W pięknych wnętrzach Muzeum Niepodległości w Warszawie do 27 kwietnia można obejrzeć wystawę pt. «Portret z wierszy i pamięci. Grupa Poetycka «Wołyń». Jej autorem jest Lech Wojciech Szajdak, syn Stefana Szajdaka – współzałożyciela Grupy Poetyckiej «Wołyń».
W wołyńskich warunkach geograficzno-historycznych, jakże odmiennych od pozostałych części II Rzeczypospolitej, wyrosło młode pokolenie poetów, szukające możliwości zaistnienia na literackiej mapie Polski. Ukształtowało się w odnowionym państwie polskim, co w trafnej refleksji wyraził Stefan Szajdak w wierszu «Do Wołynia»:
Polsko, rosnąca tutaj na piaskach
i w niezapominajkowych chatach.
Jak kwiat zdeptana niewolą
dźwigasz się pachnąc mową polską i rolą.
Przeglądaj się w rzekach i stawach:
czy radość na twarzy się zjawia…
Życie Katolickie, 1937, 10 kwietnia, nr 15, s. 229
Grupa Poetycka «Wołyń» utworzona została w latach 30. XX wieku z inicjatywy Czesława Janczarskiego. Jej współorganizatorami byli: Wacław Iwaniuk, Stefan Szajdak i Zygmunt Jan Rumel. W późniejszym okresie dołączyli do niej lub utrzymywali z nią kontakty: Zuzanna Ginczanka, Józef Łobodowski, Jan Śpiewak, Władysław Milczarek, Stefan Bardczak, Bazyli Podmajstrowicz i Zofia Wierzbicka.

Członkowie Grupy Poetyckiej «Wołyń». W górnym rzędzie od lewej: Czesław Janczarski, Wacław Iwaniuk, Stefan Szajdak, Zygmunt Jan Rumel. W dolnym rzędzie od lewej: Zuzanna Ginczanka, Józef Łobodowski, Jan Śpiewak, Władysław Milczarek, Stefan Bardczak, Bazyli Podmajstrowicz, Zofia Wierzbicka
W 1936 r. Czesław Janczarski poinformował o utworzeniu Grupy w czasopismach literackich «Okolica Poetów», «Kamena» oraz w tygodniku «Wołyń», ukazującym się w Łucku: «REGIONALNA GRUPA POETYCKA WOŁYŃ. Z inicjatywy Czesława Janczarskiego powstała regionalna grupa młodych poetów wołyńskich pod nazwą «Wołyń». Młodzi poeci i entuzjaści pragną wnieść do poezji «melancholijne melodie dumek, geometrię haftu wołyńskiego, bunt twarzy i myśli miejscowego ludu». W skład grupy wchodzą Czesław Janczarski, Wacław Iwaniuk, Stefan Szajdak, Zygmunt Rumel. Wprowadzając do «Okolicy» kolumnę poetów wołyńskich, życzymy grupie pomyślnego rozwoju» («Okolica Poetów», 15 lutego 1936 r.).
Dzięki inicjatywie Janczarskiego członkowie Grupy publikowali swe utwory w specjalnych kolumnach w «Życiu Katolickim» (w latach 1936–1938 ukazało się 9 kolumn) oraz «Okolicy Poetów» (ukazała się 1 kolumna). Poeta utworzył także specjalną Bibliotekę Grupy w celu wydawania tomików wierszy jej członków. Do II wojny światowej ukazały się w niej tylko dwie pozycje: autorstwa Wacława Iwaniuka oraz Czesława Janczarskiego.
Ponadto członkowie Grupy Poetyckiej «Wołyń» publikowali swe utwory w takich czasopismach, jak: tygodnik «Wołyń», «Echa Szkolne», «Echa», «Na Szerokim Świecie», «Tryby», «Lewar», «Skamander», «Ateneum», «Pion», «Sygnały», «Czas», «Nasz Wyraz», «Wiry», «Skawa», «Gazeta Literacka», «Życie Literackie», «Szpilki», «Głos Nauczycielstwa Wołyńskiego», «Znicz», «Kamena», «Kultura», «Kuźnica», «Fantana», «Prosto z Mostu», «Miesięcznik Literatury i Sztuki», «Skawa», «Zwierciadło» i innych.
Tak znacząca ilość tytułów oraz ich różnorodność tematyczna, od zdecydowanie promujących poezję do satyrycznych, wskazuje na wielki potencjał literacki i intelektualny poetów Grupy «Wołyń».
23 marca br. w Muzeum Niepodległości w Warszawie, dawnym Pałacu Przebendowskich/Radziwiłłów odbył się wernisaż wystawy «Portret z Wierszy i Pamięci. Grupa Poetycka «Wołyń». Swoją obecnością zaszczycili go m. in: marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, dyrektor Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Monika Salamon-Miłoboszewska, poseł na Sejm RP Andrzej Grzyb oraz redaktor naczelny czasopisma «Znad Wilii» Romuald Mieczkowski.

