Kontynuując temat aresztowanych funkcjonariuszy policji, proponujemy uwadze Czytelników przegląd spraw karnych z zasobu Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego przeciwko policjantom ze wsi Poddębce koło Łucka, a także przeciwko jednemu z tajnych współpracowników policji.
17 września 1939 r. Związek Sowiecki bez wypowiedzenia wojny zaatakował Polskę, która desperacko broniła się przed armią III Rzeszy. Przez okupowane przez sowietów terytoria, w tym na Wołyniu, przetoczyła się fala represji, których pierwszymi ofiarami stały się osoby będące potencjalnym zagrożeniem dla nowych gospodarzy. Dużą grupę aresztowanych stanowili funkcjonariusze policji.
Wśród licznych spraw karnych przeciwko Polakom oskarżonym o działalność kontrrewolucyjną, której w większości przypadków nie prowadzono, zdarzają się również inne przestępstwa. Jedna z takich spraw dotyczy mieszkańców Kowla, którzy zostali zatrzymani podczas nielegalnego przekraczania granicy.
Sprawa karna, jeżeli w chwili jej zakończenia oskarżony jeszcze żył, najczęściej nie zawiera informacji o jego dalszych losach. Jednakże wyrok pozbawienia wolności nie powinien stać się wyrokiem zapomnienia.
W poprzednim numerze «Monitora Wołyńskiego» pisaliśmy o losach represjonowanych Polaków, których akta zostały niedawno opublikowane przez Archiwum Państwowe Obwodu Wołyńskiego. W dalszym ciągu przybliżamy czytelnikom ich losy.
Archiwum Państwowe Obwodu Wołyńskiego (ДАВО) udostępniło kolejne sprawy karne z wcześniej utajnionego zespołu archiwalnego. Są wśród nich także sprawy wszczęte przeciwko mieszkańcom Wołynia narodowości polskiej.
6 lutego wznawia swoją działalność czytelnia Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego, znajdująca się przy ul. Weteranów 21 w Łucku.
«Te dokumenty pokazują represyjną machinę Związku Radzieckiego» – mówi Lubow Koć z Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego. Już 1439 spraw osób represjonowanych z 4231 przechowywanych w zasobach instytucji zostało zdigitalizowanych i upublicznionych na jej stronie internetowej.
Od 16 marca Archiwum Państwowe Obwodu Wołyńskiego (ДАВО), w związku z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się COVID-19, wprowadziło szereg ograniczeń, w tym cofnęło indywidualne wizyty obywateli oraz obsługiwanie klientów w czytelni. 
Wacław Arbesbauer był jednym z kierowników szkoły w Kopaczówce. Źródłami informacji o nim są akta osobowe przechowywane obecnie w Państwowym Archiwum w Obwodzie Wołyńskim oraz informacje i dokumenty udostępnione przez jego prawnuka Tomasza Cholasia, w tym wspomnienia syna.