Przyszła na świat 12 października 1840 r. w Krakowie. Jako aktorka odniosła sukces, o jakim marzy każdy stający na scenie teatru i przed okiem kamery filmowej – zdobyła Amerykę, jednak nigdy nie zapomniała o swojej Ojczyźnie, do której regularnie wracała przez całe życie.
Modrzejewska to pseudonim, który Jadwiga Helena Misel przybrała na początku swojej drogi aktorskiej. Zanim jednak zdobyła największe sceny świata, występowała najpierw w teatrach prowincjonalnych: w Bochni, Nowym Sączu, Przemyślu, potem we Lwowie, Stanisławowie i Czerniowcach. Prasa nie zawsze pisała pochlebnie o jej występach, jednak Modrzejewska miała bezcenną cechę charakteru: upór połączony z wielkim talentem. Kiedy przeniosła się do Krakowa, a później do Warszawy, stała się gwiazdą pierwszej wielkości – na jej spektakle zaczęły przychodzić tłumy.
W 1868 r. poślubiła Karola Chłapowskiego, ziemianina o bardzo szerokich horyzontach. Oboje marzyli o wolności i nowym życiu. Dlatego w 1876 r. spakowali walizki, zabrali ze sobą grupę zaprzyjaźnionych artystów i udali się do Kalifornii. Założyli tam gospodarstwo rolne. Jednak Helena Modrzejewska nie była stworzona do życia farmerskiego. Świetnie odnalazła się na scenie amerykańskiej i w ten sposób spełnił się jej amerykański sen o sukcesie.
W 1877 r. zadebiutowała na scenie nowojorskiej w roli «Adrianny Lecouvreur». Wcześniej języka angielskiego nie znała, ale szybko nauczyła się i mówiła tak dobrze na scenie, że amerykańska publiczność oszalała na jej punkcie od pierwszego wypowiedzianego przez nią zdania. Krytycy pisali o niej, że jest «hipnotyzująca», «zjawiskowa», «elektryzująca». To słowa, które trudno było usłyszeć w tamtych czasach o zagranicznej aktorce.

Helena Modrzejewska (ok. 1890). Źródło: Isabella Stewart Gardner Museum. Public domain
Henryk Sienkiewicz, który był wtedy korespondentem «Gazety Polskiej», tak napisał o niej: «Ogarnęło wszystkich prawdziwe szaleństwo. Niesłychanym wypadkiem w Ameryce nikt po skończeniu nie opuścił swojego miejsca. Wywoływano przeciw zwyczajowi jedenaście razy artystkę. Było to po prostu wzięcie szturmem Ameryki».
Jej sława rosła bardzo szybko. W ciągu kilku lat objechała całe Stany Zjednoczone i Kanadę, grając w ponad stu miastach. Podróżowała pociągami, dyliżansami i wszystkim, czym mogła się przemieszczać. Występowała też w Anglii, gdzie także oklaskiwano ją niezwykle gorąco.
Najmocniej zapamiętano ją z ról szekspirowskich: Julii, Ofelii i przede wszystkim Lady Makbet. Twierdzono, że «zwykłe role w jej wykonaniu stawały się niezwykłe». Jej interpretacje były emocjonalne, ogniste, żywiołowe, a jednocześnie eleganckie. Miała szczególny dar: potrafiła sprawić, by widz zapominał o całym świecie poza sceną. Oprócz talentu aktorskiego, miała także siłę magnetyczną, którą czarowała widzów.

Helena Modrzejewska w tragedii Szekspira «Makbet». Żródło: http://mbc.cyfrowemazowsze.pl. Public domain
Dla Amerykanów była «Modjeską» – drugi pseudonim przyjęła w Stanach Zjednoczonych, aby ułatwiać życie tym, którzy nie potrafili wymówić dobrze tego pierwszego. Zdobyła tak wielką popularność w USA, że do dziś istnieje w tym kraju hrabstwo, góra i dolina Modjeska, w Arden zaś, w jej byłej posiadłości, znajduje się muzeum poświęcone polskiej aktorce. W Los Angeles działa od ponad 50 lat Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej.
Na swojej drodze życia spotkała wielu słynnych ludzi tamtych czasów: Henryka Sienkiewicza – towarzysza z kolonii kalifornijskiej, który podobno po nieudanym sezonie rolniczym stwierdził, że «literatura będzie jednak bezpieczniejsza», Marka Twaina, który regularnie przychodził na jej spektakle, twierdząc, że «Modjeska ma w sobie elektryczność – i to nie byle jakiej mocy», Stanisława Wyspiańskiego, Ellen Terry i Sarę Bernhardt. Te dwie najwybitniejsze aktorki tej epoki darzyły ją wielkim szacunkiem.
Choć Ameryka ją pokochała, ona wielokrotnie wracała do kraju, organizując tournée i spotkania. W Krakowie bywała witana niemal jak dziś celebrytki XXI wieku: kwiaty, artykuły, owacje, wizyty w teatrze, którego legendę współtworzyła. A ona sama, choć osiągnęła światową sławę, wciąż powtarzała, że czuje się «aktorką polską, gdziekolwiek gra». Odwiedzała Kraków, Lwów i Stanisławów. Jej willa «Modrzejówka» do dzisiaj stoi przy alei Grottgera w Krakowie. Była matką chrzestną pisarza i malarza Stanisława Ignacego Witkiewicza.
Helena Modrzejewska zakończyła karierę w 1907 r. Zmarła 8 kwietnia 1909 r. Jej pogrzeb odbył się w Los Angeles, zaś jej szczątki przewieziono do Polski i w dniu 17 lipca pochowano na Cmentarzu Rakowickim. Pogrzeb był wydarzeniem symbolicznym: oto wracała do miasta, w którym wszystko się zaczęło. Mowę pogrzebową wygłosił Henryk Sienkiewicz, a w imieniu górali wielką polską aktorkę żegnał Maciej Gąsienica. Była to też wielka manifestacja patriotyczna.
Jej pamiętniki pod tytułem «Wspomnienia i wrażenia» wyszły w Polsce w 1957 r. W r. 1990 Jan Łomnicki wyreżyserował film o naszej wybitnej aktorce zatytułowany «Modrzejewska». Główną rolę zagrała w nim Krystyna Janda.
Helena Modrzejewska była nie tylko genialną aktorką. Była przykładem, że Polka w XIX wieku może podbić świat, grać po angielsku lepiej niż rodowici Anglosasi, przemierzać kontynent w czasach, gdy podróż była sportem ekstremalnym, i nie stracić przy tym poczucia humoru ani godności. Dziś nazwalibyśmy ją ikoną teatru. Wtedy była po prostu Heleną Modrzejewską, a w Ameryce Heleną Modjeską, która spełnia swoje marzenie o światowej sławie aktorskiej. Możemy być dumni, że mieliśmy taką aktorkę, która podbiła swym talentem Amerykę, ale jednocześnie nie zapomniała o swoich korzeniach w czasie, gdy Polska była ciągle pod zaborami trzech sąsiadów.

Helena Modrzejewska w roli Konstancji w dramacie «Król Jan» Szekspira. Kolekcja Muzeum Fotografii w Krakowie. Public domain
Wiesław Pisarski,
nauczyciel skierowany do Kowla przez ORPEG