Historia to żywioł okrutnej ironii. Niedługo po tym, jak idea republikanizmu osiągnęła w I Rzeczypospolitej pełną dojrzałość, nastąpiło załamanie, a nasza ojczyzna zniknęła z mapy świata.
Marzec ’68 to obok Października ’56, Grudnia ’70, Czerwca ’76 i Sierpnia ’80 jeden z tak zwanych Polskich Miesięcy. Były to symboliczne wydarzenia w dość na co dzień jednostajnej historii Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, państwa niedemokratycznego i niesuwerennego. Okresy społecznych i politycznych konfliktów, często masowych wystąpień sporych odłamów społeczeństwa. O znaczeniu wydarzeń sprzed 55 lat pisze Piotr Zaremba.
Na Ukrainie istnieje poważne zapotrzebowanie społeczeństwa na „polską” tematykę. To już nie są dyskusje w wąskich kręgach zawodowych historyków, ale zainteresowania szerokich kręgów publiczności.
Opiniotwórcze światowe media polecają Polskę jako jeden z najlepszych wakacyjnych kierunków w 2023 r. Zachęcają, by odwiedzając nasz kraj, odwdzięczyć się za postawę Polaków wobec potrzebujących wsparcia Ukraińców.
Polacy nigdy nie godzili się, by o ich losach decydowali inni. W tę postawę wpisuje się XIX-wieczne Powstanie Styczniowe – heroiczna partyzancka wojna z rosyjskim okupantem.
Kilkadziesiąt polskich rodzin z Ukrainy, chroniących się tymczasowo w Polsce spotkało się 21 grudnia w Kancelarii Premiera w Warszawie na wspólnym opłatku z udziałem polskich władz państwowych. Gospodarzem uroczystości był pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą minister Jan Dziedziczak.
Związek Radziecki odniósłby więcej strat niż korzyści z interwencji zbrojnej w Polsce na początku lat 80. – pisze prof. Andrzej Paczkowski, historyk z PAN, autor książek na temat historii Polski w XX wieku.
W historiografii zachodniej brakuje świadomości, że państwo sowieckie było zaborczym imperium, które nie godziło się ze swoimi granicami i walczyło o zburzenie ładu wersalskiego w Europie. Polska była kluczowym elementem tego systemu w zgodnej opinii przywódców sowieckich – pisze prof. Marek Kornat.
Choć Polska spodziewała się ataku ze strony III Rzeszy, przygotowania, jakie podjęto, były niewystarczające. Szczególnie, że zbyt duże nadzieje pokładano w porozumieniach z państwami Zachodu, które ostatecznie nas zawiodły – pisze prof. Andrzej Chwalba.
23 sierpnia 1939 – data podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow zapadła w pamięć wielu milionom ludzi w Polsce, Finlandii, Rumunii i krajach bałtyckich, a także tym, których korzenie sięgają tych rejonów. A jednak jej znaczenie jest wciąż dziwnie pomijane w standardowej wojennej narracji Zachodu – pisze brytyjski historyk Roger Moorhouse.