W zespole 4666 Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego znajdują się sprawy przeciwko polskim oficerom wojskowym. Ponieważ służba w wojsku nie jest sama w sobie przestępstwem, sowieccy funkcjonariusze oskarżali żołnierzy o działalność kontrrewolucyjną, aby stworzyć pozory legalności.
Na postawione w tytule pytanie odpowiedź wydaje się prosta i nader oczywista. Wszak wystarczy średnio rozgarnięty człekokształtny, choć czasem i to jest zbyteczne, albowiem całą pracę siania wykona sama matka natura. Do tego odrobina ziemi zwanej glebą, nieco wilgoci, słońca i cierpliwości w oczekiwaniu na plony, by po kilku tygodniach wyciągać z gruntu piękne, czerwone, kuliste a wielce zdrowe warzywko, powszechnie zwane burakiem.
«Teraz jestem najstarsza w rodzinie. Poczułam się odpowiedzialna, dlatego usiadłam i zaczęłam spisywać, co pamiętam. Potrzebuję tego, żeby uświadomić sobie, kim jestem» – mówi 77-letnia Ludmyła Płotnikowa z Łucka. Dziś opowiada nam historię swojej rodziny.
«Bogactwo poezyi i melodyi ludu wołyńskiego występuje tu w całej pełni» – napisał Józef Tretiak, wydawca z materiałów Oskara Kolberga poświęconych Wołyniowi. Tom 36 «Wołyń. Obrzędy, melodye, pieśni» ukazał się w 1907 r. w Krakowie, 17 lat po śmierci wybitnego polskiego etnografa.
W kwietniu 2015 r. parlament Ukrainy przyjął projekt ustawy nr 2332 «W sprawie oświadczenia Rady Najwyższej Ukrainy pt. «W sprawie odparcia zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej i przezwyciężenia jej skutków». W dokumencie tym po raz pierwszy podana jest oficjalna data rozpoczęcia wojny rosyjsko-ukraińskiej – 20 lutego 2014 r.
Dziedzictwo piśmiennicze Alojzego Felińskiego obejmuje nie tylko utwory literackie i tłumaczenia, ale także dzieła, które współcześni krytycy nazwaliby popularnonaukowymi. Dziś poznamy jedno z nich.
Zazwyczaj wypowiadamy te słowa w trybie oznajmującym, bez żadnych pytajników i wątpliwości. Smutno przy tym kiwając głową nad ponurym, pozbawionym radości starczym życiem, popadając w zadumę nad marnością tego świata. Stawiając pytajnik próbuję choć troszkę wsadzić kijek w mrowisko i sprowokować do nieco innego spojrzenia na wiek już bardzo dojrzały.
Najliczniejszą grupę Polaków aresztowanych za pierwszych sowietów, tj. w latach 1939–1941, stanowili policjanci, konfidenci policji i urzędnicy. Wśród zatrzymanych byli jednak także przedstawiciele bogatszych warstw społeczeństwa.
Leokadia Trusz urodziła się i przez całe życie mieszka na Wołyniu. Podzieliła się z nami historią swojej rodziny, która przeplata się z przeszłością regionu – równie skomplikowaną i czasami tragiczną.
«Nie pamiętam pączków. Placki z komosą i kwiatami akacji, makuch – takie właśnie mieliśmy świąteczne dania» – powiedziała moja babcia Józefa, gdy spytałem ją o Tłusty Czwartek.