Stanisław Bąk: los harcerza
Artykuły

Stanisław Bąk jest jednym z nielicznych bohaterów rubryki «Ocaleni od zapomnienia» (Monitor Wołyński, nr 15 z 11 sierpnia 2016 r.), którego dalsze losy są nam znane. Opowiada o nich Aleksander Radica, który bada historię zdołbunowskiego harcerstwa.

Tetiana Samsoniuk, autorka rubryki «Ocaleni od zapomnienia», informacje o Stanisławie Bąku uzyskała z akt sprawy archiwalno-śledczej, które obecnie są przechowywane w Archiwum SBU w Obwodzie Rówieńskim. Natomiast Aleksander Radica opiera się na opracowaniach: «Związek Harcerstwa Polskiego na Wołyniu. Chorągiew harcerek i harcerzy. 1918–1939», «Szare Szeregi. Harcerze. 1939–1945», «Harcerstwo na Wołyniu w latach II wojny światowej» (http://www.wolhynia.pl/) oraz wspomnieniach Stanisława Bąka i jego córki.

Stanisław Bąk ps. «Powiślak», Komendant Hufca ZHP w Zdołbunowie, urodził się 12 kwietnia 1907 r. we wsi Aleksandrów Duży powiat kielecki. W czasie II wojny światowej stał na czele polskiego podziemia antysowieckiego w powiecie zdołbunowskim. W swoich wspomnieniach pisze o tym, jak został harcerzem: «W drużynie harcerskiej znalazłem się w 1919 zupełnie przypadkowo. Byłem wówczas uczniem II klasy progimnazjum w Iłży i którejś listopadowej niedzieli wybrałem się po obiedzie na dłuższy spacer za miasto». Tam spotkał się z drużyną harcerską i po wspólnie spędzonym czasie postanowił do nich dołączyć. Dwa lata przed ukończeniem szkoły został drużynowym jednej z drużyn harcerskich, działających w jego szkole.

W listopadzie 1927 r. zaczął pracę w Zdołbunowskiej Siedmioklasowej Szkole Powszechnej. Szybko nawiązał kontakt z miejscowym hufcem harcerskim i został opiekunem szkolnej drużyny. Zdobywał kolejne stopnie harcerskie, aż został Harcerzem Rzeczypospolitej. Wkrótce po ukończeniu kursu podharcmistrzowskiego (phm. – pierwszy stopień instruktorski w harcerstwie międzywojennym) w Nierodzimiu na Śląsku, otrzymał stopień instruktorski ze specjalnością pracy wśród gromad zuchowych. Stanisław Bąk był jedyną osobą z takimi uprawnieniami w powiecie zdołbunowskim.

W tym okresie w Zdołbunowie działała średnia szkoła ogólnokształcąca oraz zawodowa, a także kilka szkół podstawowych. Kilka działających w mieście drużyn harcerskich stanowiło hufiec harcerski. Po Czesławie Zielińskim, funkcję komendanta hufca harcerskiego ZHP w Zdołbunowie obejmuje Stanisław Bąk. Pełni ją od 1933 r. do września 1939 r. W tym czasie rozwija się środowisko harcerskie: powstaje Koło Przyjaciół Harcerzy (KPH), nawiązuje się współpraca z nauczycielami oraz z rodzicami harcerzy. Stanisław Bąk pracował wówczas jako nauczyciel w Szkole Powszechnej im. Tadeusza Kościuszki.

W 1936 r. wyjechał na kurs harcmistrzowski do Górek Wielkich, gdzie kierownikiem Ośrodka Harcerskiego był twórca ruchu zuchowego w Polsce hm. Aleksander Kamiński, autor książek takich jak: «Antek Cwaniak», «Książka wodza zuchów», «W kręgu wodzów» i «Kamienie na szaniec». Kurs ukończył pomyślnie i kilka miesięcy później otrzymał stopień harcmistrza. Po jego zdobyciu Stanisław poświęca się harcerstwu, pracy i rodzinie. W Zdołbunowie powiększa kadrę instruktorską i umacnia pozycję harcerzy w społeczeństwie. Z kadrą hufca organizuje letnie obozy i kolonie dla zuchów w lasach i na łąkach województwa wołyńskiego.

