1 listopada na dawnym łuckim cmentarzu katolickim, gdzie obecnie znajduje się wciąż niezdekomunizowany memoriał «Wieczna Sława», odbyła się modlitwa za pochowanych tam zmarłych. Dołączyli do niej członkowie miejscowych organizacji polskich i społecznicy.
W pierwszych dniach listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych i w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, katolicy odwiedzają cmentarze i modlą się za nieżyjących bliskich. W Polsce ten zwyczaj przekształcił się w tradycję narodową: w tych dniach Polacy na całym świecie udają się do grobów swoich najbliższych i zapalają znicze na znak pamięci. Cmentarze w Polsce i w miejscach, gdzie mieszkają Polacy, świecą dziesiątkami tysięcy świateł.
Członkowie organizacji polskich z Łucka tradycyjnie zapalają znicze na memoriale – dawnym cmentarzu katolickim sprofanowanym przez władze sowieckie. W tym roku pod ścianami kaplicy (obecny Dom Panachidy) na memoriale ponownie zapłonął krzyż złożony z kilkudziesięciu zniczy.




Modlitwie przewodniczył ksiądz kanonik Paweł Chomiak, proboszcz parafii katedralnej Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku oraz kierownik działającej przy parafii organizacji charytatywnej «Caritas-Spes-Łuck». Oprócz miejscowych Polaków w akcję włączyli się wolontariusze Caritas i inni działacze społeczni. Wszyscy wspólnie modlili się za pochowanych na tym cmentarzu, a także za tych, którzy zginęli w wojnie rosyjsko-ukraińskiej – obrońców i cywilnych mieszkańców Ukrainy.

Walenty Wakoluk, prezes Stowarzyszenia Kultury Polskiej na Wołyniu im. Ewy Felińskiej, krótko przedstawił tym, którzy uczestniczyli w tym wydarzeniu po raz pierwszy, historię cmentarza. Nie wszyscy mieszkańcy Łucka wiedzą, że był tu cmentarz katolicki. Potem prezes złożył na ręce Sofii Kalużnej podziękowania dla wolontariuszy fundacji charytatywnej «Dobra Sprawa», która niedawno uporządkowała Polski Cmentarz Wojenny w Przebrażu.



W wydarzeniu wziął udział łucki genealog Artur Aloszyn. Obecnie w ramach projektu Memorium poszukuje starych zdjęć, wspomnień o wyglądzie cmentarza, przeniesieniu pochówków na inne cmentarze oraz ostatecznego zniszczenia tej nekropolii w latach 70. Badacz pokazał szczątki odnalezionych przez niego grobów, które ocalały po dewastacji cmentarza buldożerami. Uczestnicy akcji również zmówili przy nich «Anioł Pański» i zapalili znicze pamięci.



Tekst i zdjęcia: Anatol Olich