Ocaleni od zapomnienia: Władysław Śliwiński
Artykuły

Jednym z bohaterów książki «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» wydanej niedawno przez redakcję «Monitora Wołyńskiego» był Władysław Śliwiński. Na początku 1941 r. za konspiracyjną działalność antyradziecką został skazany na 10 lat pozbawienia wolności w poprawczych obozach pracy.

Władysław Śliwiński urodził się w 1910 r. we Włocławku (obecnie województwo kujawsko-pomorskie) w chłopskiej rodzinie Stanisława i Michaliny Śliwińskich. Małżonkowie prowadzili gospodarstwo na dzierżawionych 15 hektarach ziemi. Wiadomo, że w 1939 r. mieszkali w Równem i byli na utrzymaniu Władysława. Michalina Śliwińska zmarła w 1940 r. Razem z Władysławem mieszkały także jego siostry: Janina (ur. 1922) i 19-letnia Krystyna (tutaj i dalej wiek podano na 1940 r. zgodnie z protokołami przesłuchań). Brat Władysława Roman w czasie wojny niemiecko-polskiej trafił do niemieckiej niewoli.

W latach 1932–1933 Władysław służył jako podoficer Wojska Polskiego. Wraz z wybuchem II wojny światowej został zmobilizowany na front. 22 września 1939 r., kiedy polska armia została rozbita przez Wehrmacht, wrócił do Równego, gdzie mieszkał przed wojną przy ul. Ułańskiej 9 (obecnie Hryhorija Skoworody) wraz z żoną Władysławą (ur. 1910) i dziećmi: Franciszkiem (7 lat) i Iriną (9 lat).

Jakiś czas po powrocie Śliwiński był bezrobotny. 15 lutego 1940 r. został sanitariuszem weterynarii Kostopolskiego Wydziału Ziemskiego, gdzie pracował aż do aresztowania.

W styczniu 1940 r. sąsiad Józef Janicki zaprosił Władysława na rozmowę. Miała ona miejsce w mieszkaniu Janickiego w obecności dwóch nieznanych Śliwińskiemu osób. Jeden z obecnych, blondyn z blizną na policzku, przedstawił się jako Wit. Przypomnijmy, że taki pseudonim miał Józef Widawski, działacz Związku Walki Zbrojnej – 1. Powiedział, że Władysław jest człowiekiem rzetelnym, o którym ma pozytywną opinię, i zaczął namawiać go do wstąpienia do tajnej organizacji, aby spełnić obowiązek Polaka. W tym czasie Widawski zamierzał mianować Józefa Janickiego komendantem Związku Walki Zbrojnej – 1 w Równem, ale tak się nie stało ze względu na jego stan zdrowia. Władysławowi powiedziano, że może mu być powierzone zbieranie wiadomości o liczbie i rodzaju jednostek Armii Czerwonej stacjonujących w Równem, rozmieszczeniu zapasów żywności i innych magazynów. Zebrane informacje miał przekazywać przedstawicielowi organizacji ze Lwowa. Do komunikacji otrzymał hasło «Jestem od Wita». Jednocześnie Wit odradzał Śliwińskiemu pracę w instytucjach radzieckich i zapewnił, że pieniądze na utrzymanie rodziny będzie dostawał od podziemia.

Po 5–6 dniach do mieszkania Śliwińskiego przyszedł Bolesław Ogonowski i powiedział, że ze Lwowa przybył przedstawiciel organizacji, ale Władysław miał pilne sprawy i nie mógł przyjść na spotkanie. 22 marca 1940 r., gdy pracował w Kostopolu, do jego mieszkania w Równem przybył kurier ze Lwowa z pisemnymi instrukcjami. Jednak i tym razem do spotkania nie doszło.

Władysław Śliwiński wiedział o działalności innego odłamu Związku Walki Zbrojnej, do którego należał ks. Stanisław Ziętara. W imieniu księdza Bolesław Ogonowski zbierał informacje o dostępności broni u miejscowych Polaków. Władysław wiedział również, że u Ziętary ukrywają się brat i siostra generała Mariana Januszajtisa.