Dzięki staraniom Stanisława Bąka jako komendanta, harcerstwo rozpoczyna swoją działalność także we wsiach powiatu zdołbunowskiego. W swoich wspomnieniach pisze także, że przed wrześniem 1939 r. w powiecie było pięciu instruktorów – w tym jeden harcmistrz, trzech podharcmistrzów, jeden działacz harcerski, działał Krąg Starszoharcerski (kierownik Mieczysław Rytko) oraz Koło Harcerzy z czasów walki o niepodległość (kierownik Antoni Weber, nauczyciel gimnazjalny). Działały także drużyny harcerskie: im. J. Wiśniowieckiego przy gimnazjum w Zdołbunowie (drużynowy Tadeusz Wojtkowski), im. A. Małkowskiego przy rzemieślniczo-przemysłowej szkole, im. ks. J. Poniatowskiego przy szkole nr 1 (Władysław Rębis), im. T. Kościuszki przy szkole nr 2 (Bojanowski), w Tajkurach (Z. Walczak), Zdołbicy (Ossowski), Mizoczu (Zarzycki), Buderażu (Bania), Zastawiu (J. Kania), Chorowie (phm. J. Bąk), Zdołbunowie (phm. W. Bidakowski). Działały także gromady zuchowe: po dwie gromady w szkole powszechnej nr 1 i w szkole powszechnej nr 2 w Zdołbunowie, w Tajkurach, Zdołbicy, Chorowie i Mizoczu, jedna w Buderażu i jedna w Zastawiu. W Zdołbunowie istniała również rosyjska drużyna skautów. W sumie hufiec liczył ok. 500 osób.

W lipcu–sierpniu 1939 r. wielu harcerzy z hufca zostało zmobilizowanych do wojska. 2–3 września 1939 r. zaczęli samorzutnie zgłaszać się do Stanisława Bąka, jako komendanta, z prośbą o wyznaczenie im zadań. «Sytuacja na naszym terenie była wyjątkowa, bo tu koncentrowała się duża ilość uchodźców z Warszawy i innych zachodnich rejonów Polski». Ze starszych harcerzy utworzono patrole straży obywatelskiej, które miały obowiązek czujnej obserwacji tego, co działo się wokół. Niektórzy z nich zostali skierowani na różne posterunki w powiecie zdołbunowskim, natomiast młodsi opiekowali się uchodźcami, pomagali przy organizowaniu kuchni, roznosili posiłki i pełnili funkcję łączników.

17 września 1939 r., kiedy na teren powiatu wkroczyły wojska radzieckie, zdołbunowscy harcerze zostali rozbrojeni na posterunkach i bezradni wrócili do swoich domów. Jednak następnego dnia stanęli przed hufcowym gotowi do nowych zadań.

W październiku 1939 r. Bąk otrzymał przez specjalnego łącznika, którym był Henryk Sokołowski harcerz z jego hufca (zmarł na dalekiej Syberii) polecenie zorganizowania pracy konspiracyjnej. Polecenie to zostało wydane przez byłego Komendanta Chorągwi Wołyńskiej Harcerzy w latach 1938–1939 hm. Leopolda Adamcia ps. «Mieczysławski» (o nim napiszemy w jednym z następnych artykułów cyklu).

Od początku istnienia tak zwanego Obszaru Wschodniego Szarych Szeregów, początkowo działającym pod nazwą Harcerska Organizacja Niepodległościowo-Wojskowa (HONW) na czele z hm. Wilhelmem Słabym, została nawiązana łączność z Chorągwią Wołyńską. Najpierw docierały tam ze Lwowa kurierki Komendy Obszaru, Kazimiera Słabowa «Kazia» lub «Mamcia» i Janina Adamciowa «Ela». Komendantem «Ula Gleba» (nazwa Chorągwi Wołyńskiej) na samym początku był wspomniany już Leopold Adamcio. Był on także pierwszym zastępcą komendanta Obszaru Szarych Szeregów, a następnie komendantem. W październiku po mianowaniu Stanisława Bąka komendantem «Ula Gleba» siedzibą Komendy stało się Równe. Członkami Komendy Chorągwi byli Henryk Styczyński (Równe), Witold Bidakowski (Zdołbunów) i Henryk Sokołowski (Zdołbunów). Dwaj ostatni działali także w Zdołbunowskim Hufcu Harcerzy, którego komendantem pozostawał Stanisław Bąk.

