Wpisał się już na stałe w życie kulturalne Poznania. Nie sposób wyobrazić sobie stolicy Wielkopolski bez tego budynku. Stoi w centrum miasta, przy ulicy 27 Grudnia od 1875 r.
Pierwsza jego nazwa to Teatr Polski w ogrodzie Potockiego w Poznaniu. Bolesław Eulogiusz Potocki – hrabia, wielkopolski działacz społeczny i gospodarczy, był darczyńcą, który przekazał swój ogród spółce budującej teatr. Środki ze sprzedaży ogrodu przeznaczono na budowę teatru.
Dla mieszkańców Wielkopolski Teatr Polski stał się bastionem sprzeciwu wobec władz pruskich, mocnym znakiem, że język polski żyje i naród polski trwa. Na frontonie gmachu umieszczono napis: «Naród sobie».

Na początku w repertuarze znalazły się polskie komedie, moralizatorskie wodewile i przedstawienia dotyczące dziejów Polski. W latach 1918–1939 wystawiano przede wszystkim dramaty, m. in. «Miasto» Stanisława Przybyszewskiego, «U mety» Karola Huberta Rostworowskiego czy «O żonach dobrych i złych» Adolfa Nowaczyńskiego.
W czasie II wojny światowej budynek na szczęście nie został zniszczony. Po jej zakończeniu rozpoczął działalność już w 1945 r. i stał się znaczącą sceną teatralną w kraju w latach powojennych. Tu widzowie mogli oglądać m.in. «Hamleta» Williama Szekspira i «Fedrę» Jeana Babtiste’a Racine’a w reżyserii Wiliama Horzycy, dzięki któremu Teatr Polski w okresie socrealizmu pozostał wierny wysokiej sztuce. Po nim teatrowi dyrektorowali Irena i Tadeusz Byrscy. Z tego okresu najciekawszymi przedstawieniami były: «Wesele» Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Tadeusza Byrskiego i «Don Alvares albo niesforna w miłości kompania» Herakliusza Lubomirskiego w reżyserii Jana Perza.
Potem dla teatru nadeszły lata lepsze i gorsze, ale nie zabrakło jednak na jego scenie dobrych spektakli, znanych aktorów i wybitnych reżyserów. Grał tu Zdzisław Wardejn, Kazimiera Nogajówna, Krystyna Tkacz, Janusz Rewiński. Kilka sztuk wyreżyserowała Izabella Cywińska.
W latach 1983–1993 reżyserem i dyrektorem był Grzegorz Mrówczyński. W okresie jego działalności teatr miał charakter sceny narodowej. Wystawione zostały m.in. polskie dramaty narodowe: «Dziady» Adama Mickiewicza i «Nie-Boska komedia» Zygmunta Krasińskiego. Muzykę do tych inscenizacji skomponował Jan Andrzej Paweł Kaczmarek.
W latach 1995–1998 Teatrowi Polskiemu dyrektorował Lech Raczak. Wtedy artyści zwrócili się ku tematom współczesnym. Poruszali ważne sprawy społeczne i polityczne. Paweł Łysak i Paweł Wodziński zaczęli eksperymentować i pokazywać dramaty młodych twórców europejskich. Potem w teatrze zaczęło też działać Centrum Dramaturgii promujące współczesne sztuki polskie i zagraniczne oraz wydające książki dotyczące teatru i dramaturgii.
W latach 2000–2002 w Teatrze Polskim odbyły się m.in. polskie prapremiery «Córki King Konga» Theresii Walser w reżyserii Rafała Sabary, czy «Terroryzmu» Władimira i Olega Priesniakowów w reżyserii Pawła Łysaka. Grażyna Kania wystawiła «Krew» Sergi Belbela, a Paweł Szkotak wyreżyserował «Martwą królewnę» Nikołaja Kolady.
W ostatnich latach teatr sięga po bardzo różnorodne sztuki. W repertuarze ma obecnie «Macochę» w reżyserii Błażeja Biegasiewicza, «Cudzoziemkę» w reżyserii Katarzyny Minkowskiej, «Ulissesa» w reżyserii Mai Kleczewskiej, «Kolorowe sny» Szymona Adamczaka i Wojtka Rodaka i «Śmierć Jana Pawła II» Jakuba Skrzywanka.
24 lutego miała miejsce premiera sztuki w reżyserii Saszy Denisowej pod tytułem «Haga». Wybór daty premiery był celowy – to rocznica wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie i początku okrucieństw, jakie nie powinny już zdarzyć się w cywilizowanej Europie. W sztuce prezydent Federacji Rosyjskiej i jego najważniejsi współpracownicy zostają postawieni przed sądem w Hadze. Jedni, siedząc w więzieniu i czekając na przesłuchanie, martwią się, co stanie się z ich majątkiem, drudzy boją się nadal ataku atomowego i biologicznego ze strony USA, inni pija alkohol. Sam prezydent widzi duchy. Zamknięci – zaczynają się zdradzać. Na scenie widzimy świadków wojny – tych, którzy stracili swoich bliskich oraz morderców – żołnierzy rosyjskich. Narratorką jest dziecko – dziewczynka ukraińska. Sztuka jest wystawiana w Poznaniu, potem pojedzie też do Nowego Jorku i Paryża.
Teatr Polski w Poznaniu rozwija się, poszukuje, idzie w różnych kierunkach i chce nam opowiadać o skomplikowanym świecie ludzkim – tragizmie, grotesce, okrucieństwie, wielkości i podłości człowieka.
Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG
Na zdjęciu: Teatr Polski w Poznaniu. Autor A. Savin, WikiCommons, CC BY-SA 3.0