Odgłos wysadzanego mostu kolejowego na Horyniu w Horodźcu zwiastował rychłe nadejście Niemców. Porzucone wyposażenie z sowieckich magazynów koło stacji Tutowicze było jak manna z nieba.
Nowe sowieckie szczęśliwe czasy, od jesieni 1939 r., zauroczyły wielu. Kto się zorientował, szybko naciął sobie drewna na dom, zanim nowi gospodarze zabronili i sami cięli lasy na potęgę. Nawet tytoń można było sadzić, nikt nie karał.
Za Polski, kiedy panowała ciemnota, pewien kawaler z Omelanki był kojarzony z przyszłą żoną przez swatów. Z panną niewiele miał kontaktów.
Czasy po I wojnie światowej i wojnie bolszewickiej nie były spokojne, ale ciekawe. Powszechny dostęp do broni i przełamana w czasie wojny bariera człowieczeństwa sprzyjały napadom bandyckim.
Obrona Huty Stepańskiej to wielki heroizm setek osób, walczących o życie swoje i rodzin. Rozmawiając z żyjącymi banderowcami, którzy zdobywali Hutę, pytałem: «Co zrobilibyście z Polakami, gdybyście zdołali pokonać obronę?»
Brzozowscy, ukrywający się w zaroślach, zostali zdradzeni przez psa Azora, który na widok banderowskiej «zaczystki» zaczął szczekać. Zabili wtedy kilka osób z rodziny, a kilkoro zdołało uciec.
Rosjanin, oficer carski, dyplomowany felczer chirurgii, Andriej Ławrientijewicz Bielczenko, przeczekał czas rewolucji i wojny polsko-bolszewickiej w Borku k. Huty Stepańskiej, tam ożenił się ze Stanisławą Słojewską. Nikt nie policzył, ilu ludziom uratował życie. 
Wywożeni w 1943 r. na roboty do Niemiec uciekinierzy z okolicy Huty Stepańskiej trafiali najpierw do punktu sanitarnego w Przemyślu.
Cyganka przyjechała do Huty Stepańskiej z taborem. Chodząc po wsi nosiła na rękach małe dziecko. Korkus był zapracowany przy budowie nowego domu i nie chciał słyszeć o wróżbach. Cyganka nalegała, a on niepotrzebnie ją odpędzał. Nie był biedny, mógł za kilka groszy wysłuchać wróżby, ale nie chciał.
Świt w jeszcze śpiącej Hucie Stepańskiej nie zwiastował wielkiego poruszenia, jakie niebawem miało miejsce. Pastuchowie goniący krowy zaalarmowali mieszkańców, którzy tłumnie pobiegli nad rzeczkę Gołubicę.