Budynek Muzeum Niepodległości w Warszawie
Program wernisażu zawierał wystąpienie Lecha Wojciecha Szajdaka pt. «O Grupie Poetyckiej «Wołyń», projekcję filmu «Zuzanna Ginczanka w kolorze» oraz zapoznanie uczestników z elementami wystawy.
Wystąpienie zostało poświęcone historii utworzenia Grupy, znaczeniu dwóch uznanych wówczas poetów Stanisława Czernika i Józefa Czechowicza w opiece nad działalnością Grupy oraz trosce wojewody wołyńskiego Henryka Józewskiego o wołyńską kulturę, w tym o Grupę w latach 30-tych XX wieku.
Ponadto przedstawiono nieznane dotychczas fakty z życiorysu, odnalezione wiersze oraz utwory literackie Zuzanny Ginczanki, Zygmunta Jana Rumla, Bazylego Podmajstrowicza oraz Zofii Wierzbickiej. Powyższe informacje znajdą się w książce Lecha Wojciecha Szajdaka pt. «Grupa Poetycka «Wołyń» – geneza, przedstawiciele, wiersze», której promocja przewidziana jest w końcu kwietnia 2023 r. w Muzeum Niepodległości w Warszawie.
W trakcie wernisażu Lech Wojciech Szajdak w języku polskim i prof. dr. hab. Helena Krasowska w języku ukraińskim odczytali fragment «Pieśni o Ukrainie» Józefa Łobodowskiego.

Uczestnicy wernisażu w trakcie wykładu Lecha Wojciecha Szajdaka
Wystawa uprzednio prezentowana była w Polsce (Podkowa Leśna, Wrocław, Lublin, Poznań, Opinogóra Górna, Środa Wielkopolska), Ukrainie (Krzemieniec, Kijów) oraz Rumunii (Cluj-Napoca). Składa się na nią 15 dwujęzycznych polsko-ukraińskich plansz zawierających informacje o Grupie oraz o każdym z jej członków. Plansze o poetach wzbogacone są ich wierszami w języku polskim i ukraińskim.

