W dzisiejszym numerze «Monitora Wołyńskiego» piszemy o listach ostarbeiterów, rodzinnych historiach Michała Kurhanowicza z Lubieszowa, prezentacji ukraińskiego przekładu «Kordiana», 20-leciu chóru «Wołyńskie Panie», wsi Kortelisy i kościele Świętego Stanisława w Kowlu.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
«Moja najukochańsza Sianiu!!! Dzisiaj napisałem list do Rodziny (do Was) i nie mogłem się powstrzymać od powiedzenia chociaż kilku słów do Ciebie, Sianiu. Jestem Ci bardzo wdzięczny za to, że o mnie nie zapominasz» – napisał do żony w październiku 1943 r. ostarbeiter Jakiw Koroluk ze wsi Serniczki na Wołyniu. Ponad 80 lat później ten i prawie tysiąc innych listów ze zbiorów Archiwum w Łucku przeczytał i opracował krajoznawca i genealog Artur Aloszyn. Część z nich eksponuje na wystawie on-line «Listy ostarbeiterów z okolic Kisielina». Piszemy o tym na str. 1–2.
«Wszyscy dorastaliśmy nad Stochodem. Nawet przyjaciele ojca, którzy wyjechali do Polski, zawsze ze szczególną miłością wspominali tę rzekę» – opowiada Michał Kurhanowicz z Lubieszowa. Jego dziadkowie ze strony ojca – Stefan Kurhanowicz i Bronisława Wernikowska – do 1925 r. mieszkali we wsi Antonówka (obecnie rejon waraski w obwodzie rówieńskim). Następnie związali swoje życie z Lubieszowem. Zapraszamy na rodzinne historie na str. 4–6.
W Muzeum Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu zaprezentowano pierwsze ukraińskie tłumaczenie dramatu «Kordian» Juliusza Słowackiego. Przekład ukazał się w 2024 r. w wydawnictwie «Litopys» przy wsparciu Instytutu Polskiego w Kijowie. Już niedługo zaproponujemy Państwu rozmowę z pisarzem Wiktorem Melnykiem, który przetłumaczył to dzieło. Natomiast dzisiaj piszemy o prezentacji. Zapraszamy na str. 3.
Piosenka «Żyjmy pełnym życiem» stała się swoistym hasłem chóru «Wołyńskie Panie», który od 20 lat działa przy Towarzystwie Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki w Łucku. O obchodach tego pięknego jubileuszu piszemy na str. 16.
W latach 20–30 XX wieku Antoni Sobieski pracował w zarządach gmin w Kamieniu Koszyrskim i Hołobach, zarządzie miejskim w Rożyszczach oraz w zakładzie psychiatrycznym «Zofiówka» w Otwocku (kierował tu także związkiem zawodowym). Był również księgowym w elewatorze zbożowym w Kowlu. To w tym mieście mieszkał w chwili aresztowania w 1940 r. Pół roku później 1941 r. został skazany na osiem lat sowieckich łagrów. Więcej o nim piszemy na str. 6–7.
W dzisiejszym numerze także:
– podróż do magicznej Dobrej Nowogardzkiej (str. 8);
– walentynki w szkole Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej (str. 9).
– wieś Kortelisy z perspektywy młodych krajoznawców z lat 30. (str. 10);
– kościół Świętego Stanisława na mapie współczesnego Kowla (str. 12);
– opowieść o grzesznym Bolesławie Leśmianie (str. 14) i bezgrzesznych latach (str. 15).
Zapraszamy do lektury!
***
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za Granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Projekt «Polska Platforma Medialna Ukraina 2023–2025» realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.