Z okazji 95. rocznicy swego powstania «Wołyński Klub Automobilowy» przygotował w Łucku uroczystą akademię. Ta organizacja społeczna ma ciekawą i bogatą historię.
27 grudnia «Wołyński Klub Automobilowy» obchodził 95-lecie. Na uroczystą akademię z tej okazji przybyli członkowie oraz przyjaciele organizacji. Są wśród nich młodzi ludzie zainteresowani automobilizmem i historią Wołynia, a także przedstawiciele łuckich stowarzyszeń polskich. Podczas wydarzenia członkowie zarządu WKA przedstawili zgromadzonym historię klubu, a także zaznajomili z przedsięwzięciami zrealizowanymi w ostatnich latach.
Wiceprezes WKA Serhij Prozorowski powiedział, że organizacja społeczna «Wołyński Klub Automobilowy» została zarejestrowana 11 listopada 2016 r.
«W rzeczy samej jej historia jest znacznie starsza. «Wołyński Klub Automobilowy» powstał w 1929 r., a przestał istnieć 1 września 1939 r., czyli z początkiem II wojny światowej. Nie ma jednak dokumentów stwierdzających samorozwiązanie lub zamknięcie klubu, dlatego gdy mówimy o 2016 r., nie mówimy o założeniu nowej organizacji, lecz o reaktywacji» – powiedział Serhij Prozorowski.
«Wołyński Klub Automobilowy» prowadzi swoją oficjalną kronikę od wciągnięcia do rejestru Stowarzyszeń i Związków Województwa Wołyńskiego (6 czerwca 1929 r., nr 795) oraz komunikatu opublikowanego w grudniu 1929 r. w czasopiśmie «Auto». Podano w nim, że na walnym zgromadzeniu członków WKA w dniu 8 listopada 1929 r. i posiedzeniu zarządu w dniu 25 listopada 1929 r. wybrano władze klubu. Jego pierwszym prezesem został hrabia Aleksander Ledóchowski, właściciel majątku Smordwa w powiecie dubieńskim, a wiceprezesami inżynier Franciszek Księżopolski, kierownik Dyrekcji Robót Publicznych w Łucku (przypomnijmy, że był on także założycielem w 1927 r. Wołyńskiego Towarzystwa Krajoznawczego i Opieki nad Zabytkami Przeszłości) oraz Stanisław Załęski, właściciel majątku w Hołownicy w powiecie rówieńskim. Zaraz po nich na liście członków zarządu widnieje nazwisko Władysława Andersa, wówczas pułkownika 2. Samodzielnej Brygady Kawalerii w Równem.
Zadaniem klubu, jak określono w statucie organizacji, było «wspieranie i rozwój automobilizmu oraz reprezentowanie zrzeszonych w Stowarzyszeniu automobilistów Wołynia». Łącznie w 1937 r. w międzywojennej Polsce istniało 12 takich klubów. Najstarszym z nich był Krakowski, założony w 1908 r., najmłodszymi – Lubelski i Poleski założone w 1937 r.
«Kluby te nie tylko zajmowały się promocją samochodów i organizowaniem rajdów i wyścigów, ale pełniły znacznie więcej funkcji, niż możemy sobie teraz wyobrazić. M.in. kluby automobilowe współpracowały z policją drogową, pomagały w montażu znaków drogowych, dawały pomysły dotyczące układania nowych dróg» – zaznaczył Serhij Prozorowski.
Jak powiedział wiceprezes WKA, impulsem do reaktywacji «Wołyńskiego Klubu Automobilowego» było nawiązanie znajomości w lipcu 2015 r. ze współorganizatorami Rajdu Wołyńskiego, Polakami Andrzejem Strawą i Jackiem Szczotem, a także artykuł o Wołyńskim Klubie autorstwa łuckiego krajoznawcy Oleksandra Kotysa.
Statut odrodzonego WKA opiera się na międzywojennym statucie organizacji, wydrukowanym w Łucku w 1930 r. «Dostosowaliśmy go do wymogów współczesnego ustawodawstwa, pozostawiając jednak składkę wstępną i roczną na dotychczasowym poziomie, odpowiednio 30 i 60 zł. Pierwsze biuro WKA mieściło się przy ulicy Bolesława Chrobrego, 9. Budynek ten zachował się do dziś i obecnie mieści się przy ulicy Parkowej, 5» – powiedział Serhij Prozorowski. Klub zachował także emblemat klubu – jest to Archanioł Michał nad herbem Wołynia. Do organizacji należą zarówno Ukraińcy, jak i Polacy.

Teraz, jak zaznaczył wiceprezes WKA, zakres działań klubu jest znacznie szerszy. Jednym z nich jest działalność edukacyjna. W latach 2017–2018 organizacja przeprowadziła cykl wykładów na temat rozwoju automobilizmu w latach 1920–1930 dla studentów Wydziału Transportu i Inżynierii Mechanicznej Łuckiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego.
Ciekawostką dla łuckiej młodzieży był także projekt edukacyjny «Zjednoczeni pamięcią», którego celem było przybliżenie kart historii wspólnych dla narodu ukraińskiego i polskiego. «Bardzo chcieliśmy w jakiś sposób uhonorować pomoc, jakiej Anders udzielił Ukraińcom, dając im możliwość wstąpienia do jego armii i opuszczenia stalinowskich łagrów» – powiedział o idei projektu Serhij Prozorowski.
W ramach akcji «Zjednoczeni pamięcią» organizacja zajmuje się uwiecznieniem pamięci Wołynian, którzy walczyli w 2 Korpusie Polskim. Ponad 40 z nich zginęło w bitwie pod Monte Cassino, z których 9 osób pochodziło z Łucka. W tym roku z okazji 80. rocznicy bitwy pod Monte Cassino klub zorganizował uroczystą akademię poświęconą historii Armii Andersa.
W maju 2023 r. z inicjatywy WKA na zbiegu ulic Kowelskiej i Bratkowskiego w Łucku otwarto skwer imienia Generała Władysława Andersa. Organizacja podpisała z Łucką Radą Miejską Memorandum o Współpracy, które przewiduje dalszy rozwój tego miejsca.

