Dziedzictwo piśmiennicze Alojzego Felińskiego obejmuje nie tylko utwory literackie i tłumaczenia, ale także dzieła, które współcześni krytycy nazwaliby popularnonaukowymi. Dziś poznamy jedno z nich.
W drugim tomie dzieł Alojzego Felińskiego znajduje się opracowanie pt. «O listach». Jest krótkie, ma tylko dziesięć stron. Pisarz dzieli się w nim swoimi przemyśleniami na temat listu jako gatunku, a także udziela porad, jak poprawnie pisać listy.

Karta tytułowa drugieigo tomu dzieł Alojzego Felińskiego
«List – jestto pismo, przez które uwiadamiamy kogo o czem on nie wie», – rozpoczyna cytatem Cycerona swą narrację Feliński. I od razu zauważa, że ta definicja starożytnego filozofa nie obejmuje wszystkich rodzajów listów. Pisarz natomiast proponuje swoje sformułowanie: list to rozmowa dwóch nieobecnych osób, pozostawiona na piśmie.
Czas, w którym przyszło żyć Alojzemu Felińskiemu, czyli przełom XVIII i XIX w., można uznać za złoty wiek gatunku epistolarnego. Nie mówimy tu o powieści epistolarnej, która powstała w epoce starożytnej, a która w dobie romantyzmu wyraźnie traciła na popularności, ale o epistolarii powszedniej. Był to czas, gdy umiejętność czytania i pisania nie była czymś wyjątkowym, ale raczej codziennym zjawiskiem wśród różnych warstw społeczeństwa. Jeśli wcześniej, nawet wśród średnio zamożnej szlachty, «uczoność» nie była za bardzo szanowana, teraz kupcy, mieszczanie i rzemieślnicy potrafili czytać i pisać. Korespondencja stała się najpowszechniejszą formą komunikacji, co doprowadziło do rozwoju stylu epistolarnego i ukształtowania się wymagań dotyczących pisania listów. Właśnie temu zagadnieniu poświęcił swój traktat nasz autor.
Oto jak na przykład zaleca rozpoczynanie listu: «W liście formalnym, który się pisze do osób wyższych od nas, lub do takich, z któremi nie mamy poufałości, odstąpiwszy dwa lub trzy cale od brzegu papieru, zaczynamy od tytułu: Jaśnie oświecony mości xiąże dobrodzieju, lub Jaśnie wielmożny i t. d. przy tym tytule zostawi się mniej lub więcej białego papieru, w miarę uszanowania, jakie chcemy okazać dla osoby, i dopiero sam list się zaczyna».
Następnie autor radzi, jak często należy używać tytułu w liście, jakie zwroty grzecznościowe wybrać. A oto jak się podpisuje list: «Po skończonym liście pisać niżej od linii w połowie karty: JWWMC pana dobrodzieja, a jeszcze niżej: najniższym sługą, tak, ażeby podpis wypadł przy samym końcu karty, jeżeli to być może bez przysady. Data kładzie się przy końcu listu, co jest znakiem uszanowania. Wykroczyłby także przeciw niemu, ktoby dołączał ukłony dla drugich w liście do osoby wyższej: trzeba to przynajmniej ułagodzić wyrazami: ośmielęż się, pozwolisz i t. p. Przypisy na marginesach post scripta dowodzą małej baczności w pisaniu; przez grzeczność więc trzeba się ich wystrzegać. List formalny powinien się pisać na półarkuszu lub na arkuszu całym, czytelnie i czysto, i pospolicie zamyka się w kopertę».
Jasna sprawa – takie rady już dawno straciły na aktualności i teraz mogą wywołać tylko uśmiech. Niemniej jednak te drobne uwagi Felińskiego pomagają nam zrozumieć psychologię ludzi tamtych czasów, a dla tych, którzy zajmują się tłumaczeniem historycznych dokumentów, ujawniają nowe niuanse ich pracy. Listy mogą wiele powiedzieć nie tylko o wydarzeniach w nich bezpośrednio omawianych, ale także o autorze i jego rozmówcy, o epoce, wyświetlić ciekawe szczegóły życia codziennego, zwyczajów społecznych itp.
Jednak dzieło Alojzego Felińskiego «O listach» ma znaczenie nie tylko historyczne – autor podaje w nim praktyczne rady, które będą całkiem odpowiednie w naszej epoce e-maili i przeróżnych komunikatorów.
Więc podajemy je bez skrótów.
Rady niektóre dla piszących listy
1. Nim zaczniesz pisać, wspomnij zawsze na to, że list każdy musi pociągnąć za sobą dobre lub złe skutki; że często wpada w cudze ręce; że nie ulatuje jak słowa, lecz może pozostać na długo lub na zawsze.
2. Wziąwszy pióro w rękę, postaw się myślą w przytomności osoby, do której masz pisać i pisz tak, jak byś mówił.
3. Przez całe swoje życie pisuj do rodziców, nauczycielów, krewnych i do wszystkich dla których winieneś poszanowanie i wdzięczność, pisuj zawsze z otwartością, ufnością i wylaniem serca: tym sposobem zachowasz ich przywiązanie, a nawet wzmocnisz.
4. Pisz stylem naturalnym i po prostu wszystkie twoje listy, a szczególniej do ludzi celujących dowcipem i do głupców.
5. Nie dumaj długo nad listem, kiedy go piszesz, ale napisawszy odczytaj zawsze.
6. Do osób z któremi byłeś poufale, lecz które się nagle wyniosły, nie pisz nigdy pierwszy; a do urzędników publicznych nie pisz nigdy długo.
7. Gań krótko, a chwal jeszcze krócej.
8. Niech każdy wyraz twojego listu oznacza przychylność, dobroć, uczciwość i przystojność: to uwolni cię od powtarzania nudnych komplementów i płonnej grzeczności.
9. Nie posyłaj listu, który pisałeś z niesmakiem, nudotą lub przykrością, gdyż on i w czytającym sprawi pewnie to samo uczucie.
10. Nie pisz nigdy przeciwnie niż myślisz: nie poświęcaj prawdy ubocznym uwagom lub względom, lepiej nie pisz wcale. Kłamstwo napisane jeszcze jest większem złem niż wymówione.
11. Czyto masz sam pisać, czy odpisywać komu, pierwsze uczucia radości lub wdzięczności natychmiast wylej na papier; lecz poruszenia gniewu, zemsty i wszystkie nieprzyjemne wstrzymaj, przynajmniej do dnia następującego, albo jeśli można, nie pisz do nikogo ze skargami lub wyrzutami, bo te złego człowieka uczynią ostrzejszym i szkodliwszym; a dobrego rozjątrzą lub ostudzą.
12. W sprawach ważnych, kiedy masz dać stanowczą odpowiedź, lepiej odwlec niż się pospieszyć; w przeciwnym przypadku odpisz przynajmniej prędko. Najprzykrzej nam jest, kiedy kto i długo każe czekać i nic nie zdecyduje, albo źle.
13. Nie pisz listu, biletu, jednej nawet litery, dla tego tylko żeby pisać. Człowiek rozsądny nie uczyni giestu, nie wymówi, ani napisze słowa, któreby nie miało pewnego celu, i z którego nie mógłby zdać sprawy.
***
Ponieważ Alojzy Feliński nie zalecał stosowania postscriptu, użyjemy trzech gwiazdek :-). Zawiadamiamy, że w kolejnych publikacjach rozważymy dzieło o sposobie nauczania literatury polskiej w Liceum Krzemienieckim.
Anatol Olich