Pierwsze miesiące działania Szarych Szeregów na Wołyniu to przede wszystkim prace organizacyjne oraz opieka i pomoc materialna dla rodzin wywiezionych harcerzy. Konspiracyjne harcerstwo podporządkowało się później Związkowi Walki Zbrojnej. Stanisław Bąk został wkrótce mianowany przez Komendanta Okręgu Wołyńskiego płk. Majewskiego komendantem powiatowym ZWZ w Zdołbunowie. «Ul Gleba», albo też druga nazwa «Ul Kresy», obejmował swoim działaniem harcerskie środowiska, takie jak Dubno, Kowel, Luboml, Włodzimierz Wołyński, Horochów, Ostróg, Krzemieniec, Równe, Łuck, Kostopol, Zdołbunów, Sarny.

W czerwcu 1940 r. Stanisława Bąka aresztowano i przewieziono do rówieńskiego więzienia NKWD. Więcej o tym można przeczytać w tekście Tetiany Samsoniuk. Został skazany na 10 lat pozbawienia wolności w obozach pracy i 5 lat ograniczenia praw obywatelskich. W łagrach doczekał się tzw. amnestii i 5 listopada 1941 r. udał się do Tatiszczewa n/Wołgą. Zgłosił się do formowanej pod dowództwem gen. Władysława Andersa 5 Dywizji Piechoty WP. Tam spotkał wielu znajomych harcerzy z Wołynia. Wobec dużego napływu ludzi i braku miejsc został skierowany transportem na Ural, a następnie do Kirgizji w szeregi 10 Dywizji Piechoty 25 Pułku WP.

W marcu 1942 r. radzieckim statkiem wyjechał ze swoją Dywizją na Środkowy Wschód, a od 5 kwietnia 1942 r. stacjonował na terenie Iranu w oddziałach WP. Dalszy szlak wojenny prowadzi Stanisława Bąka przez Irak, Egipt, Palestynę do Włoch, gdzie wziął udział w słynnej bitwie o Monte Cassino.

We wrześniu 1946 r. wyjechał do Anglii, skąd po zdemobilizowaniu postanowił wrócić do Polski do swojej ulubionej pracy pedagogicznej z młodzieżą. Przybył do kraju 4 grudnia 1947 r. Po 10 miesiącach pobytu w Ojczyźnie został aresztowany przez władze bezpieki i osadzony w więzieniu w Rawiczu. Bardzo to przeżywał, nabawił się ciężkiej choroby serca zakończonej zawałem. Po 3 latach więzienia został zwolniony, lecz bez prawa wykonania zawodu nauczycielskiego. Pracował w przedsiębiorstwach budowlanych. Na emeryturze poświęcił się pisarstwu. Pisał wiersze i wspomnienia. Autor tego tekstu jest w posiadaniu nigdy nie publikowanych wspomnień Stanisława Bąka pt. «Hufiec Harcerzy w Zdołbunowie w latach 1918–1939. Sposoby pracy. Wspomnienia».

Stanisław Bąk zmarł 27 lipca 1991 r. w Olsztynie, tam też został pochowany. Za wierną i patriotyczną postawę w służbie Ojczyźnie, został odznaczony: Krzyżem Monte Cassino, Krzyżem «Polonia Restituta», Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem AK, Medalem Wojska Polskiego, Medalem za Wojnę 1939 r., British Medal of War, Gwiazdą Italii, Gwiazdą Afryki.

Po raz pierwszy usłyszałem o Stanisławie Bąku na początku 2002 r. Spotkałem się wówczas w kościele w Zdołbunowie z Leonardem Zabrodzkim z Warszawy, byłym harcerzem zdołbunowskim. Działał on w harcerstwie jeszcze za czasów komendanta Bąka. Po powrocie do Warszawy przysłał mi maszynopis «Hufiec Harcerzy w Zdołbunowie w latach 1918–1939. Sposoby pracy. Wspomnienia» opracowany przez Stanisława Bąka. Do przesyłki dołączony był list, który pozwolę sobie zacytować: «Zgodnie z obietnicą wysyłam historię harcerstwa zdołbunowskiego. Nie jest to klasyczna książka, ponieważ była pisana w latach siedemdziesiątych, kiedy jeszcze nie było możliwości poligraficznych jakie obecnie są. Nie mniej jednak, według mnie, jest to bardzo cenna rzecz z punktu widzenia historycznego i dlatego uważam, że należy ją cenić jako «biały druk». Życzę wobec tego, żebyś ją przestudiował i dalej kontynuował według własnego uznania życie harcerskie». Ten bezcenny maszynopis pozwolił mi na pogłębienie wiedzy o harcerstwie w okresie międzywojennym oraz w zawierusze wojennej w Zdołbunowie.

Kiedy w 2014 r., założyliśmy drużynę wędrowniczą w Zdołbunowie, naturalnym było, że na patrona należy wybrać człowieka, który powinien być wzorem do naśladowania. Zdecydowaliśmy, że bohaterem naszej drużyny zostanie Stanisław Bąk – postać związana z harcerstwem, na co zgodzili się wszyscy, chociaż wiedza na jego temat była wtedy niezbyt wielka. Od Krzysztofa Gargasa, miłośnika Wołynia, którego rodzina też pochodzi ze Zdołbunowa, byłego harcerza mieszkającego obecnie w Olsztynie, dowiedziałem się, że w tym mieście mieszka młodsza córka Stanisława Bąka – pani Bogusława. Podjąłem błyskawiczną decyzję, aby pojechać do Olsztyna.

Z panią Bogusławą odwiedziłem mogiłę Bąków – Stanisława i Heleny. Dowiedziałem się od niej, że w Łodzi mieszka jej starsza siostra – pani Elżbieta. Pokazała mi kilka zdjęć ojca, które pozostały w rodzinnym archiwum, podzieliła się wspomnieniami: «Po przyjeździe z Anglii do Polski i areszcie, ojciec bardzo się przejmował, bo nie mógł robić tego, o czym marzył – uczyć młode pokolenie. Był zamknięty, mało wspominał o swoim działaniu w harcerstwie, tym bardziej o Szarych Szeregach, ZWZ i II korpusie. Starał się żyć dla rodziny, dla Ojczyzny, kolegów-harcerzy, uczniów».

Reasumując, warto zacytować jeszcze słowa Stanisława Bąka, którymi podsumowuje on swoje wspomnienia: «Zamykając opracowanie działalności pracy hufca harcerskiego w Zdołbunowie od czasów powstania u nas harcerstwa do 1939 r. odczuwam głęboki niedosyt w zarejestrowaniu wszystkiego. Jednak i ten skromny zapis pozwoli choćby częściowo uchronić od zapomnienia tych jakże pięknych dni tamtej młodzieży, jej dążeń i pragnień, by w dniach próby zdać egzamin życia dla celu, jakim jest Ojczyzna!»

bak_prodowzennia_1.jpg

bak_prodowzennia_2.jpg

bak_prodowzennia_3.jpg

bak_prodowzennia_4.jpg

bak_prodowzennia_5.jpg

bak_prodowzennia_6.jpg

bak_prodowzennia_7.jpg

bak_prodowzennia_8.jpg

Aleksander RADICA
Zdjęcia pochodzą z rodzinnego archiwum rodziny Bąków,

archiwum autora artykułu oraz ze strony http://zdolbuniv.com/

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 1

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 2

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW ZIĘTARA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WITOLD ZDZISŁAW LAZUREK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EUGENIUSZ MIASKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON KOWAL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JANINA SUŁKOWSKA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI HERMASZEWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TERESA TRAUTMAN

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN KORNAFEL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JADWIGA TRAUTMAN

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: BRONISŁAW SZEWCZYK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: BRONISŁAW RUMEL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: HENRYK SOKOŁOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW BĄK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: INSTRUKCJA NAUCZYCIELA. DOKUMENT

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Nie zamykamy tej historii». W Łucku podsumowano projekt o rzeźbiarzu Stanisławie Sarcewiczu
Wydarzenia
Podczas końcowej prezentacji projektu «Sarcewicz: wirtualny powrót łuckiego geniusza sztuki naiwnej» zespół, który go realizował, przedstawił jego rezultaty, podzielił się doświadczeniami z jego wdrażania oraz przemyśleniami na temat innych inicjatyw.
05 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025