Marcin Walczak, bohater naszego kolejnego szkicu, przed II wojną światową był starszym policjantem II Komisariatu Policji w Łodzi.
Pisanie o takich ofiarach radzieckich represji nie jest łatwe, ponieważ akta ich spraw kryminalnych zawierają minimum informacji biograficznych. Marcin Walczak nie był miejscowym mieszkańcem. W odróżnieniu od większości funkcjonariuszy polskiej Policji Państwowej nie przybył na Rówieńszczyznę na początku lat 20. Możemy przypuszczać, że do Równego trafił w czasie ewakuacji spowodowanej przez agresję Wehrmachtu na II Rzeczpospolitą albo znalazł się tu jako żołnierz Wojska Polskiego po rozwiązaniu jednostki, do której został zmobilizowany w związku z rozpoczęciem wojny.
Marcin Walczak urodził się 26 października 1885 r. we wsi Olszany w powiecie grójeckim guberni warszawskiej (obecnie województwo mazowieckie). Jego ojciec Jan Walczak do 1920 r. pracował u właścicieli ziemskich. Rodzina posiadała własny dom, jedną krowę i półtora hektara roli. Brak informacji o matce Marcina. Wiemy, że miał dwie siostry: Marcjanę (51 lat; tutaj i dalej wiek krewnych jest podawany według stanu na 1939 r.), która w 1939 r. mieszkała w powiecie grójeckim w województwie warszawskim i prowadziła gospodarstwo rolne, Józefę (32 lata), mieszkającą i pracującą w Warszawie, a także brata Józefa (38 lat), pracownika ochrony kancelarii fabrycznej, również mieszkającego w Warszawie.
Marcin samodzielnie zdobywał podstawowe wykształcenie, do szkoły nie uczęszczał. W 1923 r. ukończył trzymiesięczny kurs policjantów w Łodzi.
Przed wojną mieszkał razem z żoną Marią, c. Franciszka (43 lata), w Łodzi przy ulicy Pabianickiej 80. Prowadziła ona dom i zajmowała się dziećmi: Emilią (19 lat), Apolonią (16 lat) i Zygmuntem (13 lat).
Do sowieckiego więzienia Marcin Walczak trafił 2 października 1939 r. Został wówczas aresztowany przez milicję ludową w Równem. W czasie rewizji nic mu nie skonfiskowano.
Na jedynym przesłuchaniu, które odbyło się 15 grudnia 1939 r., wyszło na jaw, że w latach 1920–1939 służył w polskiej policji najpierw jako szeregowy funkcjonariusz, a od 1938 r. – jako starszy. Za dziesięć lat służby został odznaczony medalem.
Na pytanie śledczego, co należało do jego obowiązków, kiedy był starszym policjantem, Marcin odpowiedział, że przeprowadzał aresztowania, strzegł starostwa i innych urzędów. Zatrzymany przyznał się wówczas do winy we wszystkich zarzucanych mu przestępstwach.
19 grudnia 1939 r. śledztwo w sprawie Marcina Walczaka zakończyło się. 24 grudnia został sporządzony akt oskarżenia uwzględniający przestępstwa z art. 54–13 КК USRR (aktywna działalność przeciw ruchowi rewolucyjnemu).
Na mocy decyzji Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR z dnia 25 października 1940 r. Marcin Walczak został skazany na osiem lat pozbawienia wolności. Karę odbywał w obozie «Uchtiżemłag».
Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z dnia 31 lipca 1989 r. bohater tego tekstu został zrehabilitowany. Jego dalszy los nie jest nam znany.
Tetiana SAMSONIUK
P. S.: Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane przez Tetianę Samsoniuk na podstawie akt radzieckich organów ścigania przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.
CZYTAJ TAKŻE:
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: GRZEGORZ GOTKOWICZ
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JÓZEF BROSZCZYK
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN TURCZYN
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: PIOTR KRAL
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: HENRYK PYT
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JERZY STECKI
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STEFAN ŁANUCHA
OCALENI OD ZAPOMNIENIA: RADZIECKIE REPRESJE WOBEC FUNKCJONARIUSZY POLSKIEJ POLICJI PAŃSTWOWEJ