Związki frazeologiczne: Asertywność, czyli trudna sztuka odmawiania
Artykuły

W teorii wszystko wydaje się banalnie proste. Psychologowie przekonują, że asertywność polega na wyrażaniu własnych potrzeb i stawianiu granic w sposób spokojny, stanowczy i z szacunkiem dla innych. W praktyce jednak wielu z nas wciąż ma z tym ogromny problem.

Bo choć mówimy, że trzeba dbać o siebie, o swoje dobre samopoczucie, to gdy przychodzi moment, w którym należałoby odmówić, nagle okazuje się, że język staje kołkiem. Zaczyna się niewinnie. Koleżanka z pracy prosi o pomoc, bo ma tzw. trudny tydzień. Sąsiad pyta, czy nie podlejemy mu kwiatów przez dwa tygodnie, gdy wyjedzie na urlop.

Ktoś z rodziny prosi o kolejną przysługę, bo przecież dla bliskich zawsze trzeba znaleźć czas. I bliskim się nie odmawia. W takich momentach wielu z nas zamiast jasno powiedzieć nie, zaczyna owijać w bawełnę. Szukamy wymówek, tłumaczymy się nadmiernie albo co gorsza wbrew sobie zgadzamy się na wszystko.

Dlaczego tak się dzieje? Być może dlatego, że od najmłodszych lat uczono nas grzeczności rozumianej jako uległość. Dobre dziecko nie sprawia kłopotów, nie sprzeciwia się dorosłym i zawsze pomaga. W dorosłym życiu ta postawa często zostaje z nami na stałe. Problem w tym, że świat dorosłych działa według innych zasad. Jeśli nie potrafimy postawić granicy, inni często nawet nieświadomie, uznają to za słabość i zaczną wchodzić nam na głowę.

Asertywność nie polega jednak na tym, by nagle stać się osobą bezkompromisową i wszystkim wokół rzucać kłody pod nogi. To raczej trudna sztuka równowagi. Balansu na cienkiej linie. Chodzi o to, by umieć powiedzieć nie, nie raniąc przy tym drugiego człowieka. Można przecież odmówić spokojnie i zwyczajnie. Nie dam rady tym razem, mam już inne zobowiązania, potrzebuję czasu dla siebie. Takie zdania nie są przejawem egoizmu, lecz zwykłej uczciwości.

Paradoksalnie większość osób woli usłyszeć jasną odmowę niż niepewne obietnice bez pokrycia. Takie obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Kiedy zgadzamy się na coś wbrew sobie, często wykonujemy zadanie z niechęcią albo odkładamy je na później. Wtedy zamiast pomóc, tylko komplikujemy sytuację. A przecież w relacjach międzyludzkich szczerość jest często więcej warta niż uprzejmość, może ona okazać się jedynie fasadą, za którą niczego nie znajdziemy.

Trudność polega na tym, że asertywność wymaga odwagi. To moment, w którym trzeba wziąć byka za rogi i przyznać przed innymi, a także przed sobą, że nasze możliwości, chęci i energia są ograniczone. Nie jesteśmy w stanie spełnić wszystkich oczekiwań świata. I nie musimy.

Co ciekawe, osoby asertywne wcale nie są postrzegane jako niemiłe. Wręcz przeciwnie często budzą większy szacunek i respekt. Wiedzą, czego chcą, potrafią jasno określać granice i nie udają kogoś, kim nie są. Dzięki temu relacje z nimi stają się bardziej przejrzyste. Nikt nie musi zgadywać, co naprawdę myślą.

Być może więc największym paradoksem asertywności jest to, że odmowa wcale nie niszczy relacji. Czasem wręcz je ratuje. Bo kiedy przestajemy zgadzać się na wszystko, przestajemy też żyć cudzym życiem. A wtedy łatwiej znaleźć przestrzeń na to, co naprawdę dla nas ważne. Dlatego warto ćwiczyć tę trudną sztukę odmawiania, nawet jeśli na początku brzmi to nienaturalnie. Każde spokojnie wypowiedziane nie jest małym krokiem w stronę większej wolności. I przypomnieniem, że dbanie o własne granice nie jest oznaką słabości, lecz dojrzałości.

