Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjanci, wrogowie władzy sowieckiej
Artykuły

17 września 1939 r. Związek Sowiecki bez wypowiedzenia wojny zaatakował Polskę, która desperacko broniła się przed armią III Rzeszy. Przez okupowane przez sowietów terytoria, w tym na Wołyniu, przetoczyła się fala represji, których pierwszymi ofiarami stały się osoby będące potencjalnym zagrożeniem dla nowych gospodarzy. Dużą grupę aresztowanych stanowili funkcjonariusze policji.

O represjonowanych policjantach z obwodu rówieńskiego na łamach «Monitora Wołyńskiego» w rubryce «Ocaleni od zapomnienia» pisze Tetiana Samsoniuk. Dzisiaj proponujemy uwadze Czytelników dwie historie polskich funkcjonariuszy policji, których sprawy karne wszczęte przez enkawudzistów znajdują się obecnie w Archiwum Państwowym Obwodu Wołyńskiego.

Longin Witamborski, s. Juliana, został aresztowany 1 lutego 1940 r. we własnym domu w Łucku przy ul. Długiej 38 (współczesna dzielnica Hnidawa). W postanowieniu o zatrzymaniu uzasadnia się: «Jest podejrzany o przestępstwa przewidziane w art. 54–13 ust. 1 Kodeksu Karnego Ukraińskiej SRR, co wyraża się w tym, że Witamborski przed przyjściem oddziałów Armii Czerwonej służył w policji».

Należy zwrócić uwagę, że w dokumentach NKWD jego nazwisko występuje w następującej pisowni: Витомбурский, Витомборский, Витембурский, a w niektórych dokumentach zamiast imienia «Longin» wpisane jest «Leonid». Jednak później śledczy ustalili, że poprawna pisownia nazwiska to Витамборский, czyli Witamborski.

Longin Witamborski urodził się w 1904 r. we wsi Nowostaw koło Równego. Prawie przez całe życie zawodowe pracował jako młynarz, a do służby policyjnej został powołany pod koniec sierpnia 1939 r., czyli służył niecały miesiąc. Do obowiązków Witamborskiego należała ochrona mostu kolejowego przez Styr za wsią Rowańce. Kiedy Armia Czerwona wkroczyła do Łucka, oddał karabin i poszedł do domu.

Witamborski pracował jako pomocnik młynarza w Łucku w Państwowym Młynie nr 2. W chwili aresztowania miał żonę Antoninę (32 lata) i córkę Krystynę (10 lat).

Śledczy usiłowali udowodnić, że Witamborski należał do partii OZN (Obóz Zjednoczenia Narodowego – organizacja polityczna, w skład której wchodzili tzw. piłsudczycy). Odrzucał wszelkie oskarżenia, ale to nie przeszkodziło enkawudzistom napisać we wniosku oskarżycielskim, że policjant «był aktywnym członkiem partii OZN i przed nadejściem oddziałów Armii Czerwonej służył w polskiej policji».

Witamborski został później przeniesiony do więzienia w Kijowie, gdzie zdiagnozowano u niego niewydolność serca. Mimo to stwierdzono: «Nadaje się do pracy średniej ciężkości». Zgodnie z protokołem nr 33 z dnia 29 marca 1941 r. Longin Witamborski został skazany na pięć lat w poprawczym obozie pracy. Więzień odbywał karę w Siewpieczłagu.

Akt oskarżenia ze sprawy ze sprawy Longina Witamborskiego

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 2 czerwca 1989 r. Longin Witamborski został zrehabilitowany. W sprawie karnej nie ma o nim więcej informacji.

Natomiast redakcji udało się ustalić, że Longin Witamborski jest pochowany na cmentarzu katolickim Park Lawn w Toronto (Kanada). Żył długo, bo zmarł w 1998 r. Obok niego pochowana jest jego żona Antonina, która zmarła w 1994 r.

Nazwisko Longina Witamborskiego znajduje się także na liście darczyńców na budowę Domu Polskiego w Buenos Aires. Wydrukowała ją gazeta «La voz de Polonia» – «Głos Polski» (nr 2227 z dnia 24 listopada 1950 r.), wydawana przez Polonię argentyńską. Z tej listy wynika, że ​​Witamborski mieszkał w mieście Berazategui, które jest obecnie częścią aglomeracji Buenos Aires. Nie da się jednak jednoznacznie stwierdzić, że chodzi tu o bohatera naszego eseju.

