Stosunki rówieńsko-polskie: Niewidzialne granice
Artykuły

Zawsze mówimy tylko o tym, co łączy Polaków i Ukraińców. Jest to oczywiście politycznie poprawne i zgodne z nurtem. Jednak niewidzialne granice przebiegają w miejscach, których Sam Nasz Wspólny Wróg nigdy by się nie doszukał.

Te cienkie linie podziału można jedynie odczuć długo mieszkając na Ukrainie albo przebywając tu w sezonach zmiany pór roku. Wtedy to populacja Ukrainy zapada na «prostudę» spowodowaną najczęściej «przeciągiem». Mniej więcej w tym samym czasie po drugiej stronie zachodniej granicy szerzy się depresja i «tło nerwowe».

Kiedy byś nie powiedział Ukraińcowi o jakiejś dolegliwości – zawsze pada uniwersalna diagnoza: «od przeciągu!». Boli głowa – od przeciągu, zrobiła się krosta – od przeciągu, rwie noga – od przeciągu. Ciekawe jest przy tym to, że i sama ludzkość – zauważcie, bez względu na przynależność narodową – dzieli się na tych, którym przeciąg kategorycznie szkodzi, i na tych, którym stanowczo nie przeszkadza. Zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, rzadko kto nie ma swojego jasno sprecyzowanego stanowiska w sprawie «przeciągu». Stosunek do niego często jest elementem procesu wychowania, jego motyw pojawia się w rodzinnych historiach, jest nieodłącznym elementem sporów przeciwników i zwolenników otwartych okien w samochodach i marszrutkach, jest przedmiotem badań autorytetów ludowych i naukowców – uzdrowicieli takich jak doktor Komarowski (reprezentacja Ukrainy) i doktor Zięba (reprezentacja Polski). Podejrzewam, że przejawem tego mogą być na przykład zamknięte na głucho okna ukraińskich pociągów lub marszrutek.

Kiedy to wiatry hulają po Ukrainie, w Polsce swoje żniwo zbiera «tło nerwowe». Na cokolwiek byś się nie poskarżył – spowodowane jest to stresem i nerwami. Masz wysypkę – na tle nerwowym, boli głowa – na tle nerwowym, tyjesz – na tle nerwowym. Trzeba się uśmiechać i uspokoić. W razie, jeśli nie dasz rady – odlicz do 10. Usunięcie «tła nerwowego» uchroni Cię przed wszystkimi chorobami. «Przeciągów» i «tła nerwowego» oba narody boją się jak diabła.

Nikt natomiast nie boi się zarażeń i szarpania nerwów. W kolejce w aptece wszyscy ciasno tłoczą się przed okienkami. Jeden na drugiego smarka, kicha i kaszle. W jednej z rówieńskich aptek stanęłam raz w bezpiecznym miejscu próbując stworzyć jedną kolejkę do wszystkich okienek. Natychmiast weszło przede mną kilku klientów (to samo w banku, w kasie, na poczcie itp.). Odezwało się we mnie «tło nerwowe». Odliczyłam do 10 wstecz. Przypomniałam sobie kolejki w Polsce. Tam chociaż nikt nie wchodzi sobie na plecy i nie zagląda ci do portfela, kiedy płacisz przy kasie, to jednak zawsze dla wszystkich kolejka jest za wolna. W obojętnie której kolejce stoisz – sąsiednia zawsze przesuwa się dynamiczniej (a stojąc w korku zauważasz, że samochody na sąsiednim pasie posuwają się szybciej)!

Ukraińcy pójdą do lekarza raczej jak już «skutki przeciągu» zaprowadzą ich do przedostatniego stadium choroby. Polacy natomiast pójdą w większości, kiedy już psychoterapia i treningi rozwoju osobowości, aromaterapia i relaksujące kąpiele nie poprawią kondycji fizycznej, stanu skóry i nie zapobiegną bezsenności, a reumatyzm zmieni się w zwyrodnienie stawów.

Uświadomiłam sobie to wszystko ostatnio, gdy jechałam rówieńską marszrutką nr 64. Przyzwyczajona do zawołania «widkryjte zadni!» słyszę nagle niespodziewanie: «Zakryjte zadni, bo duje!»

Ewa MAŃKOWSKA,
Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury

CZYTAJ TAKŻE:

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: 10 lAT HISTORII

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: ODWILŻ

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: CZAS ZEMSTY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: DOMNIEMANY BANDEROWIEC

Powiązane publikacje
Stosunki rówieńsko-polskie: Trubin (nie) jest jeden
Artykuły
Do końca meczu Benfica – Real Madryt została minuta, a mnie zostało jeszcze pięć do planowego wyłączenia światła. Myślałam, że planowo także pójdę spać, ale wyczyn Anatolija Trubina rozchwiał mój dobowy rytm snu, nie mogłam więc zasnąć.
04 lutego 2026
Stosunki rówieńsko-polskie: Spokojnie jak na wojnie. Część 1
Artykuły
Zawsze wszyscy chcą wypić kawę pod wieżą Eiffla. Romantycznie i z widokiem na Paryż. Ja już piłam.
29 sierpnia 2024
Stosunki rówieńsko-polskie: Tydzień życzliwości na drodze
Artykuły
Przysięgam, że jeszcze tydzień temu chciałam napisać felieton o tym, jakie straszne jest życie kobiety matki-Polki, która jest kierowcą na Ukrainie, w Polsce i na całym świecie.
24 marca 2021
Stosunki rówieńsko-polskie: «AstraZeneca» – tak nazwałabym córkę
Artykuły
Całe szczęście, że to nie ja musiałam wymyślić szczepionkę na COVID-19. Po pierwsze to spore wyzwanie moralne, a po drugie sztuka łączenia wielu dyscyplin naukowych niezbędna do odkryć, przychodziłaby mi z trudem.
22 marca 2021
Stosunki rówieńsko-polskie: Dom dla Smoka Wawelskiego, czyli projekt infrastrukturalny w Równem
Artykuły
Dlaczego właśnie Polacy z Równego mieliby dostać od państwa polskiego środki na wyremontowanie i wyposażenie swojego miejsca?
15 października 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Koniec dziwnego roku szkolnego
Artykuły
Przygotowując się do oficjalnego zakończenia roku 2019/2020, które odbyło się tym razem online, zastanawiałam się, jaki to był rok?
26 czerwca 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Co wyszło na jaw w Finale Triathlonu intelektualnego
Artykuły
Jest u nas taki Robert Korzeniowski. Polski lekkoatleta – chodziarz. Na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992 r. przeszedł 50 km. Już zbliżał się do stadionu, kiedy sędzia pokazał mu czerwoną kartkę za nieprawidłowy krok. Został zdyskwalifikowany, chociaż walczył najdzielniej ze wszystkich.
02 czerwca 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Przetrwać kwarantannę
Artykuły
Niby wydawałoby się, że jak jest kwarantanna, to ma się dużo czasu na wszystko. Przeczytałam porady pewnego astronauty, który poleciał na rok w kosmos, żeby naukowcy zbadali na nim, jak człowiek radzi sobie w izolacji.
06 kwietnia 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Jak uratował mnie Wiatrowycz
Artykuły
Dwa ostatnie top newsy w ukraińskim Internecie: pierwszy ciekawy dla konsumentów gazu, drugi zaś dla osób, podróżujących po Ukrainie autobusem.
12 lutego 2020