwie warszawskim). Jego ojciec, Teofil Bielakow (ur. ok. 1890 r.), pracował w fabryce drewna. Matka, Mariana Bielakowa, prowadziła dom. Bracia, Franciszek (ur. ok. 1914 r.), Antoni (ur. ok. 1916 r.) i Stanisław (ur. ok. 1918 r.), podobnie jak ojciec, pracowali także w fabryce drewna we wsi Łyse. Rodzina Karola przez pewien czas mieszkała w Niemczech, gdzie rodzice byli najemnikami w czasie prac sezonowych. W wieku 16 lat chłopak zapisał się na kurs wieczorowy, na który uczęszczał przez dwa lata. Kiedy skończył 18 lat, zatrudnił się jako pracownik fabryki drewna. Jego rodzina nadal corocznie wyjeżdżała na prace sezonowe do Niemiec. W latach 1932–1934 Karol Bielakow był szeregowym I Brygady Legionów w Modlinie. Po ukończeniu służby wrócił do fabryki i do wybuchu II wojny światowej pracował jako palacz maszyny parowej. Karol, podobnie jak jego bracia, od 1929 r. był aktywnym członkiem organizacji «Strzelec». W 1934 r. Białostocki Zarząd Wojewódzki tej organizacji za osiągnięcia sportowe przyznał mu Państwową Odznakę Sportową.

24 sierpnia 1939 r. Karol Bielakow został zmobilizowany do 18. Batalionu Saperów Łążyna (powiat toruński). Stamtąd jednostka wojskowa najpierw została przeniesiona do Ostrołęki, a później do Warszawy. Pod presją wojsk niemieckich batalion musiał wycofać się. W Kowlu polscy żołnierze spotkali się z jednostkami Armii Czerwonej. Sowieccy funkcjonariusze nie byli przygotowani do takiej liczby jeńców, dlatego część schwytanych Polaków, przeważnie mieszkańców Kresów Wschodnich, odesłano do domu. Karol trafił do tej grupy, którą skierowano do obozu jeńców wojennych w Szepetówce, a stamtąd 22 października 1939 r. wysłano go na placówkę obozową «Sapożyn» (wieś Sapożyn w rejonie korzeckim w obwodzie rówieńskim).

Za krytykę Sowietów Bielakow został aresztowany przez Specjalny Dział Budownictwa nr 1 NKWD i osadzony w więzieniu w Równem. W trakcie dochodzenia okazało się, że był członkiem nieformalnej grupy więźniów, którzy stale krytykowali zarówno politykę zagraniczną ZSRR, jak też sytuację gospodarczą na «wyzwolonych» terenach Ukrainy Zachodniej. «Uwolnili Ukraińców i Białorusinów, którzy mieli złe życie – ironicznie mówił więzień. – Teraz mamy kołchozy i wykonujemy normy. Nie zapraszaliśmy ich, a oni weszli na tereny polskie i okupowali je». Karol Bielakow ostro krytykował współtowarzyszy niewoli, którzy wspierali władze radzieckie. Większość tych zwolenników jeszcze w czasie pobytu w obozie jenieckim w Szepetówce nosiła na czapkach czerwone wstążki solidaryzując się z Armią Czerwoną. Z upływem czasu niektórzy z nich, po zapoznaniu się z całym «urokiem» władzy sowieckiej, rezygnowali z tego pomysłu. Oczywiście, pozostali też tacy, którzy nadal wierzyli propagandzie radzieckiej. Do nich należał też Adolf Moszko, któremu Karol Bielakow niejednokrotnie mówił: «Gdybyś zatrzymał się w Szepetówce na dłużej, wyrzuciłbyś z głowy te pomysły, jak te czerwone wstążki z czapek».

Śledczy zwrócili szczególną uwagę na powiązania rodzinne Bielakowa. W czasie dochodzenia okazało się, że przez dłuższy czas mieszkał on w Niemczech, natomiast w ZSRR mieszkał jego wujek – absolwent Archangielskiej Szkoły Lotniczej. Funkcjonariusze NKWD zaniepokojeni byli również faktem, że rodzice żony Karola, Mariany (urodzonej ok. 1919 r.), do 1934 r. mieszkali w Ameryce.

Typowe postępowanie śledczych wobec jeńców wojennych polegało na tym, że wyroki w ich sprawach wydawało nie Kolegium Specjalne NKWD, a trybunał wojskowy NKWD po rozprawie sądowej. Podczas posiedzenia sądowego przesłuchiwano oskarżonych i świadków wybranych wśród więźniów. Zwykle większość więźniów w czasie sądu rezygnowała ze swoich zeznań, złożonych w trakcie dochodzenia. Karol Bielakow nie był wyjątkiem. Mężczyzna twierdził, że podpisywał protokoły zeznań tylko z tego powodu, że doznał «ciężkich tortur podczas przesłuchań, wzywano go w nocy, krzyczano na niego i grożono». Aresztowani Polacy, w tym też Bielakow, nie rozumieli języka rosyjskiego i często podpisywali protokoły przesłuchań nie czytając ich, czasem nawet bez obecności tłumacza. Dlatego, gdy w czasie rozprawy sądowej czytano im ich własne zeznania, wielu oskarżonych oznajmiała, że dowody zostały sfałszowane. Nie przeszkadzało to jednak przedstawicielom trybunału wojskowego w wydawaniu wyroków wobec polskich jeńców wojennych. «W związku z systematyczną agitacją jeńców wojennych przeciw władzom radzieckim w 1940 r.» (art. 54–10 cz. 1 Kodeksu Karnego USRR) Karol Bielakow został skazany na siedem lat niewoli w obozach pracy.

Zgodnie z postanowieniem Prezydium Rówieńskiego Sądu Obwodowego z dnia 29 marca 1989 r. wyrok trybunału wojskowego z dnia 7 października 1940 р. został anulowany, postępowanie sądowe zakończono z powodu braku przestępstwa. Dalszy los Karola Bielakowa nie jest nam znany.

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025