W dzisiejszym numerze «Monitora Wołyńskiego» piszemy o drugim etapie konkursu «V Triathlon Intelektualny. Architektura krajobrazu mojego domu», losach rodziny Aleksandra Radicy ze Zdołbunowa, wójcie gminy Soszyczno, a następnie Obzyr Wielki w powiecie koszyrskim oraz wspólnym koncercie zespołów mniejszości narodowych w Łucku.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
W ramach projektu «Architektura krajobrazu mojego domu. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia w kontekście zachodnioeuropejskiej architektury krajobrazu» młodzież ucząca się języka polskiego uzupełnia swoją wiedzę w zakresie historii, architektury i ekologii, biorąc jednocześnie udział w trzyetapowym V Triathlonie Intelektualnym. Zwycięzców tego konkursu poznamy już w maju, natomiast na str. 15 opowiadamy Państwu o przebiegu drugiego etapu.
Na łuckiej scenie wystąpili Czesi, Polacy, Żydzi i Niemcy. 21 kwietnia towarzystwa mniejszości narodowych przedstawili koncert, w trakcie którego zbierano fundusze na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. Piszemy o tym na str. 1.
«Pradziadek Jan Jasielski po powrocie z Ameryki wybudował porządny dom z miedzianą blachą na dachu. Jednak rodzina nie zamieszkała w nim na długo. Na początku lat 30. władze radzieckie ogłosiły Jana Jasielskiego kułakiem i zesłały całą rodzinę do Semipałatyńska» – mówi Aleksander Radica ze Zdołbunowa, komendant Harcerskiego Hufca «Wołyń». Na str. 4–5 przedstawiamy Państwu jego rodzinne historie.
August Koźlakowski, o którym mowa na str. 6, przed II wojną światową był wójtem w gminie Soszyczno, a następnie – w gminie Obzyr Wielki na Polesiu Wołyńskim. W październiku 1939 r. został aresztowany przez czerwonoarmistów, a w 1941 r. skazany przez Kolegium Specjalne NKWD na osiem lat łagrów. Akta jego sprawy karnej pozwalają nam na odtworzenie przebiegu śledztwa prowadzonego w latach 1939–1941.
Polska dziennikarka Katarzyna Korczak, której przodkowie ze strony ojca pochodzą z Wołynia, opublikowała kolejną książkę. Autorka wprowadza w niej czytelnika w życie czterech pokoleń rodziny Nossków, związanej ze Sławutą, Ołyką i Poryckiem. Zapraszamy na str. 10.
«Szukam miejsca pochodzenia mojej mamy i śladów krewnych lub osób, które być może znały rodzinę mojej mamy» – napisała do redakcji «Monitora Wołyńskiego» Halina Spis z Polski. Jej mama, Danuta Sobolan, w latach 1940–1946 przebywała w domu dziecka w Porogu w rejonie kazaczyńskim w Krasnojarskim Kraju na Syberii. Trafiła tam w wieku ok. 2 lat. Pani Halina przypuszcza, że mama urodziła się na Tarnopolszczyźnie. Szczegóły na str. 7.
Na łamach dzisiejszego numeru także:
– start wiosennego sezonu porządkowania starych cmentarzy (str. 2);
– modlitwa o pokój w katolickich parafiach (str. 3);
– ulica Waldemara Piaseckiego w Łucku (str. 7);
– prezentacja dwujęzycznego tomiku wierszy Aleksandry Zińczuk (str. 8);
– prawie 82 mln euro na polsko-ukraińskie projekty (str. 11).
Zapraszamy do lektury!
***
Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023. Publikacje wyrażają jedynie poglądy autora/autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Projekt «Polska Platforma Medialna – Ukraina 2023–2025» realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja.