W dzisiejszym numerze «Monitora Wołyńskiego» piszemy m.in. o ekspedycjach do Polski, obchodach w Zborowie, Halinie Kozłowej z Maniewicz, Feliksie Cepilu z Jędrzejowa, wołyńskich obserwacjach krakowskiego archeologa Gabriela Leńczyka, twórczości poetki Julii Fiedorczuk.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
Podczas ostatnich zmasowanych rosyjskich ataków pociski rakietowe i drony doleciały do Łucka, Kowla, Tarnopola, Równego i innych miejscowości na zachodzie Ukrainy. Niestety nie obeszło się bez ofiar śmiertelnych oraz niszczenia ludzkiego mienia. Więcej o tym piszemy na str. 3.
15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego członkowie polskich organizacji w obwodzie tarnopolskim przybyli do Zborowa. Wzięli tu udział we mszy w intencji poległych za Ojczyznę odprawionej w kaplicy-mauzoleum Wojska Polskiego przez księdza Andrzeja Maliga, proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego i Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnopolu. Piszemy o tym na str. 2.
«Rodzina mieszkała w Świdnikach. W 1938 r. dziadek, Andrzej Kijewski, kupił trzy hektary ziemi i dom w kolonii Ogół koło Maniewicz, po czym rodzina tam się przeniosła. Na zakupy i do kościoła chodzili na piechotę do Maniewicz. Dziadek Andrzej co roku uczestniczył w okolicznościowych uroczystościach w pobliżu Polskiej Góry pod Kostiuchnówką, gdyż walczył kiedyś w składzie Legionów Polskich» – opowiada Halina Kozłowa z Maniewicz. Jej rodzinne historie można przeczytać na str. 4–5.
«My już tak zdochnem pane – powiadają. Takie było moje wczoraj na Wołyniu» – w 1938 r. krakowski archeolog Gabriel Leńczyk podzielił się na łamach czasopisma «Ziemia Wołyńska» wspomnieniami o swoim pobycie na Wołyniu podczas I wojny światowej oraz obserwacjami z wizyty w naszym kraju 20 lat później. Zapraszamy na str. 10–11.
Na str. 6 losy kolejnego polskiego policjanta, który jesienią 1939 r. trafił na Wołyń na skutek ewakuacji w pierwszych dniach wojny. 3 września Feliks Cepil wraz z innymi policjantami z Jędrzejowa został ewakuowany najpierw do Włodzimierza Wołyńskiego, a następnie do Buska. Tam 21 września został rozbrojony przez żołnierzy sowieckich i przewieziony do więzienia w Złoczowie, z którego od razu uciekł. Przez pewien czas ukrywał się w kolonii Dębowa Karczma pod Łuckiem, a kiedy przybył do Kowla, został aresztowany przez NKWD.
W dzisiejszym numerze również:
– kostopolska, łucka i horochowska ekspedycja do Polski (str. 1 oraz 9);
– rozmowa z polską pisarką i literaturoznawczynią Julią Fiedorczuk (str. 12–13);
– rozważania na temat głównych nadzorców w guzikowym świecie (str. 15);
– zaproszenie do nauki języka polskiego (str. 16).
Zapraszamy do lektury!
***
Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023. Publikacje wyrażają jedynie poglądy autora/autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Projekt «Polska Platforma Medialna – Ukraina 2023–2025» realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja.