ABC kultury polskiej: Piórkiem i węglem
Artykuły

W niedzielne popołudnie pojawiał się w każdym polskim domu. Były smutne lata sześćdziesiąte. Przed ekranami czarno-białych, topornych i jakże często śnieżących telewizorów zasiadały tysiące ludzi, by w nabożnym skupieniu oglądać i słuchać wyjątkowego człowieka.

Wiktor Zin to postać szczególna i nietuzinkowa. Można śmiało powiedzieć, że w każdym calu był typem przedwojennego dżentelmena i inteligenta. Wszechstronnie wykształcony, posługujący się piękną polszczyzną z lekkim kresowym akcentem, niebywały erudyta, kochający sztukę i architekturę. Wszystkie te czynniki sprawiły, że program telewizyjny pt. «Piórkiem i węglem», którego był gospodarzem i autorem, od samego początku zrobił furorę, a on sam trochę mimochodem stał się gwiazdą. Począwszy od 1963 r., przez następne trzydzieści lat, nieprzerwanie był emitowany przez polską telewizję gromadząc przed ekranami rzesze fanów. Fenomen programu polegał na jednoczesnym połączeniu dwóch elementów: rysunku – wykonywanego właśnie piórkiem i węglem – powstającego na oczach widza oraz związanej z nim opowieści, na ogół przekazywanej w formie niezwykle barwnej gawędy urozmaicanej anegdotami i różnorodnymi przypowieściami. Na pewno niejednego przyszłego studenta te spotkania z profesorem na szklanym ekranie zainspirowały do zgłębiania wiedzy właśnie na kierunkach historii sztuki, architektury lub malarstwa.

Zin 02

Profesor Wiktor Zin od najmłodszych lat wykazywał zainteresowanie sztuką. Zwłaszcza interesowało go malarstwo. Trudno się dziwić pasji dziecka, skoro w rodzinnym Hrubieszowie wyrastał w domu, w którym zarówno dziadek, jak i ojciec, właściciele zakładu malarsko-pozłotniczego, udzielali mu pierwszych lekcji rysunku. Konsekwencją zainteresowań młodego chłopaka było marzenie o rozpoczęciu studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Ponieważ rodziców nie było stać na posłanie go na studia, przeto młody Wiktor wysłał list, wraz ze swoimi rysunkami wykonanymi piórkiem i akwarelą, do marszałka Polski Edwarda Śmigłego-Rydza z prośbą o stypendium. Odważył się na taki krok, ponieważ, jak się dowiedział, marszałek sam ukończył Akademię Sztuk Pięknych.

Zanim jednak przyszła jakakolwiek odpowiedź z Warszawy prace młodego artysty zostały opublikowane, a gazety rozpisywały się o rodzącym się niezwykłym talencie. To otworzyło przyszłemu profesorowi drzwi do świata sztuki. Ostatecznie jednak Wiktor Zin ukończył studia architektoniczne, a tytuł profesora uzyskał w 1967 r. Był uwielbianym przez studentów nauczycielem akademickim, naukowcem i jednym z największych popularyzatorów wiedzy o historii polskiej sztuki. Przed swoimi studentami, widzami oraz słuchaczami odkrywał tajemnice architektury, kultury oraz malarstwa. Jak sam mawiał, jednym z jego największych pragnień było wykształcenie pokolenia ludzi wrażliwych na sztukę oraz umiejących docenić jej znaczenie w życiu człowieka.

Profesor Zin często opowiadał anegdotę związaną z równie, jak on sam, wyjątkowym Tadeuszem Kantorem, który miał pracownię w tym samym budynku: «Często do mnie przychodził. Pewnego dnia wpadł i powiedział: «Cóż ty się tak mizdrzysz do tego Wawelu?» A ja rysowałem sylwetę Wawelu, wtedy z okien tej pracowni było jeszcze ją widać. I to był już 33. rysunek zamku. Kantor był tym faktem ogromnie zdziwiony. Zapytał, dlaczego to robię. Powiedziałem mu, że ćwiczę rysunek przed występem w telewizji, gdzie będę musiał go wykonać w 2,5 minuty» (cytat z wywiadu udzielonego w Polskim Radiu w roku 2001, cykl «Sekrety», przeprowadził Henryk Szrubarz).

Wiktor Zin był człowiekiem pełnym pasji i niespożytej energii. Nie umiał siedzieć bezczynnie w jednym miejscu. Był wzorcowym przykładem człowieka drogi, ciągle znajdował się w ruchu. Mówił o sobie: «Jestem jak helikopter, ciągle muszę ruszać swoimi skrzydłami i wtedy dobrze się czuję. Zabija mnie bezczynność» (cytat ze wspomnianego wyżej wywiadu).

Wydawało się, że będzie żył wiecznie. Śmierć przyszła po niego nagle. Spoczął, żegnany przez tłumy, na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, a jego grób przykryły naręcza kwiatów, także polnych. Tych, które lubił najbardziej.

