Lubicie ryzykować? Lubicie stawiać wszystko na jedną kartę? Bo ja tak. Bez oblewania się rumieńcem przyznam bez ogródek, że mam duszę hazardzisty. Pociąga mnie to, co nieznane i nieco niepewne. Ten dreszczyk emocji, ta adrenalina, przy której serce łomocze, a po plecach chodzą ciarki. Rewelacja!
Na szczęście mam jeszcze rozum i tzw. zdrowy rozsądek, który chroni mnie przed pochopnymi, na łapu-capu podejmowanymi, życiowymi decyzjami. Matka natura pomyślała jak zabezpieczyć takich ludzi z gorącą głową dając im mózg. Choć po prawdzie nie wszyscy umieją z niego korzystać.
Kim jednak jest ten hazardzista? Cytując Wikipedię: «Hazardzista – osoba, która decyduje się uczestniczyć w grze z elementami losowości (występującymi w mniejszym lub większym stopniu), ryzykując pieniądze lub inne dobra w celu uzyskania wypłaty w formie pieniędzy, prestiżu, czy po prostu zadowolenia».
No właśnie, przy mrocznym słowie «hazard» zapewne niejednemu natychmiast na myśl przyjdzie «Casino Royale» i Daniel Craig w roli jedynego i absolutnie niepowtarzalnego na świecie agenta 007 w służbie Jej Królewskiej Mości. A samo kasyno to przecież jaskinia hazardu, spowita gęstym dymem z najlepszych cygar, zapachem aksamitnej whisky i ekskluzywnych perfum kobiet eleganckich a niebezpiecznych.
Hazardziści swobodnym i nonszalanckim ruchem dłoni rzucają na stół miliony, piją szampana, przegrywają lub wygrywają, po czym wsiadając w szybki i nader drogi samochód odjeżdżają w siną dal z piękną kobietą u boku.
Popatrzcie jednak nieco mniej sztampowo i trochę szerzej na tych wszystkich ryzykantów, którzy przewinęli się w historii ludzkiego żywota. Gdyby bardzo bardzo dawno temu nie pojawił się jakiś hazardzista kierowany głodem czy li tylko niezdrową ciekawością, zapewne do tej pory nikt by nie widział różnicy między borowikiem szlachetnym a muchomorem sromotnikowym.
Podobnie rzecz się miała w przypadku praprzodka siedzącego sobie przed swoją dziuplą, norką, jaskinią, chatą czy innym ekskluzywnym miejscem bytowania, który pewnego pięknego poranka popatrzył tęsknym wzrokiem w dal i zapragnął dowiedzieć się, tak ni stąd ni zowąd, co też jest tam dalej za tym pagórkiem, za tym laskiem oraz za tym mokradełkiem. Wyruszył i podjął jakże wówczas ryzykowną grę o własne i potomków życie.
A wszyscy tzw. zdobywcy Dzikiego Zachodu, odkrywcy nowych kontynentów z Kolumbem i Vasco da Gamą na czele? Gdzie byłby zatem ludzki rodzaj, gdyby na świecie zabrakło hazardzistów nazywanych czasem zwyczajnie marzycielami?
Postawienie wszystkiego na jedną kartę – oznacza zaryzykowanie tego, na czym nam zależy lub co w danej chwili posiadamy.
Po plecach chodzą nam ciarki – tak powiemy wówczas, gdy odczuwamy wyjątkowo silne emocje.
Decyzje podejmowane na łapu-capu, czyli bardzo szybko, bez zastanowienia.
Człowiek z gorącą głową to taki, który najpierw coś robi lub mówi, a później dopiero zastanawia się nad konsekwencjami swojego postepowania.
Odjeżdżać w siną dal, czyli gdzieś bardzo daleko i w nieznanym kierunku.
Ni stąd ni zowąd, czyli nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia.
Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG
CZYTAJ TAKŻE:
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: UROKI ZIMY
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: CZTERY PORY ROKU
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: MĘŻCZYŹNI I KWIATY
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: CO PRZY DRODZE STOI?
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: O KOBIETACH
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: STEREOTYPY
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: MŁODSZE RODZEŃSTWO
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: ZA PIĘĆ DWUNASTA
ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: KRÓL JEST NAGI, CZYLI RZECZ O UDAWANIU