Ucz się ukraińskiego w Lublinie!
Artykuły

Lublin, największe polskie miasto po wschodniej stronie Wisły, przyciąga coraz więcej studentów ze Wschodu. Jednak i Polacy mogą się tu poczuć, jak za granicą, a to za sprawą ciekawych kierunków studiów. Jednym z nich jest filologia ukraińska.

Języka ukraińskiego w Lublinie można nauczyć się na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, kilku szkołach językowych bądź poprzez konwersacje z zamieszkującymi tu licznie Ukraińcami.
Na UMCS filologia ukraińska została uruchomiona pod koniec lat 70. XX wieku. Kierunek nie należy do najpopularniejszych, limit miejsc wynosi od 16 (I stopień) do 27 osób (II stopień). Coraz częściej na studia zapisują się również Ukraińcy. W programie kierunku, prócz typowych filologicznych przedmiotów, znajdziemy również zagadnienia związane z historią, kulturą, literaturą czy systemem politycznym Ukrainy. Dla najlepszych studentów przewidziane są praktyki i staże zagraniczne.

Podstawy języka ukraińskiego można także zgłębić na kierunku Studia wschodnioeuropejskie na Wydziale Politologii. Nie są to studia filologiczne, lecz politologiczne, stąd nauka języków polega na zdobyciu umiejętności mówienia i rozumienia. Prócz ukraińskiego studenci uczą się języków rosyjskiego oraz zachodniego (najczęściej angielski), lecz główny nacisk położono na rozumienie procesów społecznych, politycznych oraz ekonomicznych zachodzących w Europie Wschodniej, w tym na Ukrainie.

KUL zaprasza do nauki języka ukraińskiego w ramach filologii słowiańskiej. Na kierunku można uczyć się zarówno języka Tarasa Szewczenki, jak i rosyjskiego, który jest językiem wiodącym. Uczelnia przewiduje kilkanaście wolnych miejsc na studia pierwszego i drugiego stopnia.

Niewiele lubelskich szkół językowych oferuje naukę ukraińskiego, choć nie trudno o nauczyciela.

– Nie ma zainteresowania nauką ukraińskiego. W szkole językowej, do której uczęszczam, nie zebrała się grupa, choć wystarczyło pięć osób. Polacy wychodzą z założenia, że lepiej uczyć się innych języków. Nikt nie wyjeżdża do pracy na Ukrainę, a jeśli już tam jedzie, to potrafi się dogadać, trochę po polsku, trochę po ukraińsku – mówi Michał, student UMCS i pasjonat Ukrainy.

Faktycznie, w szkołach, w których pytałam o możliwość nauki języka ukraińskiego na poziomie wyższym, niż podstawowy, odpowiadano mi, iż jest to możliwe tylko wtedy, gdy zbierze się grupa kilku słuchaczy.

– Możemy zorganizować kurs na dowolnym poziomie, co zależy od stopnia zaawansowania osób chętnych – tłumaczy Katarzyna Łukaszewicz-Grzegorczyk ze Szkoły Języków Obcych Profi-Lingua. Zatem szkoły są gotowe, natomiast chętnych brak.

Pewniakiem w nauczaniu ukraińskiego jest Towarzystwo Ukraińskie w Lublinie, które prowadzi zajęcia z języka w ramach szkoły niedzielnej. Lekcje są przeznaczone głównie dla młodych Ukraińców oraz osób pochodzenia ukraińskiego, zamieszkujących na stałe w Polsce.

Niewielu Polaków ciągnie do nauki ukraińskiego, są to raczej pasjonaci. Do tej ostatniej grupy zalicza się Gosia z pierwszego roku filologii.

– Zawsze chciałam nauczyć się tego języka, więc filologię wybrałam świadomie. Moja rodzina mieszka niedaleko granicy polsko-ukraińskiej, może więc dlatego poszłam na ten kierunek – mówi Gosia.

Podobnie było z Asią Rzeman:

– Mój pomysł na studiowanie filologii ukraińskiej był całkowicie świadomy. Zakochałam się w tym kraju, gdy po raz pierwszy wyjechałam tam w 2005 roku do znajomych na święta Bożego Narodzenia. Później nie wyobrażałam sobie, że mogłabym studiować coś innego. Wyboru kierunku nie żałuję, ale martwię się, czy znajdę pracę związaną z moim wykształceniem.

Polacy często ustępują Ukraińcom w kwestii znajomości języków polskiego i ukraińskiego.