Zin 01

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

ABC KULTURY POLSKIEJ: WOJCIECH WEISS – OBRAZ NA MALARSKIEJ PALECIE

ABC KULTURY POLSKIEJ: FRANCISZEK ŻMURKO – MALARZ SALONOWY

ABC KULTURY POLSKIEJ: WŁADYSŁAW ŚLEWIŃSKI – POLSKI GAUGUIN

ABC KULTURY POLSKIEJ: EDWARD OKUŃ – MALARZ NIE(CO) ZAPOMNIANY

ABC KULTURY POLSKIEJ: OLGA BOZNAŃSKA – «SZARA MALARKA»

ABC KULTURY POLSKIEJ: ANDRZEJ PĄGOWSKI – CHŁOPAK Z PLAKATEM

ABC KULTURY POLSKIEJ: SZTUKA JEST UCIECZKĄ

ABC KULTURY POLSKIEJ: WŁADYSŁAW PODKOWIŃSKI – MALARZ WIELU I TYLKO JEDNEGO OBRAZU

ABC KULTURY POLSKIEJ: ANDRZEJ WRÓBLEWSKI – BUNTOWNIK, LEGENDA POLSKIEJ SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ

Powiązane publikacje
ABC kultury polskiej: Ewa Rossano – harmonia brązu i szkła
Artykuły
Ewa Rossano należy do niezwykle interesujących głosów współczesnej sztuki. Jej liczne rzeźby są opowieścią o sile i kruchości człowieka, trwaniu i przemijaniu. Część jej prac to brąz – symbol wielkiego ciężaru i brzemię dramatycznej historii człowieka, a druga część to szkło – światło i blask wspaniałych jego osiągnięć. Artystka maluje także obrazy oraz robi etiudy filmowe.
13 marca 2026
ABC kultury polskiej: Ludzie gór. Wanda Rutkiewicz i Jerzy Kukuczka
Artykuły
Ludzie gór nie należą wyłącznie do geografii. Do mniejszych i większych wzniesień, które przeciętnego człowieka przyprawiają o zawrót głowy. Przynależą do pewnego sposobu myślenia, do wewnętrznego krajobrazu, w którym granice wyznacza nie mapa, lecz odwaga i strach, upór i zwątpienie, a także samotność.
06 lutego 2026
ABC kultury polskiej: «Wratislavia Cantans» – Wrocław śpiewa od 60 lat!
Artykuły
Festiwal, który powstał w 1966 r., pokazuje nam przez lata, że muzyka jest sztuką spotkania ze sobą tych, którzy grają i śpiewają z tymi, którzy słuchają we wspólnej, przyjaznej i interesującej przestrzeni.
22 stycznia 2026
ABC kultury polskiej: Na świątecznym stole
Artykuły
Historia, tradycja i kultura każdego narodu to także kuchnia i potrawy podawane na świąteczny stół. W Polsce tę prawdę widać szczególnie wyraźnie podczas Wigilii, kiedy to na białym obrusie pojawiają się dania, które, choć nieraz przechodzą subtelne modernizacje lub ulegają dziwnym i nie zawsze przemyślanym przemianom, w swej istocie pozostają nośnikiem pamięci o dawnych czasach, wierzeniach, a nawet o sposobie myślenia naszych przodków.
23 grudnia 2025
ABC kultury polskiej: «Halo, halo, Polskie Radio Warszawa!»
Artykuły
Kto by pomyślał, że Polskie Radio jest z nami już sto lat. Wyobrażam sobie życie bez telewizji, ale bez radia już nie. Towarzyszyło mi zawsze. Należę do tej grupy, która szczególnie była związana z Programem 3 Polskiego Radia, z programem satyrycznym «60 minut na godzinę» emitowanym w latach 1974 – 1981 i z «Listą Przebojów Programu 3» Marka Niedźwieckiego nadawaną od 1982 r. do 2020 r.
12 grudnia 2025
ABC kultury polskiej: Książę celuloidu
Artykuły
Michał Waszyński to wielobarwna, wielowarstwowa i paradoksalna postać, której życiorys jest gotowym scenariuszem filmowym.
28 listopada 2025
ABC kultury polskiej: Zbigniew Cybulski – buntownik w ciemnych okularach
Artykuły
Była zima roku 1967. 8 stycznia Zbigniew Cybulski, najpopularniejszy wtedy aktor w Polsce, zginął tragicznie na dworcu kolejowym we Wrocławiu, wskakując z peronu do pociągu ekspresowego «Odra» odjeżdżającego do Warszawy. Po jego śmierci Telewizja Polska zorganizowała pokaz filmów z jego udziałem. Pamiętam, że jako dziecko oglądałem je u sąsiadów na czarno-białym telewizorze.
04 listopada 2025
ABC kultury polskiej: Konkurs Chopinowski
Artykuły
W tym roku w Warszawie po raz dziewiętnasty spotkali się najlepsi wirtuozi fortepianu. Było to święto muzyki wybitnego polskiego pianisty i kompozytora, światowych talentów, wielkich emocji, ale także kontrowersji wokół werdyktu jury. To wszystko pod nazwą Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.
30 października 2025
ABC kultury polskiej: Festiwale filmowe nad Wisłą
Artykuły
Jeśli jesteś wielkim fanem kina, przyjazd do Polski na wybrany festiwal filmowy jest jak najbardziej wskazany. Polska kinematografia od lat nie tylko tworzy dzieła doceniane na międzynarodowych arenach, ale także gości twórców z całego świata na prestiżowych festiwalach.
15 października 2025