Siostry franciszkanki podróżują śladami Świętego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Aktualizacja 5.08.2019
Wydarzenia

Mroczne zimne korytarze, przygnębiająca cisza, ciągły post, surowo zaciśnięte usta – tak wielu wyobraża sobie klasztor i życie w nim. Jednak wystarczy spojrzeć na prawdziwe, a nie filmowe zakonnice – i wszystkie stereotypy zostają natychmiast rozwiane.

29 i 30 lipca w Łucku przebywały zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Zgromadzenie jest dość liczne: 71 ośrodków w Polsce, 54 w Brazylii, jego siostry prowadzą słynny szpital Bambino Gesú w Rzymie i mają kilka domów zakonnych na Ukrainie, Białorusi, w Kazachstanie i Rosji.

Obecnie siostry zakonne pielgrzymują do miejsc związanych z życiem metropolity warszawskiego, arcybiskupa Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, założyciela Zgromadzenia. Celem podróży jest wieś Dźwiniaczka (obecnie rejon borszczowski w obwodzie tarnopolskim), gdzie kiedyś pracował arcybiskup i gdzie po śmierci przeniesiono jego szczątki.

W Łucku znalazły się one nieprzypadkowo, bowiem los Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, którego Kościół Rzymskokatolicki czci jako świętego, jest związany z Wołyniem. Urodził się 1 listopada 1822 r. we wsi Wojutyn (obecnie rejon łucki), uczył się w gimnazjach w Krzemieńcu i Łucku. Los przyszłego świętego nie był łatwy – gdy miał 11 lat, zmarł jego ojciec, a pięć lat później władze rosyjskie skonfiskowały majątek Felińskich za udział w polskim ruchu wyzwoleńczym. Matka, Ewa Felińska (patronka Stowarzyszenia Kultury Polskiej na Wołyniu) została zesłana na Syberię, a siedmiorgiem dzieci zaopiekowali się krewni. Dzięki dobroczyńcom Zygmunt z wyróżnieniem ukończył studia na Wydziale Fizyki i Matematyki na Uniwersytecie Moskiewskim, a następnie kontynuował naukę na Sorbonie i w Collège de France. Po studiach Zygmunt Szczęsny Feliński postanowił poświęcić się Bogu. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1855 r. Służył najpierw jako wikariusz w Petersburgu, wykładał na Akademii Duchownej, stworzył schronisko dla seniorów i sierot, którymi opiekowało się założone przez niego Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. W 1862 r. Papież Pius IX powołał Felińskiego na arcybiskupa warszawskiego. Na tym stanowisku starał się chronić praw katolików w Imperium Rosyjskim i za to władze skazały go na 20 lat zesłania w Jarosławiu nad Wołgą. Arcybiskup nie zgodził się na propozycję wyjazdu za granicę i przyznania emerytury w zamian za zrzeczenie się własnej diecezji. Pozostał do końca wierny Kościołowi i swojemu powołaniu. Zmarł w 1895 r. w Krakowie. Następnie został ponownie pochowany w Dźwiniaczce – wsi, w której Feliński służył jako kapelan po powrocie z zesłania, ponieważ zabroniono mu nawet przekraczać granice diecezji warszawskiej. Kościół Katolicki beatyfikował Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w 2002 r., a w 2009 r. ogłoszono go świętym.

W Łucku siostry zakonne miały bogaty program: pierwszego dnia wieczorem odwiedziły budynek byłego gimnazjum, w którym uczył się ich założyciel, Sobór Trójcy Świętej, Stowarzyszenie Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu, modliły się w pobliżu tablicy upamiętniającej osoby, które zginęły na Majdanie i na wschodzie Ukrainy. Następnego dnia wzięły udział w porannej mszy w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku oraz zwiedziły Stare Miasto. W pobliżu klasztoru sióstr brygidek uczciły pamięć kilku tysięcy więźniów zamordowanych przez NKWD 23 czerwca 1941 r. Zakonnice zostały także zaproszone do odwiedzenia kaplicy Świętych Cyryla i Metodego, która powstaje przy Wołyńskim Seminarium Duchownym na ulicy Drahomanowa. Dodać należy, że w tych pomieszczeniach, które kiedyś należały do klasztoru dominikanów, w latach 30-40. XX wieku mieszkał ordynariusz łucki biskup Adolf Piotr Szelążek. Szczególne wrażenie na siostrach wywarł dom rzeźbiarza Mykoły Gołowania, który od dawna stał się wizytówką Starego Łucka. Gospodarz, widząc tłum zakonnic, oprowadził gości z Polski i wręczył im upominki z Łucka.

monaszky 01

monaszky 02

monaszky 03

monaszky 04

Następnie siostry zakonne udały się do Wojutyna, gdzie niestety nie było już żadnych śladów po majątku Felińskich. Podobny zawód czekał na nie, kiedy udały się na cmentarz katolicki we wsi Skurcze: okazało się, że autobus nie jest w stanie pokonać dziur i rowów, które z jakiegoś powodu zostały oznaczone na mapie jako droga.

Pomimo tych wszystkich kłopotów zakonnice pozostawały radosne i uśmiechnięte. Od siebie dodam, że podczas mojego improwizowanego oprowadzania ulicami Starego Miasta przechodnie zaczepiali nas, uśmiechali się i zagadywali. Święty Giovanni Bosco powiedział kiedyś: «Smutny święty to żaden święty». A ponadto: «Szatan boi się ludzi radosnych». Pielgrzymujące zakonnice były dobrym dowodem na prawdziwość tych stwierdzeń.

