Państwowa Służba Archiwalna przedstawiła zunifikowany «Portal Wyszukiwania Międzyarchiwalnego», który zawiera prawie półtora miliona zdigitalizowanych kopii dokumentów z trzech centralnych archiwów Ukrainy. Wyniki on-line projektu «Jednolita witryna dostępu do zasobów cyfrowych ukraińskich archiwów» zaprezentowano 11 maja w Kijowie.
Miasto Husiatyn na Tarnopolszczyźnie nie pozostaje bez pomocy Polaków. I to nie tylko materialnej – ostatnio dzieci z miejscowej szkoły sportowej wzięły udział w międzynarodowym turnieju piłki nożnej w Wolsztynie.
Po obu stronach Bugu żyją tysiące rodzin, których korzenie pod dyktando Moskwy zostały wyrwane z rodzinnych wsi i miast przez komunistyczne reżimy Ukraińskiej SRR i Polski, po podpisaniu 9 września 1944 r. umowy przewidującej przymusowe przesiedlenie setek tysięcy Polaków z zachodu Ukrainy do Polski, zaś Ukraińców z terenów polskich do wschodnich obwodów USRR. Ten los dotknął również moich rozmówców Mykołę i Wirę Łysaków.
W trzeciej części kroniki klasowej prowadzonej przez uczniów Siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 7 im. Marii Konopnickiej w Łucku podajemy wpisy dzieci z roku szkolnego 1935/1936.
Świat musi szukać niestandardowych rozwiązań, aby powstrzymać efekt domina. Ukraina daje nam nadzieję – zmienia geopolitykę.
Tak sobie wielce naiwnie myślę, że w tym wielkim świecie istnieje gdzieś granica ludzkiej zachłanności na pieniądze. Bariera przyzwoitości mentalnej i tej materialnej, przekraczanie której jest w pewnych okolicznościach rzeczą nie tyle niesmaczną, co wręcz naganną.
Losy naszego kontynentu ważą się dzisiaj na równinach Ukrainy. Trwa tam niezwykle dramatyczna walka o bezpieczną przyszłość, wolność, tożsamość i dobre imię całej Europy. Czas na dyskusje już minął. Pora na solidarne, zdecydowane działanie – pisze prezydent RP Andrzej Duda.
Podjęto kolejny krok w sprawie usunięcia zarośli z cmentarza katolickiego w Złoczówce w obwodzie rówieńskim. 27 kwietnia wolontariusze ze Zjednoczonego Centrum Komunikacyjnego w Łucku i miejscowi mieszkańcy uporządkowali teren, wycinając gęstą i wysoką roślinność oraz podnosząc z ziemi pomniki, których nie oszczędził czas.
Niedawno ukazała się monografia Rusłany Szeretiuk i Nadii Stokołos «Dziedzictwo artystyczne zakonu pijarów na Wołyniu». To już druga książka o spuściźnie pijarów wydana przez tandem autorek.
Publikujemy ciąg dalszy trzyletniej kroniki prowadzonej przez uczniów Siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 7 im. Marii Konopnickiej w Łucku. Dziś proponujemy Państwa uwadze notatki zrobione w roku szkolnym 1934/1935, kiedy dzieci chodziły do szóstej klasy. W piątej klasie wpisów dokonywały tylko dziewczyny, teraz w sprawę angażują się także chłopcy. Kronika została odnaleziona w archiwum oraz opracowana przez krajoznawcę i genealoga Artura Aloszyna dla portalu Volynia.