Ocaleni od zapomnienia: Stanisław Brodecki
Artykuły

Nasz kolejny szkic biograficzny o nauczycielach skazanych na radzieckie łagry poświęcony jest Stanisławowi Brodeckiemu, dyrektorowi szkoły w Jackowiczach (obecnie rejon berezieński w obwodzie rówieńskim).

Stanisław Brodecki urodził się 28 maja 1902 r. w czasie przeprowadzki jego rodziny z Symbirska do Winnicy. Informacje o jego ojcu są sprzeczne: według jednych danych był «bogatym kułakiem, zarządcą majątku», według drugich – był urzędnikiem.

Jego matka Katarzyna (c. Juliusza, ur. w 1865 r.) prowadziła dom, wychowywała dwóch synów, Stanisława i Mikołaja (ur. w 1895 r.) oraz córkę Walentynę (ur. w 1890 r.). Mieszkała z młodszym synem w Jackowiczach. Mikołaj Brodecki był proboszczem w Radziwiłłowie. Walentyna (po ślubie Petawoss) mieszkała w rosyjskim Armawirze, w przededniu II wojny światowej owdowiała, opiekowała się nią wówczas córka Leontyna.

W 1910 r. Stanisław dostał się do Pierwszego Gimnazjum Męskiego w Winnicy. Jak tylko w mieście w 1917 r. otworzono gimnazjum polskie, chłopiec przeniósł się do 5 klasy tej placówki. Szkołę ukończył w 1919 r. i w tymże roku wyjechał do Warszawy.

Brodecki 1

W 1921 r. Stanisław Brodecki dostał się na trzeci rok Seminarium Nauczycielskiego w Krzemieńcu. Po jego ukończeniu w 1924 r. został skierowany do powiatu kostopolskiego. Pierwszym miejscem pracy młodego nauczyciela była szkoła w Antolinie w gminie Ludwipol. 17 kwietnia 1925 r. przeprowadził się do Jackowiczów, gdzie otrzymał stanowisko dyrektora szkoły.

Stanisław był żonaty z Genowefą (c. Feliksa, ur. w 1904 r.), która również pracowała jako nauczycielka w Jackowiczach. Małżeństwo wychowywało syna Zbigniewa (ur. w 1929 r.).

W tamtych czasach prawie wszyscy dyrektorzy polskich szkół prowadzili działalność społeczną. Zajmował się nią również Stanisław, jednocześnie zarządzając szkołą i kierując procesem edukacyjnym w placówce.

Brodecki nie służył w Wojsku Polskim, dlatego we wrześniu 1939 r. nie trafił na wojnę. Pozostał na swoim stanowisku po wkroczeniu Armii Czerwonej. Nie posiadając własnej kadry pedagogicznej władze radzieckie rozpoczęły nowy rok szkolny z tymi nauczycielami, którzy pracowali wcześniej. Jednak już w 1940 r. miały miejsce aresztowania polskich nauczycieli przez radzieckie organy ścigania.

Stanisław Brodecki został zatrzymany 30 września 1940 r. W czasie śledztwa był przetrzymywany w rówieńskim więzieniu NKWD.

Oskarżono go o kontakty z policją i Korpusem Ochrony Pogranicza. Usprawiedliwiając się twierdził, że do szkoły regularnie przyjeżdżał sierżant KOP Liśniewicz, dostarczający produkty do przygotowania obiadów szkolnych. Kontaktów z policją też się nie wypierał, jednak zapewniał, że nie był jej informatorem.

Podczas śledztwa dyrektorowi zarzucono, że rozpoczął rok szkolny 1939–1940 z dwutygodniowym opóźnieniem. Brodecki tłumaczył, że nie miał nowych programów edukacyjnych i dopiero, kiedy je otrzymał, dzieci rozpoczęły naukę. Śledczy wiedział też o tym, że Stanisław nie pozwalał młodzieży wiejskiej, która wstąpiła do komsomołu, gromadzić się w szkolnym pomieszczeniu. Na to dyrektor odpowiedział, że młodzież zawsze zostawiała po sobie brudne sale lekcyjne.