Bolesław Dworak, s. Walentyna (w aktach sprawy karnej jego imię i nazwisko zostały zapisane po rosyjsku jako Болеслав Дворак), został aresztowany 20 września 1939 r. przez funkcjonariuszy NKWD w Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankiwsk). Oskarżono go o «czynny udział w tłumieniu rewolucyjnego ruchu robotników i chłopów zachodniej Ukrainy». Pełnił funkcję komisarza referatu gospodarczego w Komendzie Wojewódzkiej Policji Państwowej w Łucku.

Wczytując się w protokół przesłuchania możemy prześledzić biografię i karierę naszego bohatera. Dworak urodził się w 1893 r. w Sosnowcu na Śląsku. W chwili aresztowania jego rodzina składała się z żony Zofii (46 lat, gospodyni domowa), córki Danuty (15 lat) i syna Zbigniewa (13 lat), którzy mieszkali w Łucku.

W latach 1915–1917 Bolesław Dworak służył w Armii Rosyjskiej w pułku saperów, w latach 1920–1921 służył już w stopniu podporucznika w Wojsku Polskim. Od 1924 do 1927 r. był zastępcą dowódcy kompanii służby granicznej na granicy z Litwą, po czym został mianowany zastępcą szefa wydziału ekonomicznego Komendy Wojewódzkiej Policji Państwowej w Wilnie. W 1936 r. został mianowany komisarzem i przeniesiony do Łucka na stanowisko referenta wydziału finansowo-gospodarczego w miejscowej policji wojewódzkiej.

Jak ustalili śledczy, 14 września 1939 r. Bolesław Dworak na polecenie przełożonych wyjechał do Stanisławowa. Według niego cel tego wyjazdu nie był mu znany. W Stanisławowie Dworak został aresztowany.

W trakcie przesłuchań zatrzymany twierdził, że zajmował się wyłącznie kwestiami gospodarczymi i finansowymi, odpierał także zarzuty o działalność kontrrewolucyjną. 6 listopada podjęto decyzję o przekazaniu Dworaka NKWD w Łucku.

Protokół ze sprawy Bolesława Dworaka

Jednak 5 stycznia 1940 r. śledczy Zarządu NKWD w Łucku Wasiliew podpisał dokument o zawieszeniu śledztwa, gdyż podejrzany na ten moment nie dotarł do więzienia w Łucku. W maju sprawę odesłano z powrotem do Stanisławowa.

Do dziś nie wiadomo, dlaczego Dworak tak długo przebywał w więzieniu stanisławowskim, ale wstępne śledztwo w jego sprawie w Łucku wszczęto dopiero pod koniec października 1940 r. W trakcie przesłuchań aresztowany twierdził, że przez całą dekadę pracował na stanowiskach ekonomicznych i nie brał udziału w represjach. Także nie udzielił żadnych informacji o osobach, których nazwiska szczególnie interesowały pracowników NKWD.

Śledczy przeprowadzili konfrontację byłego policjanta ze świadkiem Iszerem Waksem. Ostatni twierdził, że Dworak wziął udział w wyprawie karnej do wsi Szepel po tym, jak zabito tam dwóch policjantów. W odpowiedzi Dworak oświadczył, że w terminie wskazanym przez świadka przebywał w sanatorium. Mało tego: przez wszystkie lata jego służby doszło do zaledwie dwóch morderstw na funkcjonariuszach policji. Według niego, w Poddębcach został zabity posterunkowy, a w innym miejscu zginął podkomisarz policji; natomiast w Szepelu nie było żadnych morderstw.

Ta wyraźna sprzeczność nie przeszkodziła jednak śledczym w sporządzeniu wniosku oskarżycielskiego i skierowaniu sprawy do Kolegium Specjalnego NKWD. Z wyciągu z protokołu nr 37 z dnia 7 kwietnia 1941 r. dowiadujemy się, że ​​Bolesław Dworak, jako «element społecznie niebezpieczny», został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres pięciu lat, licząc od 20 września 1939 r. Więzień odbywał swoją karę w Siewpieczłagu.

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 31 maja 1989 r. Bolesław Dworak został zrehabilitowany. Jego dalsze losy nie są nam znane.

***

Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego .

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025