Paweł Łoziński to znany w Polsce reżyser, scenarzysta i producent interesujących filmów dokumentalnych. W wywiadzie dla internetowego radia «357» na pytanie: «Kim jesteś?» odpowiedział: «Człowiekiem w drodze».
Pierwszy film nakręcony przez niego w roku 1992 nosi tytuł «Miejsce urodzenia» i opowiada o Henryku Grynbergu, który przyjeżdża do rodzinnej miejscowości, by dowiedzieć się, jak było naprawdę ze śmiercią jego ojca i brata w czasie II wojny światowej. Mówi o trudnych moralnie wyborach w tych okrutnych latach, o poczuciu winy za złe uczynki. Łoziński powiedział: «Nie chciałem ich oskarżać, tylko pokazać, przed jakimi strasznymi wyborami stali».
W filmie z roku 2002 «Mój spis z natury we wsi Leźno Małe» reżyser, jeżdżący z rachmistrzami i swoją ekipą, ukazuje obraz polskiej wsi, gdzie rolnictwo nie daje sobie rady, ludzie egzystują biednie, ale cieszą się życiem wśród pięknej przyrody.
W «Wygnańcach» opowiada o ludziach, którzy po II wojnie światowej zostali przymusowo przesiedleni z Podola na ziemie zwane «poniemieckimi». Dla nich ojczyzna została tam, na wschodzie. Gdzie wszystko było lepsze, piękniejsze krajobrazy, ludzie życzliwsi, oni byli zdrowi i młodzi. Teraz już pogodzili się, że utracili to na zawsze. Nic ich więc dobrego nie spotka oprócz śmierci i wyzwolenia od ciężkiego, pracowitego życia na nieswojej ziemi.
Następne filmy były już kręcone bez ekipy. W «Takiej historii» opowiada o swoich sąsiadach. Pan Wiesio to były dozorca, który jest samotny i mieszka biednie. Ma pieska i przyjaciółkę, na którą mówi Żabcia. Nie stroni od kieliszka. Jego znajomym jest przedwojenny fryzjer pan Zdzisio. Obaj marzą o wyprawie na ryby i grzyby. Jednak, kiedy Wiesio idzie do szpitala, fryzjer przechodzi już do lepszego świata. Obraz jest smutną refleksją nad przemijaniem, utratą złudzeń, nad życiem, które różnie kreśli ludzkie losy i zawsze jest niepewne.
W filmie «Pani z Ukrainy» reżyser opowiada o swojej gosposi, którą zatrudnił u siebie w domu. Przyjechała, aby zarobić na lepsze życie. Zostawiła męża, bo ją zdradzał. Ma córkę i wnuczkę, którym chce pomóc. Marzy o lepszym życiu i domu z ogródkiem.
Obraz «Chemia» opowiada o osobach chorych na raka. Tworzy portret zbiorowy ludzi, którzy są ciężko chorzy. Niektórzy z nich zdrowieją i wracają do normalnego życia, do swoich bliskich, inni są skazani na szybką śmierć, ale jeszcze marzą o tym, żeby pobyć z dziećmi i wnuczkami, zatrzymać czas i wspomnienia. Film mówi o różnym podejściu ludzi do ciężkiej choroby, do przemijania i śmierci.
W roku 2015 Łoziński zrobił dwie produkcje o swojej relacji z ojcem «Ojciec i syn» oraz «Ojciec i syn w podróży». W pierwszym filmie jadą wspólnie do miejsca urodzenia taty – dla niego jest to więc podroż sentymentalna, dla syna bardziej celem jest tu drążenie ich wzajemnej relacji i trudnych przeżyć. W drugim obrazie w czasie podróży reżyser wspomina matkę, która zginęła tragicznie, oraz wymienia z ojcem poglądy na ich trudne wzajemne relacje. Pokazuje też jak wiele bólu i ran mogą zadać sobie ludzie sobie najbliżsi.

Screen z filmu «Ojciec i syn», 2013 r. Po prawej – Paweł Łoziński, po lewej – jego ojciec Marcel.
W dziele «Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham» reżyser opowiada o trudnych relacjach matki i córki, którym usiłuje pomóc psychoterapeuta. Widzimy tylko ich twarze, nic więcej. Jest to opowieść o potrzebie pojednania dwóch kochających się osób, ale niemogących się porozumieć.
W czasie epidemii Covid-19 Łoziński kręcił film, na który składają się rozmowy z ludźmi zagadywanymi z balkonu. Potem całość rozrosła się do obrazu, gdzie ludzie odpowiadają reżyserowi na pytanie o sens życia. Twórca nadał mu tytuł «Film balkonowy». Pracował nad tym dziełem ponad dwa lata, spotkał setki ludzi, rozmawiał o sprawach błahych i trudnych. Artysta zwierzył się: «Postanowiłem zatrzymać się i poczekać, aż świat sam do mnie przyjdzie. Stałem na balkonie z kamerą przez dwa lata i łapałem każdego, kto pod nią przechodził. Z tych spotkań wyszło dzieło opowiadające o ludziach, to, co sami chcieli o sobie powiedzieć. I o reżyserze, który był ich ciekawy. Byłem zdziwiony, jak mało znam się na ludziach. Prawie nikt nie jest tym, na kogo wygląda. Ludzie niosą w sobie zagadki i tajemnice. Nie dają się łatwo zaszufladkować. Życie jest nie do wymyślenia».

Screen z filmu «Balkonowy film», 2021 r. Dwoje bohaterów dzieła sfilmowаnych z balkonu reżysera.
Jedynym obrazem fabularnym twórcy jest «Klatka». To opowieść o chłopcu i starym mężczyźnie, których los łączy ze sobą, gdy czują się samotni i opuszczeni przez wszystkich.
Paweł Łoziński mówi, że w kręceniu filmów fabularnych interesuje go bycie z ludźmi, szukanie prawdy każdego człowieka o sobie i o świecie go otaczającym, intymności, spraw, o których się nie mówi lub mówi się bardzo trudno. Fascynują go: zwyczajny świat, przeciętni ludzie i sprawy, które zdarzają się każdemu z nas i składają się na nasze krótkie życie i jego sens.
Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG