Przekazujemy w Państwa ręce najnowszy numer «Monitora Wołyńskiego». Na jego łamach: wołyńskie msze w Zielonym Dębie oraz w Łucku, rodzinne historie Haliny Hrypycz z Kostopola, życiorysy Polaków, którzy zostali na Wschodzie, porządkowanie cmentarza w Kisielinie oraz poznańskie dni w Łucku.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
Zielony Dąb to wieś tonąca w zieleni, bogatej w różnorodność i odcienie. Ta zieleń pochłania ją, zarastając opuszczone obejścia. 12 lipca przy zbiorowej mogile członków rodzin Wereszczyńskich, Jasińskich i Krasickich w tej wsi odbyła się msza polowa w intencji ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Przewodniczył jej bp Edward Kawa. 13 lipca odprawił także mszę wołyńską w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku. Więcej na str. 1–3.
Halina Hrypycz urodziła się we wsi Niżnij Burłuk w Kazachstanie, gdzie jej rodzice Marian i Józefa Greniowie zostali wywiezieni w 1936 r. W ojczyste strony w obwodzie chmielnickim powrócili dopiero po 12 latach. Obecnie Halina Hrypycz mieszka w Kostopolu w obwodzie rówieńskim. Dziś opowiada nam swoje rodzinne historie. Zapraszamy na str. 4–6.
Życiorysy Polaków przedstawiane są także na łamach kilkutomowego słownika biograficznego «Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945–1991» wydawanego przez IPN. Na str. 6–7 pisze o nim Anatol Olich, dzieląc się jednocześnie własnymi wspomnieniami o niektórych bohaterach tej serii.
Siłą własnych rąk zadbali o pamięć. «Nie było w tym żadnego wielkiego hasła. Po prostu praca. Cegła po cegle, chwast po chwaście. Właśnie w takich gestach rodzi się prawdziwa pamięć». Na początku lipca wolontariusze z Polski porządkował stary cmentarz katolicki w Kisielinie. Podzielili się z nami swoimi refleksjami na ten temat. Piszemy o tym na str. 8–9.
Łuck odwiedzili działacze organizacji społecznych z Poznania. W trakcie spotkań z łuckimi organizacjami zapoznali się z ich doświadczeniami oraz przedstawili im swoje. «Pracujemy w różnych krajach, ale mamy podobne wartości. Takie znajomości mogą stać się dobrą podstawą do realizacji wspólnych inicjatyw» – powiedziała Anna Jekymenko-Poliszczuk, menedżerka projektów Platformy Literackiej «Frontera». Zapraszamy na str. 10–11.
Na łamach dzisiejszego numeru piszemy także:
– współpracy strażaków ze Skrzeszewa i Cumania (str. 11);
– o kowelskich kościołach (str. 13);
– o korespondentach wojennych (str. 14);
– o wakacjach we Wrocławiu (str. 16).
Zapraszamy do lektury!
***
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za Granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Projekt «Polska Platforma Medialna Ukraina 2023–2025» realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.