– Osoby z Ukrainy i tak przyjeżdżają do nas na studia i świetnie poznają polski. My raczej nie zapuszczamy się na Wschód, by się uczyć lub pracować. Dlatego większość moich znajomych woli wybrać inne filologie, np. romańską, niemiecką czy angielską. Większa szansa na znalezienie pracy – tłumaczy Michał.

Na pytanie, co najbardziej interesuje ich w Ukrainie, moi rozmówcy wymieniają: tradycja, historia państwa, ustrój polityczny, kultura.

Obawy o przyszłość, które towarzyszą Asi, są zupełnie obce Gosi:

– Mimo, że jestem na pierwszym roku, mam już dwie oferty pracy związane z językiem.

Dziewczyna uważa, że studia przygotowują do zawodu, choć inaczej je sobie wyobrażała. Przede wszystkim uważa, że zbyt wolno idzie realizacja nauki podstaw ukraińskiego. Z kolei Asia Rzeman ubolewa nad małą ilością zajęć tłumaczeniowych. Zastąpiłaby nimi niektóre, zbędne jej zdaniem, przedmioty. Studentka nie ma jeszcze ściśle sprecyzowanych planów zawodowych:

– Wyobrażam sobie, że mogłabym pracować dla jakiejś firmy, która zajmuje się handlem i współpracą z Ukrainą. Choć obecnie najbardziej interesuje mnie podobieństwo ukraińskiego do innych języków wschodnich, jego historia, wgłębianie się w etymologię słów.

Dużą grupę studentów ukrainistyki oraz slawistyki stanowi młodzież z Europy Wschodniej. Młodzi Ukraińcy, Białorusini oraz Rosjanie uczą się rodzimych języków – czasem po to, by je zgłębić od strony filologicznej i stać się tłumaczami bądź nauczycielami, a czasem po to, żeby bez wysiłku ukończyć jakiekolwiek studia w Polsce.

– Na roku mam ok 16-17 osób z Ukrainy, a ok. sześć z Polski, więc dysproporcja jest duża. Wykładowcy byli na początku w szoku, że tak mało jest Polaków, ale teraz nie ma to dla nich znaczenia. Niektórzy z nich starają się ułożyć zajęcia bardziej dla nas, byśmy jak najszybciej załapali język – wyjaśnia Gosia.

U Asi sytuacja wygląda podobnie:

– Na moim roku jest 11 osób, w tym tylko dwie mają polskie nazwisko. Reszta pochodzi z Ukrainy. Uważam, że w jakiś sposób mają łatwiej, nie muszą tyle czasu poświęcać np. na pracę nad akcentem – żali się dziewczyna. – Oczywiście w związku z tym Ukraińcy na filologii ukraińskiej nic nie wkładają od siebie w przebieg zajęć, przeważnie są nieprzygotowani i uważają, że wszystko potrafią. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji to od nich powinno się wymagać trochę więcej, aby cokolwiek wynieśli z pobytu w Polsce.

Olena Kokhman (18 lat) i Julia Sydor (22 lata) pochodzą z Ukrainy, a obecnie studiują filologię ukraińską w Lublinie.

– Bardzo podoba mi się język ukraiński, ale lubię również podróżować. Studia w Polsce są niepowtarzalną okazją, by zwiedzić zarówno ten kraj, jak i Europę. A kierunek wybrałam dlatego, żeby na początku było mi łatwiej – przyznaje szczerze Olena. Dziewczyna twierdzi, iż nie nudzi się na studiach, choć ukraiński jest jej macierzystym językiem. Dla niej jest to okazja, by lepiej poznać polski.

Na moje pytanie, jakie ma perspektywy pracy w swoim państwie, odpowiada:

– Nie wiem, nie interesowałam się. Ale moi znajomi i rodzina cieszą się, że studiuję w Polsce.

– A czy nie lepiej, w takim razie, byłoby pójść na filologię polską – pytam.

– Zobaczymy, może to będzie mój drugi kierunek – zastanawia się Olena.

Dla Julii wybór ukrainistyki był podyktowany pochlebnymi opiniami starszych roczników. W jej rodzinie mówi się zarówno po polsku, jak i ukraińsku, gdyż dziewczyna ma polskie pochodzenie. Julia zapewnia, że na studiach nie ma czasu na nudę.