4 kwietnia 1940 r. Śliwiński trafił do rówieńskiego więzienia. Tego samego dnia odbyło się pierwsze przesłuchanie, podczas którego aresztowany powiedział, że wie o istnieniu organizacji podziemnej, a nawet otrzymał od jej kierownictwa zadanie. Więzień wielokrotnie powtórzył, że nie wyrażał ostatecznej zgody na udział w tej działalności.

16 kwietnia 1940 r. zastępca szefa Wydział 3 Zarządu Bezpieczeństwa Państwowego NKWD w Obwodzie Rówieńskim, starszy lejtnant bezpieczeństwa państwowego Kaganowicz, przygotował wniosek oskarżycielski w sprawie Władysława Śliwińskiego. Podano w nim, że jest «uczestnikiem antyradzieckiej organizacji powstańczej «Związek Walki Zbrojnej», która miała na celu walkę z ZSRR o odbudowę państwa polskiego». Więzień odmówił podpisania wniosku, o czym w dokumencie jest stosowny wpis.

24 kwietnia tego samego roku odbyła się konfrontacja Władysława Śliwińskiego z Józefem Bronisławem Janickim. Pracownicy śledczy odnotowali następujące słowa Janickiego: «Śliwiński jest moim bliskim znajomym. Opowiadał mi, że jest członkiem antysowieckiej organizacji i pod pretekstem picia organizuje potajemne spotkania w grupie 8–10 osób. Kiedy na początku stycznia 1940 r. przyjeżdżał do mnie przedstawiciel lwowskiej antysowieckiej organizacji Wit, przy omawianiu działalności naszej organizacji obecny był także Śliwiński zaproszony przeze mnie za pośrednictwem mojego syna Edwarda. Śliwiński mówił Witowi o ilościowym składzie antysowieckiej organizacji i broni, ujawnił swój pseudonim «Czarny Władek» i podał swój adres. «Wit» to wszystko spisał i powiedział, żeby on utrzymywał regularny kontakt z lwowską organizacją…»

O działalności Czarnego Władka zeznawał nie tylko Janicki. Podczas przesłuchania 4 kwietnia 1940 r. Józef Widawski powiedział, że w latach 1938–1939 służył z nim w wojsku. Zwerbował go podczas pierwszej wizyty w Równem w styczniu 1940 r. w mieszkaniu Józefa Bronisława Janickiego. Na przesłuchaniu 8 kwietnia 1940 r. dowódca rówieńskiego ośrodka ZWZ–1 Kazimierz Jaźwiński powiedział, że z polecenia Widawskiego Czarny Władek został mianowany kierownikiem «dzielnicy», miał więc spotkać się z nim w sprawach ZWZ. Zanim Kazimierz został aresztowany, nikt o pseudonimie Czarny Władek nie nawiązał z nim kontaktu, w związku z czym Jaźwiński nie wiedział, kto to jest. Od Józefa Widawskiego Kazimierz wiedział, że Czarny Władek prowadzi «prace» (prawdopodobnie chodziło o werbunek nowych członków) w środowisku kolejarzy.

24 kwietnia miała miejsce również konfrontacja Władysława Śliwińskiego i Mieczysława Kulikowskiego, który był obecny w mieszkaniu Janickiego podczas spotkania w styczniu 1940 r. Mieczysław potwierdził zeznania Śliwińskiego z 4 kwietnia 1940 r., że rzeczywiście był członkiem organizacji podziemnej i właśnie przez niego i jego przyjaciela ze Lwowa Tadeusza Markiewicza Józef Widawski nawiązał kontakt z pułkownikiem Janickim.

W aktach śledztwa w sprawie Władysława Śliwińskiego zachował się wniosek złożony przez niego 9 czerwca 1940 r. podczas przebywania w areszcie. Więzień prosi w nim prokuratora o wydanie zarządzenia Kostopolskiemu Wydziałowi Ziemskiemu dotyczącego wypłaty jego wynagrodzenia za styczeń-marzec 1940 r., a także o zwrot jego rzeczy zostawionych w mieszkaniu na kolonii Grudy: jednej walizki, jednej pary butów, kołdry, poduszki, jednej pary spodni, marynarki, trzech par bielizny, brzytwy i trzech par onucy do owijania nóg. We wniosku Śliwiński wyjaśnił również, że był stałym mieszkańcem Równego, a w Kostopolu pracował tymczasowo, a także poprosił o zgodę na otrzymanie z domu paczki z żywnością, pieniędzmi i bielizną na zmianę, powołując się na problemy zdrowotne.

Pierwsza rozprawa sądowa w sprawie Władysława Śliwińskiego odbyła się w dniach 22–23 listopada 1940 r. w Dubnie pod przewodnictwem sędziego Hapona. Oskarżony został uznany za winnego na podstawie art. 54–2, 54–11 KK USRR i skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności w obozach pracy z pozbawieniem praw obywatelskich na trzy lata.

Kolegium Kryminalne Sądu Najwyższego, do którego skierowano skargę kasacyjną Władysława i innych oskarżonych w tym procesie, uchwałą z dnia 30 grudnia 1940 r., pozostawiło ją bez rozpatrzenia. Dokument ten uchylił wyroki i skierował sprawę do Sądu Okręgowego w Równem w celu rozpatrzenia przez inny skład sędziowski.

Ponowny proces sądowy odbył się w dniach 17–18 stycznia 1941 r. w Dubnie pod przewodnictwem sędziego Brajlowskiego. Władysław Śliwiński został skazany na 10 lat pozbawienia wolności w obozach pracy z pozbawieniem praw obywatelskich na pięć lat i konfiskatę mienia.

Przypuszczamy, że po zapadnięciu wyroku skazany miał zostać przewieziony do miejsca odbywania kary. Jednak w aktach śledztwa, które stały się źródłem tego szkicu biograficznego, zachowało się pismo datowane na czerwiec 1950 r., w którym kierownik inspekcji podlegający szefowi Wydziału Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego w Obwodzie Rówieńskim podpułkownik Szulika prosi kierownika Wydziału 7 Zarządu MGB tegoż obwodu o ustalenie i zawiadomienie go, czy mieszka obecnie w Równem przy ulicy Ułańskiej 9 (w 1950 r. ul. Kawaleryjska) obywatel Śliwiński Władysław Stanisławowicz. Także w wypadku jego odnalezienia podpułkownik Szulika prosi o dokładne i rzetelne sprawdzenie zatrudnienia poszukiwanego w czasie okupacji niemieckiej oraz tego, czy nie mieszkał w Niemczech.

Dość nieoczekiwana jest treść zaświadczenia z sierpnia 1950 r., sporządzonego na podstawie kontroli, które jest przechowywane w aktach sprawy karnej. Inspektor relacjonuje w nim (podajemy dosłowne tłumaczenie): «Służbowa kontrola za pośrednictwem zaangażowanych źródeł ustaliła: Śliwiński Władysław Stanisławowicz, ur. w 1910 r., m. Wacława, Polska (prawdopodobnie w taki sposób radzieccy urzędnicy przekręcili nazwę Włocławek, – red.), z narodowości Polak, syn wielkiego handlarza rzeczywiście w dawnej Polsce i w czasie okupacji niemieckiej mieszkał przy ul. Kawaleryjskiej bud. 9/11. Do 1939 r. handlował ikonami warszawskiej firmy artystycznej, często jeździł do Warszawy. W czasie odwrotu okupantów z m. Równe Śliwiński W. S. wyjechał do Niemiec wraz ze swoim starszym bratem (imię jest zapisane nieczytelnie, – aut.) i nie wrócił do m. Równe. Z jego krewnych w m. Równe nikt nie mieszka, ojciec i matka kontrolowanego podczas nalotu niemieckiego na m. Równe w 1944 r. zostali zabici na ul. Kawaleryjskiej».

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z 30 grudnia 1993 r. Władysław Śliwiński został zrehabilitowany. Z dokumentu wynika, że 10 października 1941 r. na podstawie dekretu Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 12 sierpnia 1941 r. został zwolniony z niewoli. Jego dalszy los nie jest nam znany.

Tetiana Samsoniuk

P. S.: Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane przez Tetianę Samsoniuk na podstawie akt radzieckich organów ścigania przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

P. S. 2: Książkę Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» można pobrać na naszej stronie w zakładce «Biblioteka MW».

Powiązane publikacje
Ocaleni od zapomnienia: Aleksander Tarwacki
Artykuły
Aleksander Tarwacki pracował w II komisariacie policji w Równem. Podobnie jak wielu innych funkcjonariuszy został aresztowany przez sowietów w drugim dniu po inwazji Armii Czerwonej i ustanowieniu władzy radzieckiej na terenach Polski.
04 listopada 2022
Ocaleni od zapomnienia: Władysław Michalski
Artykuły
Akta śledztwa wszczętego w 1939 r. wobec Władysława Michalskiego, policjanta ze Zdołbicy na Rówieńszczyźnie, zawierają tylko kilka kartek. Tak wyglądała większość spraw karnych wobec funkcjonariuszy polskiej policji, których władze radzieckie aresztowały według poprzednio ułożonej listy natychmiast po wkroczeniu na tereny Polski.
06 października 2022
Ocaleni od zapomnienia: Józef Afent
Artykuły
Nasz kolejny szkic jest poświęcony Józefowi Afentowi, starszemu policjantowi ІІ komisariatu policji w Równem aresztowanemu przez władze radzieckie następnego dnia po ich wkroczeniu na tereny II Rzeczypospolitej.
21 września 2022
Ocaleni od zapomnienia: Jerzy Tołwiński
Artykuły
Jerzy Tołwiński z Równego był jednym z wielu polskich policjantów represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941. W 1940 r. został skazany na osiem lat poprawczych obozów pracy z powodu służby w «polsko-pańskiej» policji.
09 września 2022
Ocaleni od zapomnienia: Bolesław Chyl
Artykuły
Kolejny szkic w cyklu o polskich policjantach represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941 został poświęcony Bolesławowi Chylowi z Klewania. W listopadzie 1939 r. Trybunał Wojskowy 5 Armii Frontu Ukraińskiego skazał go na rozstrzelanie, ponieważ był policjantem i w czasach II Rzeczypospolitej «zatrzymywał komunistów».
19 lipca 2022
Antoni Maciejewski: ciąg dalszy historii
Artykuły
17 lipca 1944 r. w bitwie pod Ankoną we Włoszech zginął urodzony w Równem Antoni Maciejewski. Zanim zaciągnął się do Armii Andersa, był więźniem sowieckich łagrów, do których trafił za udział w polskiej konspiracji.
17 lipca 2022
Ocaleni od zapomnienia: Edmund Kastner
Artykuły
Kolejny szkic w cyklu o funkcjonariuszach polskiej Policji Państwowej represjonowanych przez władze radzieckie w latach 1939–1941 jest poświęcony Edmundowi Kastnerowi – policjantowi z Klewania. Na początku 1940 r. razem z kolegami i konfidentami został oskarżony o «aktywną działalność przeciw ruchowi rewolucyjnemu» і «przygotowanie zbrojnego powstania», a następnie rozstrzelany.
04 lipca 2022
«Ci ludzie chodzili tymi samymi ulicami, co ja». Zaprezentowano książkę o polskim podziemiu w Równem
Artykuły
«Jest to książka o kwestii wyboru. Podobnie jak przed nami, Ukraińcami, obecnie stoi wybór zaangażować się w walkę o niepodległość czy szukać bezpiecznego miejsca, zostać wolontariuszem czy kolaborantem, tak Polacy w 1939 r. stali przed tym samym wyborem» – powiedziała Tetiana Samsoniuk, autorka publikacji «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941».
11 czerwca 2022
Ocaleni od zapomnienia: Władysław Jakuszewski
Artykuły
W okresie międzywojennym Władysław Jakuszewski pracował w policji w Równem, Kowlu, Dubnie i Zdołbunowie. Został aresztowany przez NKWD w listopadzie 1939 r., a w marcu 1941 r. za «aktywną działalność przeciw ruchowi rewolucyjnemu» został skazany na osiem lat poprawczych obozów pracy.
27 maja 2022