Janina Kierstan, przełożona Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi powiedziała, że przed II wojną światową na ziemiach ukraińskich zakon liczył 90 ośrodków. Obecnie istnieją tylko cztery wspólnoty – dwie we Lwowie oraz po jednej w Bóbrce i Samborze w obwodzie lwowskim. Niestety, nie ma sióstr franciszkanek w ważnym dla zgromadzenia miejscu – w Dźwiniaczce. Świątynia zbudowana przez ich założyciela znajdowała się ostatnio w opłakanym stanie – ruiny, wszędzie leżały butelki i śmieci, na ścianach widniały wulgarne napisy. Teraz już jest posprzątana, rozpoczęto prace remontowe. Zakonnice przywiozły tablicę pamiątkową z imionami 34 sióstr które zmarły w latach istnienia klasztoru w Dźwiniaczce i spoczęły tam na miejscowym cmentarzu, po grobach nie ma nawet śladu.

Zapytana o to, co najbardziej spodobało się pielgrzymom na Ukrainie, ponieważ prawie wszystkie zakonnice były tu po raz pierwszy, Matka Janina odpowiedziała: «Jak widzimy realia miejscowe i dotykamy tych miejsc, gdzie był nasz Założyciel, to naprawdę wracamy ożywione. I otwartość ludzi na tym terenie też jest dla nas szczególnym znakiem – chociaż jest duże zróżnicowanie językowe, wyznaniowe, szczerość i serdeczność są po prostu zachwycające».

monaszky 05

monaszky 06

monaszky 07

monaszky 08

monaszky 09

Tekst i zdjęcia: Anatolij OLICH

Powiązane publikacje
«Nie zamykamy tej historii». W Łucku podsumowano projekt o rzeźbiarzu Stanisławie Sarcewiczu
Wydarzenia
Podczas końcowej prezentacji projektu «Sarcewicz: wirtualny powrót łuckiego geniusza sztuki naiwnej» zespół, który go realizował, przedstawił jego rezultaty, podzielił się doświadczeniami z jego wdrażania oraz przemyśleniami na temat innych inicjatyw.
05 grudnia 2025
Ogród rzeźb łuckiego artysty Stanisława Sarcewicza można obejrzeć on-line
Wydarzenia
Platforma «Algorytm Działań» uruchomiła stronę internetową sartsevych.algorytm.ngo, poświęconą życiu i twórczości łuckiego rzeźbiarza Stanisława Sarcewicza.
24 listopada 2025
Oświecicielka z Korca
Artykuły
O Zofii Rudominie-Dusiatskiej (z domu Endrukajtis) historycy napisali niewiele. Wspominając tę «cichą kresową bohaterkę» w 140. rocznicę jej urodzin, będę się opierał nie tylko na ich publikacjach, lecz też na danych, które znalazłem w źródłach drukowanych i archiwalnych z XIX–XX w.
21 listopada 2025
Zajrzeć do ogrodu Sarcewicza
Artykuły
Już od czterech miesięcy Platforma «Algorytm Działań» przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury prowadzi badania nad postacią rzeźbiarza naiwisty Stanisława Sarcewicza, który mieszkał i tworzył w Łucku.
22 września 2025
W Łucku zaprezentowano książkę o żołnierzach Armii Andersa związanych z Wołyniem
Wydarzenia
W Łucku ukazała się książka «Wołynianie w Armii W. Andersa w czasie II wojny światowej». Publikacja została zaprezentowana w Bibliotece Ołeny Pcziłki.
06 marca 2025
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Dziedzictwo publicystyczne i pisarskie
Artykuły
Emanuel Małyński (1873–1938) to postać nietuzinkowa – polski pisarz i publicysta, którego życie i twórczość pozostają interesującym świadectwem złożonych czasów, w których przyszło mu żyć.
28 stycznia 2025
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Hojny darczyńca, filantrop
Artykuły
Na Wołyniu Emanuel Małyński włączył się w liczne prace społeczne, wspierając działania wojewody Henryka Józewskiego. Był znanym filantropem i hojnym darczyńcą dla instytucji publicznych. Jego działalność filantropijna przyciągała najwięcej uwagi i szacunku. W pamięci ludowej pozostał jako człowiek, który z hojnością i oddaniem służył swojej ziemi i mieszkańcom.
14 stycznia 2025
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Pilot pierwszej generacji, mecenas lotnictwa
Artykuły
Emanuel Małyński (1873–1938) zdawał się być uosobieniem ducha epoki – czasów, kiedy niebo przestało być granicą, a stało się wyzwaniem. Jego ambicje i odwaga budziły podziw zarówno na Wołyniu, jak i poza nim, choć ich cena bywała wysoka. Małyński, człowiek zamożny i hojnie wspierający postęp techniczny, zainwestował swoje środki i czas w rozwój lotnictwa, znacznie przyczyniając się do jego rozkwitu w początkach XX wieku.
20 grudnia 2024
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Próba unieważnienia testamentu
Artykuły
Emanuel Małyński pozostawił po sobie testament, który jest nie tylko aktem ostatniej woli, ale też świadectwem jego wielkiego serca. Sporządzony 7 października 1937 r. w Poznaniu przez notariusza Stefana Piechockiego, dokument ten odzwierciedla jego praktyczny, pełen pasji charakter.
26 listopada 2024