***

Język staje kołkiem oznacza, że ktoś zaniemówił, stracił głos lub nie może wykrztusić z siebie ani słowa z powodu silnego stresu, strachu, zaskoczenia lub wzruszenia.

Owijać coś w bawełnę – czyli mówić o czymś nie wprost, kluczyć, unikać szczerej i bezpośredniej prawdy.

Wchodzić komuś na głowę oznacza, że ktoś wykorzystuje czyjąś dobroć, staje się zbyt śmiały i przestaje liczyć się ze zdaniem innej osoby.

Obiecanki cacanki, a głupiemu radość znaczy, że składane komuś obietnice są nieszczere, puste i nie zostaną spełnione, a wierzy w nie tylko osoba naiwna lub mało rozgarnięta.

Gabriela Woźniak-Kowalik,

nauczycielka skierowana do Łucka przez ORPEG

Powiązane publikacje
Związki frazeologiczne: Warto czytać
Artykuły
Warto czytać, czyli krótka rozprawa na temat tego, że książka nie służy tylko do tego, aby ją podstawić pod nogę kiwającego się stołka.
13 sierpnia 2026
Związki frazeologiczne: Prawdziwe gwiazdy i takie sobie gwiazdeczki
Artykuły
Jeszcze niedawno gwiazdy kojarzyły się z czymś odległym, migoczącym wysoko nad głową, wymagającym teleskopu, cierpliwości i odrobiny romantyzmu. Dziś wystarczy smartfon, stabilne łącze i umiejętność robienia miny zaskoczonej, ale naturalnej, by w ciągu jednego popołudnia znaleźć się na świeczniku.
22 lipca 2026
Związki frazeologiczne: Po co mi to?
Artykuły
Oto pytanie, które w szkole średniej rozbrzmiewa częściej niż szkolny dzwonek. Można wręcz odnieść wrażenie, że jest to nieoficjalne hasło uczniów, wyryte niewidzialnym atramentem na każdej ławce. Po co matematyka? Po co historia? Po co chemia? Po co język polski, fizyka, geografia i biologia?
26 czerwca 2026
Związki frazeologiczne: Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty…
Artykuły
Wiosna wraca co roku, a jednak za każdym razem ludzie robią wielkie oczy i zachowują się tak, jakby odkryli Amerykę. Co więcej, obwieszczają to na prawo i lewo z zaangażowaniem godnym średniowiecznego herolda pozostającego na usługach jego wysokości króla.
11 maja 2026
Związki frazeologiczne: Jak bez obrzydzenia patrzeć na siebie w lustrze, czyli sztuka zachowania twarzy
Artykuły
Niektórzy mają takie poranki, kiedy stają przed lustrem i przez chwilę zastanawiają się, czy to jeszcze oni we własnej skórze i z własną twarzą, czy już tylko suma decyzji wczorajszych dni. Niby wszystko się zgadza. Ta sama fryzura. Czasami ta sama łysina. Te same oczy, ten sam lekko zaspany wyraz twarzy. A jednak pojawia się nagle coś innego. W odbiciu zwierciadlanym dostrzegają pewną zmianę.
29 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Kłamstwo ma krótkie nogi
Artykuły
Gdyby kłamstwo było sportowcem, prawdopodobnie startowałoby w biegu na 100 metrów. Nie dlatego, że jest szybkie, ale dlatego, że kłamstwo ma krótkie nogi i na dłuższym dystansie zwyczajnie się potyka, łapie je zadyszka i traci szybko oddech.
22 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Nos do góry
Artykuły
Zadzieranie nosa to zjawisko stare jak ludzkość, a jednocześnie zadziwiająco odporne na postęp cywilizacyjny. Zmieniają się czasy, stroje i technologie, ale ludzka potrzeba pokazania światu, że ja to coś więcej i ja wam pokażę, trwa niewzruszenie do dziś.
03 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Tadek niejadek i Kokoszka smakoszka
Artykuły
Jedzenie, mimo że temat wydaje się nad wyraz przyjemny, to z jakichś tajemniczych, na pewno pozaziemskich przyczyn, dzieli ludzi. Bardziej, choć może to wyglądać na herezję, niż polityka. Przykładem jest pytanie, czy rosół powinien być z makaronem czy z ziemniakami.
11 marca 2026