«Dlaczego na Starym Mieście? Bo to jest wizytówka Łucka. Musieliśmy tłumaczyć, dlaczego Anders jest ważny dla Wołynia. Odbyły się publiczne dyskusje, ostatecznie inicjatywę poparli deputowani Rady Miejskiej. Mamy nadzieję, że w przyszłości ten niewielki skwer wyrośnie na przestrzeń publiczną, w której będzie można organizować różne wydarzenia okolicznościowe i miejskie» – uważa Serhij Prozorowski.
Pod koniec lipca 2023 r. podczas uroczystości z okazji 160. rocznicy wybuchu powstania styczniowego, wiceprezes WKA miał okazję spotkać się z córką generała Anną Marią Anders, Ambasador RP we Włoszech. Wzruszyło ją, że w Ukrainie, w Łucku, pamięta się o jej ojcu i czci się jego pamięć. Otrzymała kopię statutu WKA oraz komunikatu zawierającego nazwisko ojca. Anna Maria Anders obiecała odwiedzić Łuck, gdy tylko pozwolą na to okoliczności.
Kolejną inicjatywą organizacji było postawienie pomnika ku czci dwóch pilotów 7. Eskadry imienia Tadeusza Kościuszki, Amerykanina Arthura Kelly'ego i Polaka Stanisława Skarżyńskiego, którzy zginęli 15 lipca 1920 r. w walce z bolszewikami. Pomnik postawiono na terenie Murawyszczeńskiego Leśnictwa w lipcu 2023 r.

«W ramach obchodów 95-lecia organizacji chcieliśmy symbolicznie odtworzyć rajd automobilowy zorganizowany przez klub w 1929 r. Oczywiście obecnie trudno jest zgromadzić w dwudziestu samochodach około stu uczestników, tak jak to było 100 lat temu, ale udało nam się zorganizować przejazd autobusem dla trzydziestu studentów» – pochwalił się Serhii Prozorowski.
Wycieczka trasą sprzed 95 lat Łuck–Ołyka–Dubno–Krzemieniec–Łuck stała się wspaniałym prezentem dla studentów I–IV roku z kierunku Turystyka i Rekreacja Wołyńskiego Kolegium Zawodowego Narodowego Uniwersytetu Technologii Spożywczych. Nawiasem mówiąc, część studentów tej uczelni uczy się języka polskiego, a student Jarema Kowalczuk niedawno został wyróżniony w konkursie recytatorskim w Białymstoku.
Jednym z priorytetowych kierunków działalności WKA zostało udzielenie pomocy humanitarnej. «W przeszłości działalność charytatywna była przywilejem ludzi zamożnych, teraz jest potrzebą chwili» – stwierdził wiceprezes klubu.
«24 lutego 2022 r. otrzymałem około czterdziestu telefonów od znajomych z Polski. Dzwonili członkowie WKA, ich przyjaciele, uczestnicy Rajdów Wołyńskich. Wszyscy oferowali pomoc» – wspomina rozmówca.
Przez prawie cały pierwszy rok pełnoskalowej wojny WKA zajmował się organizacją i dostarczaniem transportów pomocy humanitarnej. Miały one na celu głównie wsparcie sił obrony terytorialnej i osób wewnętrznie przesiedlonych. Latem 2022 r. udało się zorganizować dziesięciodniowy wypoczynek dla grupy dzieci zmuszonych do ucieczki przed wojną.

«Wołyński Klub Automobilowy» jest aktywnym uczestnikiem projektu wolontariackiego «Wołyńskie Suche Racje Żywnościowe». W jego ramach przygotowuje się zestawy żywnościowe dla żołnierzy przebywających na pierwszej linii frontu w warunkach, w których nie ma możliwości dostarczenia gorącego jedzenia.
Podczas uroczystej akademii wiceprezes WKA Serhij Prozorowski otrzymał podziękowania od dowództwa jednej z jednostek wojskowych za udzieloną pomoc.
Przez cały czas wojny organizacja współpracowała z «Caritas-Spes Łuck», Departamentem Polityki Społecznej oraz Wydziałem Służb Społecznych dla Rodziny, Dzieci i Młodzieży Łuckiej Rady Miejskiej, a także udzielała pomocy indywidualnej.
«Mimo że nasze możliwości są ograniczone, udało się nam pomóc wielu osobom. Chciałbym podziękować naszym partnerom z władz obwodowych i miejskich, przyjaciołom z Polski i Ukrainy, bez których nie byłoby to możliwe. Myślę, że w przyszłości będziemy mogli wspólnie zrobić jeszcze więcej» – podsumował Serhij Prozorowski.
Anatol Olich