Uczestnicy wystawy
Ważnym przesłaniem wystawy jest tworzenie porozumienia i dialogu między narodami polskim i ukraińskim oraz uwydatnianie wartości powstałych jako rezultat wspólnego dziedzictwa historycznego.
Wołyń łączony jest z wielkim nieszczęściem, jakie miało miejsce w 1943 r. i w okresie późniejszym. Jednakże twórczość członków Grupy Poetyckiej «Wołyń» odnosi się do potrzeby dialogu, współpracy i porozumienia między narodem polskim i ukraińskim. Przykładem jest wiersz Zygmunta Jana Rumla zatytułowany «Dwie Matki». Poeta pisze w nich o swoich dwóch matkach – polskiej i ukraińskiej:
Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę –
Jedna grzebień bursztynu czesała we włos
Druga rafy porohów piorąc koralowe
Zawodziła na lirach dolę ślepą – los...
Zygmunt Rumel «Dwie Matki»
Po II wojnie światowej o niezbędnym dialogu między naszymi dwoma narodami i krajami pisali wielokrotnie Józef Łobodowski i Wacław Iwaniuk w utworach zamieszczonych w paryskiej «Kulturze» i innych czasopismach. Obaj byli zwolennikami pojednania w duchu chrześcijańskiego przebaczenia win i braterstwa oraz wypowiadali się «przeciw upiorom przeszłości».
Zapomnieć, co mi gorzkie serce struło,
Znów Dniepr i Wisłę związać pieśni stułą,
wyprostować ścieżki młodym dziejom:
twardo w ziemię wbić zwycięską stopę
pod Kłuszynem i pod Konotopem
i sztandary rozpostrzeć…
Niech wieją!
Odnaleźć drogi szerokie, a proste,
by lekko szło się sprzymierzonym stopom.
Zachód ze Wschodem połączyć pomostem
i nowy na nim wystawić Akropol.
Józef Łobodowski «Pieśń o Ukrainie»
Wśród celów wystawy jest także przybliżenie wkładu poetów Grupy «Wołyń» w kulturę polską. Ważną jej część stanowi 60 tomików wierszy członków Grupy Poetyckiej «Wołyń» opublikowanych przed i po II wojnie światowej w wydawnictwach polskich oraz emigracyjnych. Atmosferę Wołynia przybliża osiem obrazów z kolekcji prywatnej Hanny i Lecha Wojciecha Szajdaków z końca XIX–XXI wieku.
Twórczość Grupy Poetyckiej «Wołyń» wciąż jest niewystarczająco znana współczesnym czytelnikom, w zasadzie nie wykracza poza środowisko literatów, historyków literatury i kultury. Z pewnością zasługuje współcześnie na bogatą antologię tekstów. Dopiero ona może przedstawić nowym pokoleniom czytelników, jak interesujące, ciekawe i różnorodne, nierzadko wybitne, były osiągnięcia literackie tej Grupy.
Wołyńscy poeci, debiutujący w latach 30., często bezpośrednio przed wybuchem wojny, działali w prowincjonalnych miastach kresowych, takich jak Równe, Łuck, Kiwerce, Krzemieniec, Włodzimierz Wołyński, z dala od centrów akademickich i kulturowych, w miejscowościach znajdujących się wówczas blisko radzieckiej granicy.
Wydawali pierwsze tomiki poetyckie w niskich nakładach, w skromnej szacie graficznej i o niewysokim poziomie edytorskim. To nie sprzyjało ich szerokiemu promowaniu w czasopismach literackich. Nie trafiały też do licznego grona odbiorców. Jednak dzięki ich wartości artystycznej tworzyły znaczące elementy w kulturze artystycznej Kresów, bo wiersze ich niezwykle pięknie utrwalają tamten miniony świat, są ciekawą ekspresją ich wrażliwych osobowości literackich, sięgają często do polskich i ukraińskich podań, legend, zabobonów, obrzędów, wyobrażeń, bogactwa kultury ludowej oraz piękna wołyńskiego krajobrazu.
Grupa Poetycka «Wołyń» nie jest tak znana jak «Skamander», czy – głównie dzięki postaci Czesława Miłosza – wileńskie «Żagary» oraz krakowska bądź lubelska awangarda.
Z ubolewaniem należy podkreślić, że tragiczny zbieg historii miał zarówno wpływ na życiorysy, jak i na odbiór i popularność twórczości poetów Grupy «Wołyń» w ostatnim półwieczu.
II wojna światową destrukcyjnie wpłynęła na dalszą działalność Grupy. Troje jej członków zginęło podczas wojny (Zuzanna Ginczanka, Zygmunt Rumel, Stefan Bardczak). Po wojnie trzech poetów mieszkało poza granicami Polski (Wacław Iwaniuk, Józef Łobodowski, Bazyli Podmajstrowicz).
Okres powojenny nie był sprzyjającym dla dalszej działalności członków, którzy mieszkali w Polsce. Nie można było pisać o polskich poetach na Wołyniu oraz publikować ich utworów, doznawano wielkich utrudnień ze strony cenzury przy próbie nawiązywania w swych utworach do różnych aspektów Wołynia. Często cenzorzy narzucali twórcom określone treści, które nie były możliwe do zaakceptowania przez autorów. To niejednokrotnie łączyło się ze zmianą profilu zainteresowań przez twórców, względnie w skrajnym przypadku ich odejściem od działalności literackiej. Dopiero teraz ówcześni przemilczani i zapomniani poeci powracają z niepamięci.

Lech Wojciech Szajdak przy plakacie Grupy Poetyckiej «Wołyń».
Lech Wojciech Szajdak
Zdjęcia udostępnione przez autora