W aktach śledztwa w sprawie Stanisława Brodeckiego znajdujemy przykład bardzo znanego twierdzenia, z którego niejednokrotnie korzystała radziecka propaganda, że niby polscy panowie zaprzęgali Ukraińców do jarzma i wykorzystywali ich do orki w polu. Przedstawiono je w nieco innej wersji. Świadek Iwan Ohorodnik podczas przesłuchania z 5 września 1940 r. powiedział, że: «Będąc nauczycielem Brodecki w latach 1926–1927 zaprzęgał dzieci do pługa, aby zaorać w ten sposób szkolny ogród warzywny».

Nie obeszło się bez tradycyjnych oskarżeń wobec polskich nauczycieli o złe traktowanie uczniów innych narodowości, m.in. Ukraińców i Żydów. Wiadomo, że świadków takich «przestępstw» wybierano z przedstawicieli «obrażonych» narodowości. Np. Jakub Herschman, kolega Brodeckiego, na przesłuchaniu z 5 września 1940 r. powiedział, że ten nie pozwalał uczniom na to, żeby rozmawiali w szkole inaczej niż po polsku. Według niego, zdarzały się przypadki, że jeśli ukraińskie dzieci nie przychodziły do szkoły, to ich rodzice musieli zapłacić karę grzywny w wysokości trzy złote, mimo że Polaków za to nie karano, tylko prowadzono z nimi rozmowy wychowawcze.

Wszyscy świadkowie opowiadali historię o znalezionym w 1940 r. w szkole portrecie ludowego komisarza obrony ZSRR Klimienta Woroszyłowa z wykłutymi oczami. Ten przypadek tłumaczyli tym, że dyrektor szkoły był polskim patriotą i nie wychowywał dzieci w duchu komunistycznym.

Brodecki 2

Mieszkańców wsi oburzało również to, że dyrektor nie chodził na wiejskie zebrania i demonstracje, a po ustanowieniu władzy radzieckiej był obojętny wobec życia miejscowej wspólnoty.

Stanisław Brodecki kategorycznie zaprzeczał swojemu członkostwu w Obozie Zjednoczenia Narodowego oraz temu, że założył na wsi oddział Związku Strzeleckiego. Jednak oba fakty potwierdzili prawie wszyscy świadkowie. Opowiadali też o tym, że w listopadzie 1939 r. nauczyciel oszukał mieszkańców Jackowiczów rozpowszechniając informacje o powrocie władz polskich i wycofaniu Armii Czerwonej, prosił także mieszkańców sąsiedniej polskiej kolonii, aby nie uczestniczyli w radzieckich akcjach agitacyjnych.

12 listopada 1940 r. Stanisław Brodecki został osądzony z art. 54-13, 54-11, 54-10 cz. І КК USRR za wyżej wymienione «przestępstwa». Na mocy decyzji Kolegium Specjalnego NKWD z dnia 8 marca 1941 r. skazano go na osiem lat sowieckich łagrów. Karę odbywał w obozie «Siewpieczłag».

Brodecki 3

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z dnia 14 października 1989 r. Stanisław Brodecki został zrehabilitowany.

Szukając informacji o dalszych losach bohatera tej publikacji i jego rodziny znaleźliśmy na stronie wolyn.freehost.pl informację o tym, że po wojnie Stanisław Brodecki przedostał się do Anglii, a także przedwojenne zdjęcia, na których możemy zobaczyć dyrektora szkoły w Jackowiczach, jego żonę, miejscowych księży i uczniów.

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane przez Tetianę Samsoniuk na podstawie akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EDMUND WELZANDT

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN BLAIKE

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WŁADYSŁAW DROZD

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JÓZEF HERDUŚ

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: GLIB NICKIEWICZ

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EUGENIUSZ BYLINA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: MAGDALENA DZIERŻAK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW OSTROWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN KRÓL

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025