Proponujemy Państwu ciąg dalszy artykułu Marii Pisowicz pt. «Poprzednicy Kraszewskiego na niwie dziennikarskiej Wołynia» z nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
W pierwszej jego części chodziło o koncepcje pierwszych pism periodycznych na Wołyniu na początku XIX wieku.
Pomysłodawcą pierwszych periodyków, «Dziennika Wołyńskiego» oraz «Pamiętnika Krzemienieckiego», którym zresztą nie udało się nigdy ujrzeć światła dziennego, był Alojzy Feliński. Po jego śmierci prace nad «Pamiętnikiem Krzemienieckim» kontynuował ks. Alojzy Osiński.
Kolejnych wysiłków w sprawie wydawania periodyku na Wołyniu dokonywał hrabia Aleksander Chodkiewicz, który jeszcze w 1836 r. zamierzał założyć w Młynowie własne czasopismo. Niestety sprawa ta też nie doszła do skutku. Udało się dopiero Józefowi Ignacemu Kraszewskiemu, który w 1841 r. zaczął wydawać w Gródku. K. Łucka almanach «Athenaeum».
Więcej o tym – w drugiej części artykułu Marii Pisowicz.
***
Zdawałoby się, że po tylu niepowodzeniach, po tak wielkim a daremnym wysiłku Wołyń zrezygnuje ze swych planów i zamierzeń kulturalnych i wyrzeknie się myśli wydawania czasopisma.
Tymczasem jakby na przekór wszystkim przeciwnościom i trudnościom zjawia się na Wołyniu po raz trzeci w tym samym wieku myśl o stworzeniu czasopisma, nieco odmiennego od niedoszłego «Dziennika Wołyńskiego» i «Pamiętnika Krzemienieckiego». Zabiegał będzie o to Aleksander hr. Chodkiewicz, generał W. P., chemik, literat, autor dziś zapomnianych tragedyj, dramatów, powieści, a przy tym wszystkim dziwak i fantasta, ojczyźnie i nauce gorąco, ofiarnie oddany. Jemu to już dawno uśmiechał się projekt stworzenia prasy naukowej. On to sprowadził pierwszą w kraju prasę litograficzną i u siebie w domu w Młynowie5 drukował numery «Gazety Warszawskiej» i «Miesięcznika Warszawskiego», a w r. 1836 śmiertelnie będąc chory zamierzał z Zawadzkim6 przystąpić do wydawania pisma «co ma jedynie na celu rozszerzenie nauk». Prosił więc w liście, pisanym w Młynowie 30 XI 1836 r., J. Zawadzkiego: «Otwórz mi myśl swoją, a może Bóg pobłogosławi znowu usiłowaniom gorliwych w rozkrzewieniu nauk i rękodzieł, z niemi połączonych». Chciał on w ten sposób po powstaniu listopadowym ożywić ruch wydawniczy i stworzyć znowu coś na miarę «Pamiętnika Warszawskiego» z r. 18147 przy którego założeniu brał czynny udział.

Portret Aleksandra Chodkiewicza, 1822 r. Public domain
Takich to więc poprzedników na niwie dziennikarskiej Wołynia miał Józef Ignacy Kraszewski, gdy w r. 1841 w Gródku obok Łucka przystępował do wydawania «Athenaeum» – pisma zbiorowego, poświęconego historii, filozofii, literaturze i sztukom. Mimowoli narzuca się pytanie, czy Kraszewski wiedział o nich? Stwierdzić należy, że projekty stworzenia czasopisma z początkiem 19 wieku na Wołyniu nie były mu obce, a dowodem tego znajdujące się w zbiorach pozostałych po nim materiały odnoszące się do dziennikarstwa wołyńskiego.
Gdyby chodziło o Chodkiewicza, Kraszewski znał go dobrze i cenił, a w swoich «Wieczorach Wołyńskich» tak pisał o nim: «Wokoło siebie rozlewał i dawał życie, budził do roboty, pomagał, zachęcał przykładem działał. Postać to jedna z najpiękniejszych swojego czasu, to potomek hetmański, który, oręż włożywszy do pochew, starał się w nowej sferze coś dla kraju uczynić i przodkować życiu nowemu. Imię Chodkiewicza stać powinno na Wołyniu obok Czackiego». Wydaje się więc bardziej niż prawdopodobnym, że redaktor «Athenaeum» też wiedział i o zamysłach wydawniczych Chodkiewicza choćby tylko z r. 1836.

Prospekt czasopisma «Athenaeum». Public domain
Zaznaczyć przeto należy, że Kraszewski interesujący wszelkimi przejawami życia kulturalnego Wołynia znał swoich poprzedników na niwie dziennikarskiej i redagując «Athenaeum» opierał się na opracowanych przez nich projektach i korzystał z pióra tych autorów, którzy przed laty 20 ofiarowali swoje pióra niedoszłemu do skutku «Pamiętnikowi Krzemienieckiemu»8.
Tym wszystkim łatwo wytłumaczyć sobie możemy, dlaczego «Athenaeum» stało się pismem, które było przydatnym dla różnych klas mieszkańców, a przynajmniej większej ich daleko liczbie służącym» pismem, które rozmaitością treści miało uczyć i bawić, a przybierając zawsze stosowny do przedmiotów ton mogło dogodzić rozmaitym gustom, rozkrzewiając dobry, zły karcąc i naprawiając». Słowa te drukowane w 1821 w «Gazecie Literackiej» á propos «Pamiętnika Krzemienieckiego» możemy śmiało odnieść i do «Athenaeum», które było jakby drugim, ulepszonym i rozszerzonym wydaniem «Dziennika Wołyńskiego» i «Pamiętnika».
Tak więc dopiero w r. 1841 ziściły się tęsknoty Wołynia za własnym czasopismem, a Kraszewski dając go czytelnikom spełniał też i marzenia Czackiego, Felińskiego, Osińskiego, Chodkiewicza i wielu osób gorliwych, których największym życzeniem było rozszerzenie światła w naszych prowincijach9.
***
Przypisy:
5. Siedziba Chodkiewicza na Wołyniu, w pow. dubieńskim, między Dubnem a Łuckiem.
6. Właściciel drukarni i księgarni w Wilnie i w Warszawie, drukował pierwsze tomy poezyi A. Mickiewicza w r. 1822/23.
7. Mowa tu o «Pamięt. Warszaw.» założonym jesienią r. 1814 przez J. Zawadzkiego, księgarza wileńskiego.
8. Na łamach Athenaeum ogłosił w r. 1842 Szymon Konopacki powieść poetycką pt. «Święty Stanisław», a oprócz niego: Jaroszewicz w r. 1847 «Rewizja granic puszczy grodzieńskiej», «Testament Bohotorynowicza», «Drohiczyn, opis historyczny» i wreszcie w r. 1849 Józef Drzewiecki przyjaciel Czackiego, zasłużony koło rozwoju Szkoły Krzemienieckiej umieścił beznamiętnie pisane «Pamiętniki».
9. Cytat z odezwy do profesorów Liceum Krzemienieckiego z dn. 5 X 1820 r.
Opracował Anatol Olich
***
Inne teksty z cyklu «Ziemia Wołyńska» można przeczytać tu.