– To jest typowy kierunek filologiczny, który wymaga, by dużo pisać, czytać, tłumaczyć, uczyć się historii czy zgłębiać literaturę. Swego czasu miałam nawet wpis warunkowy z historii. Zdaniem dziewczyny Ukraińcy również mogą skorzystać studiując filologię. Około 50% zajęć jest prowadzonych w języku ukraińskim, reszta po polsku, dlatego cudzoziemcy mają szansę lepiej poznać tutejszy język. Julia poza ukrainistyką studiowała również filologię angielską, dlatego jej marzeniem jest, by zostać tłumaczem – A jeśli mi się nie uda, to języki zawsze się przydadzą – dodaje.

Czy filologia ukraińska ma szansę przetrwać w gąszczu nowych, coraz bardziej atrakcyjnych kierunków studiów? Wszyscy moi rozmówcy twierdzą, że ma szansę. Do Lublina przyjeżdża coraz więcej Ukraińców, którzy będą dbali o swój język oraz możliwość jego nauczania w Polsce. A znajomość jakiegokolwiek języka obcego zawsze będzie w cenie.

Agnieszka BĄDER

 

Powiązane publikacje
Święto niezłomnej wiary. W Łucku obchodzono 35. rocznicę zwrotu katedry katolikom
Wydarzenia
«Ta rocznica to nie tylko data historyczna. To święto zwycięstwa prawdy, wytrwałości i niezłomnej wiary» – tak ks. kanonik Paweł Chomiak mówił podczas uroczystych obchodów 35. rocznicy zwrotu katedry katolikom, które odbyły się w Łucku 27 czerwca.
28 czerwca 2026
Związki frazeologiczne: Po co mi to?
Artykuły
Oto pytanie, które w szkole średniej rozbrzmiewa częściej niż szkolny dzwonek. Można wręcz odnieść wrażenie, że jest to nieoficjalne hasło uczniów, wyryte niewidzialnym atramentem na każdej ławce. Po co matematyka? Po co historia? Po co chemia? Po co język polski, fizyka, geografia i biologia?
26 czerwca 2026
«Polski bez granic». Fundacja Wolność i Demokracja prowadzi nabór wniosków
Konkursy
Instytut Rozwoju Języka Polskiego ogłosił nowy konkurs dotacyjny «Konkurs 5. Polski bez granic – wsparcie innych form nauczania języka polskiego». W związku z tym Fundacja Wolność i Demokracja rozpoczęła nabór wniosków na partnerów i realizatorów wspólnych projektów.
25 czerwca 2026
Mija 35. rocznica odzyskania łuckiej katedry przez katolików. Parafia zaprasza na uroczystości
Wydarzenia
Katolicka parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku zaprasza na uroczystości z okazji 35. rocznicy zwrotu kościoła wspólnocie katolickiej. 25 czerwca 1991 r. komitet wykonawczy Wołyńskiej Rady Obwodowej podjął decyzję o przekazaniu katedry jej prawnym właścicielom.
25 czerwca 2026
List do redakcji: Antoni Witczak to mój pradziadek
Artykuły
«Dziękuję za przybliżenie tej zapomnianej historii. Antoni Witczak to mój pradziadek. Dzięki Wam po 86 latach w końcu wiadomo, co dokładnie z nim się stało» – napisał do redakcji «Monitora Wołyńskiego» Witold Zając z Polski.
24 czerwca 2026
W Puźnikach rozpoczął się kolejny etap prac poszukiwawczych
Wydarzenia
22 czerwca rozpoczęły się prace poszukiwawcze ofiar zbrodni w Puźnikach położonych w obwodzie tarnopolskim. Prace finansowane są w ramach Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego «Miejsca pamięci narodowej za granicą» – podaje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.
23 czerwca 2026
Konkurs na najlepsze projekty Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży 2016–2026
Konkursy
Polsko-Ukraińska Rada Wymiany Młodzieży ogłosiła konkurs na najlepsze projekty zrealizowane w latach 2016–2026.
23 czerwca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aleksander Tucholski, naczelnik więzienia
Artykuły
Aleksander Tucholski, naczelnik więzienia w Kaliszu, został aresztowany przez funkcjonariuszy NKWD 26 października 1939 r. W Łucku rozpoznała go była więźniarka, która wcześniej przebywała w zakładzie karnym kierowanym przez Tucholskiego.
22 czerwca 2026
Szkoła Letnia dla nauczycieli polonijnych
Konkursy
Szkoła letnia dla osób nauczających w szkołach polonijnych jest elementem doskonalenia kompetencji zawodowych nauczycieli polonijnych – projektem realizowanym na zlecenie Instytutu Rozwoju Języka Polskiego przez Uniwersytet Gdański – podaje IRJP.
22 czerwca 2026