Kroniki Krzemienieckie: życie polskiej wspólnoty w latach 1989–1990
Artykuły

W grudniu 1989 r. zostało założone Towarzystwo Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego.

Rok 1989 był dla Polaków w Krzemieńcu bardzo owocny i obfitował w różne wydarzenia. Latem, jeszcze przed założeniem Towarzystwa, podjęliśmy decyzję o odnowieniu zdewastowanej kaplicy Moczulskich, zbudowanej w 1937 r. przez mecenasa Piotra Moczulskiego na cmentarzu katolickim. Postanowiliśmy również zbudować na cmentarzu memoriał Polakom pomordowanym przez hitlerowców pod Górą Krzyżową w lipcu 1941 r. Jako przykład posłużył nam szlachetny czyn warszawianki Elizy Wójtowicz, pochodzącej z Krzemieńca, która jeszcze w połowie lat 80-tych wystąpiła do Rady Miejskiej o upamiętnienie ofiar nazistowskiego morderstwa na elicie miasta. Wówczas na stoku góry władze miejskie postawiły obelisk. Od początku lat 90-tych, co roku przy tym pomniku odprawiana jest msza żałobna w intencji poległych, w trakcie której odczytywane są nazwiska profesorów Liceum Krzemienieckiego, urzędników i nauczycieli.

Ówczesny proboszcz naszej parafii ks. Marcjan Trofimiak wyraził zgodę na budowę memoriału na katolickim cmentarzu i z entuzjazmem zabrał się za projektowanie pomnika. Postanowił, że będzie to mur z pilastrami, symbolizującymi ofiary zbrodni. Obok muru miała stać oddzielnie zbudowana kamienna stalla z tablicą i z wyrytymi na niej nazwiskami pomordowanych.

Wszyscy Polacy z Krzemieńca byli zaangażowani w te prace. Każdy robił co potrafił, wspierał materiałami lub finansowo. Kobiety przynosiły pracującym obiady i wykonywały prace pomocnicze. Często przyjeżdżali do nas różni goście z Polski, zatrzymywali się tu na kilka dni i przekazywali datki. M.in. Edward Marciniak z Kielc życzył sobie, aby koniecznie uczestniczyć w tych pracach, chcąc pozostawić po sobie własnoręcznie wmurowany kamień. Budową kierowali Antoni Kamiński i Henryk Jaśkiewicz.

Cmentarna kaplica Moczulskich też została wyremontowana w tamtym okresie, a w dolince naprzeciwko niej powstał pomnik w postaci kamiennego muru, upamiętniający drogie nam osoby. Po kilku latach, ku czci ofiar tragicznych wydarzeń pod Górą Krzyżową, w kościele została zamontowana żeliwna tablica, odlana w Warszawie z inicjatywy krzemieńczan mieszkających w Polsce: Sławomira Mączaka, syna zamordowanego profesora LK Franciszka Mączaka, Wojciecha Opolskiego, syna profesora LK Zdzisława Opolskiego, Jerzego Jeleńkowskiego, profesora Warszawskiej Politechniki oraz kilku innych osób zaangażowanych w sprawy upamiętnienia historycznych wydarzeń.

Warto podkreślić, że był to pierwszy na terenie Ukrainy pomnik poświęcony polskim patriotom, który powstał jeszcze w czasach sowieckich, choć już w okresie pierestrojki.

Na rok 1990 zaplanowane było założenie szkoły sobotnio-niedzielnej dla dzieci z polskich rodzin w celu nauczania języka polskiego, elementów kultury, historii i tradycji polskich. Uzgodniliśmy z dyrekcją Szkoły nr 1 w Krzemieńcu możliwość korzystania z klasy w gmachu szkolnym.

Pierwszą nauczycielką została Jadwiga Gusławska. Do szkoły uczęszczało 12 uczniów. Dzieci uczyły się czytać, pisać, śpiewały polskie piosenki, chodziły na wycieczki, np. do mogiły Salomei Słowackiej, matki Wieszcza, na Górę Bony, na teren byłego Liceum.

Latem miało miejsce ważne wydarzenie społeczno-polityczne. Pewnego dnia do pani Ireny Sandeckiej, najważniejszej osoby wśród Polaków w Krzemieńcu, przybyło dwóch panów ze wsi Iłowica Mała, aby zaprosić przedstawicieli polskiego środowiska na ponowny uroczysty pochówek ofiar zbrodni banderowskich we wsi Hucisko Pikulskie k. Iłowicy Małej. Posłańcy nie zastali księdza, ale pani Irena zadecydowała, że pojechać trzeba. Zawołała Jadwigę Gusławską i Henryka Jaśkiewicza, bo miał auto, dała nam piękny, duży rzeźbiony w drewnie krzyż i kazała umieścić go na wzniesionym tam kopcu. Pojechaliśmy.

Była to mała, zagubiona w lesie wioska, która w czasie banderowskich ataków nie posiadała samoobrony. Kilka dni przed napadem bojówki banderowskiej życzliwi sąsiedzi ukraińscy uprzedzili Polaków o ataku. Ludzie zebrali dobytek na wozy i z rodzinami wyjechali do Szumska. Zostali ci, którzy byli w małżeństwach mieszanych, ponieważ mieli nadzieję, że dzięki temu nic złego im się nie stanie. Jakże bardzo się pomylili. Rodziny zostały okrutnie rozdzielone i polskie żony oraz polskich mężów bestialsko zamordowano na oczach ukraińskiej połowy rodzin. Było ich 17. Ofiary wrzucono do lochu karczmy Piotrka, wówczas już nieobecnego. Nie ma teraz już tej leśnej osady, a teren tonie w zaroślach brzóz i olch.

Kiedy przyjechaliśmy, na placu wioski Mała Iłowica już stały szeregiem trumny ze szczątkami ofiar zbrodni. Wszyscy, którzy uczestniczyli w tym pochówku, ruszyli w stronę lasu. W odległości dwóch kilometrów przystanęli wśród gęstwiny brzóz i leszczyn, mając przed sobą wysoki kopiec, widocznie niedawno usypany. Żadnej chaty, tylko z boku widać było otwór byłego lochu karczmy Piotrka. Pierwszy przemówił do zebranych przewodniczący Rady Rejonowej i oddał nam głos. Pożegnaliśmy szczątki ofiar oraz zmówiliśmy Ojcze Nasz i Anioł Pański. Następnie duchowny prawosławny zaczął odprawiać żałobną mszę i poświęcił trumny ze szczątkami ofiar oraz kopiec. Trumny zostały wniesione do głębokiego otworu w kopcu i zasypane. W pochówku uczestniczyli przedstawiciele tych rozbitych małżeństw, opowiadali i płakali.

Było lato 1990 roku. Na rok przed upadkiem ZSRR władze odchodzącego ustroju sowieckiego chciały publicznie podkreślić swoje stanowisko wobec zbrodni banderowskich, tym sposobem odcinając się od oczekiwanego już poniekąd podniesienia wśród nowych polityków ruchu nacjonalistycznego. Przeżyliśmy bardzo mocno to wydarzenie.

Jadwiga GUSŁAWSKA,
Krzemieniec

CZYTAJ TAKŻE:

KRONIKI KRZEMIENIECKIE: NOTATKI O ROZWOJU POLSKOŚCI W KRZEMIEŃCU NA TLE HISTORII KRAJU

KRONIKI KRZEMIENIECKIE: KRZEMIENIEC PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ

TOWARZYSTWO POLSKIE W KRZEMIEŃCU: PIERWSZE KROKI ORGANIZACYJNE

Powiązane publikacje
«Bronili tej ziemi sto lat temu». Z modlitwą na cmentarzu w Zborowie
Wydarzenia
Za każdym krzyżem na cmentarzu wojskowym, każdym imieniem i nazwiskiem na tablicy pamiątkowej znajduje się przerwana historia życia człowieka, który żył, kochał, marzył – i zginął walcząc w obronie tego, co było mu drogie: rodziny, ziemi, wolności.
15 sierpnia 2025
Życzenia dla Mirosławy Butyńskiej z Krzemieńca z okazji 80. urodzin
Wydarzenia
2 stycznia 80. urodziny obchodzi Mirosława Butyńska z Krzemieńca – członkini miejscowego Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej imienia Juliusza Słowackiego i jedna ze współzałożycielek Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu.
02 stycznia 2025
W piątek Krzemieniec pożegna Jadwigę Gusławską
Wydarzenia
18 października o 12.00 czasu ukraińskiego w kościele Świętego Stanisława, Biskupa i Męczennika w Krzemieńcu odbędzie się msza pożegnalna w intencji śp. Jadwigi Gusławskiej (1939–2024) – podaje Rodzina zmarłej.
17 października 2024
Wspomnienie Pani Jadwigi Gusławskiej
Artykuły
«Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz». Czy coś więcej jednak zostanie?
14 października 2024
Nie żyje Jadwiga Gusławska z Krzemieńca
Wydarzenia
Z wielkim żalem przyjęliśmy informację o odejściu Jadwigi Gusławskiej – działaczki polskiej w Krzemieńcu, współzałożycielki miejscowego Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej, a także autorki licznych publikacji w «Monitorze Wołyńskim».
10 października 2024
Słowacki zabrzmiał także w Krzemieńcu i Zbarażu
Wydarzenia
W miniony weekend członkowie Polskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego «Zbaraż» w ramach akcji Narodowe Czytanie czytali dramat Juliusza Słowackiego «Kordian» w Krzemieńcu i Zbarażu.
10 września 2024
Wieści z Krzemieńca: O moich uczniach
Artykuły
Zakończył się rok szkolny 2023/2024. Dla mnie był intensywny, pracowity, czasem kłopotliwy w sensie organizacyjnym, ale zakończony z poczuciem dobrze wykonanej pracy – pisze Bożena Pająk, nauczycielka języka polskiego skierowana do Krzemieńca przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą.
24 czerwca 2024
Narodowe Czytanie łączy. Wieści z polskiej szkoły w Krzemieńcu
Wydarzenia
Nauczanie języka polskiego w szkole przy Towarzystwie Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu odbywa się w tym roku zdalnie. Uczniowie szkoły przygotowani przez nauczycielkę Bożenę Pająk (ORPEG) kolejny raz wzięli udział w Narodowym Czytaniu.
11 września 2023
Genius Loci zostawił nam gwiazdę w Krzemieńcu. Irena Sandecka
Artykuły
Dzisiaj trudno znaleźć coś takiego, jak zabytkowy mieszkalny dom z wieku XVIII, nawet tu, w Krzemieńcu. Na przestrzeni wieków poszło to piękno drewnianych zabudowań prawie w całości «z dymem pożarów». Ale czas oszczędził nam pewien stary, z czasem pokryty papą, dom nr 2 przy ul. Drahomanowa, kiedyś – Trynitarskiej.
01 kwietnia 2023