Rodzinne historie
Artykuły

Jakie są rodzinne historie najstarszych Polaków z obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego? Jaki był zbiorowy wizerunek polskiej wspólnoty zamieszkującej te i sąsiednie tereny w czasie trudnego XX wieku? O tym będziemy pisać w naszej nowej rubryce.

Dzisiaj na łamach «Monitora Wołyńskiego» zaczynamy nową rubrykę – «Rodzinne historie». Publikacje te ukażą się dzięki projektowi «Rodzinne historie Polaków z obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego». W rzeczywistości będzie on dotyczył znacznie szerszych terenów, gdyż Polacy mieszkający obecnie we wspomnianych wyżej obwodach często pochodzą z innych regionów Ukrainy (jak na przykład bohaterka pierwszego tekstu Alina Rogozińska, która urodziła się na Syberii w rodzinie wywiezionej z obwodu żytomierskiego), a nawet z terenów dzisiejszej Polski oraz Białorusi lub wcześniej mieszkali i pracowali w innych obwodach.

Z miejscowymi Polakami specjalnie dla «Monitora Wołyńskiego» będzie spotykał się historyk, dr Serhij Hładyszuk, posiadający doświadczenia rozmów ze świadkami historii w projektach «Wołyń 1943. Pojednanie przez trudną pamięć», «Shtetl Routes. Obiekty żydowskiego dziedzictwa kulturowego w turystyce transgranicznej» oraz «Obertyn – opowieści o życiu miasteczka przed 1956 r.».

Swoimi opowieściami i wspomnieniami już podzielili się z nim Polacy z Kowla i Tarnopola, Kamienia Koszyrskiego i Łucka. Przed nim podróże do innych miast i wsi oraz nowe rodzinne historie o zawierusze wojennej i trudnych czasach powojennych, represjach i sowieckiej rzeczywistości, a także o teraźniejszości miejscowej polskiej wspólnoty. O przetrwaniu i wzajemnej pomocy, człowieczeństwie, rodzinnych pamiątkach, współżyciu z przedstawicielami innych narodowości, a nawet o tym, jak Polacy na Syberii śpiewali ukraińskie piosenki ludowe i grali w ukraińskim teatrze.

«Każda rodzinna historia jest wyjątkowa, ale naszych bohaterów łączy to, że mimo różnych życiowych trudności wszyscy oni czczą pamięć przodków i pielęgnują ich tradycje» – mówi dr Serhij Hładyszuk.

Projekt «Rodzinne historie Polaków z obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego» jest wspierany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021. Jego realizacja jest możliwa dzięki projektowi Fundacji Wolność i Demokracja «Polska Platforma Medialna Wschód».

RH Rogozinska 6

Na zdjęciu z archiwum rodzinnego Aliny Rogozińskiej jej rodzice na Syberii (ojciec – drugi po lewej w drugim rzędzie, mama – trzecia po lewej)

Natalia DENYSIUK

Powiązane publikacje
Rodzinne historie: Ojczysty dom w Husiatynie
Artykuły
«Na początku lat 50. rodzice zaczęli budować dom. Wprowadzili się tutaj już w 1956 r., akurat wtedy, kiedy się urodziłem. Drugą połowę domu zaczęliśmy z tatą dobudowywać, gdy miałem 13 lat. Pamiętam, jak pomagałem mu kopać fundamenty. I tak, krok po kroku, w ciągu siedmiu lat skończyliśmy budowę» – wspomina Włodzimierz Bodryn z Husiatyna w rejonie czortkowskim w obwodzie tarnopolskim, parafianin kościoła Świętego Antoniego, członek Nadzbruczańskiego Stowarzyszenia Kultury i Języka Polskiego.
15 maja 2026
Rodzinne historie: «Jesteśmy jedyną katolicką rodziną w całej wsi»
Artykuły
«Mój dziadek i babcia byli Polakami. To oni mnie wychowali. I to właśnie oni zaszczepili we mnie wiarę katolicką i polskie tradycje, nauczyli mnie czytać i pisać po polsku» – opowiada Oksana Wełyka, z domu Poliszczuk.
10 kwietnia 2026
Rodzinne historie: Lechowie z Łomska
Artykuły
«Dorastałam ze świadomością, że jesteśmy jedną rodziną i pomagamy sobie nawzajem. Cenię to, skąd pochodzę, jakie są moje korzenie, kim jestem. I jestem bardzo dumna, że pochodzę z takiej rodziny. Chyba nie byłabym tak pewna siebie, gdyby nie mama, dziadek i babcia, którzy zawsze mnie wspierali» – mówi Tetiana Poliszczuk.
27 marca 2026
Rodzinne historie: Wspomnienia rówieńskiego krajoznawcy Czesława Chytrego
Artykuły
«Pamiętam, jak pięknie grały organy w kościele Świętego Antoniego. Pamiętam również, jak je zniszczono, jak splądrowano świątynię, jak ścięto krzyże na wieżach, jak wszystko rozkradziono i wywieziono. Chociaż kościół zamknięto, wciąż modliliśmy się do Boga. Zaczęliśmy się gromadzić w domach. Potajemnie. Żyliśmy w wierze katolickiej» – wspomina 79-letni Czesław Chytry z Równego. 
13 marca 2026
Rodzinne historie: Tę historię chcę przekazać moim dzieciom
Artykuły
Oleksandr Kiś przez całe życie, z wyjątkiem lat studenckich spędzonych w Winnicy, mieszka w Łucku. Jego rodzina ze strony matki pochodzi z Podola, a przodkowie ze strony ojca przenieśli się na Wołyń z województwa lubelskiego, prawdopodobnie w okresie II wojny światowej.
27 lutego 2026
Rodzinne historie: Nasza polskość kształtowała się w kościele
Artykuły
Polacy osiedlili się na Podolu w czasach I Rzeczypospolitej. I pomimo trudnych wydarzeń historycznych i odległości geograficznej, wynikającej z faktu, że od współczesnej granicy polsko-ukraińskiej dzielą ich setki kilometrów, miejscowym skupiskom Polaków udało się przetrwać i zachować tożsamość narodową.
13 lutego 2026
Rodzinne historie: «Nie przypuszczałem, że zostanę wojskowym»
Artykuły
«Mój ojciec był Ukraińcem, a mama – Polką. Ucząc się języka polskiego, czytając polskie książki, a następnie wyjeżdżając do Polski, zacząłem odkrywać w sobie więź z polską linią swojej rodziny. Teraz uważam się za ukraińskiego Polaka. Za człowieka, który ma jedno serce na dwa narody» – mówi 45-letni Andrzej Końko.
30 stycznia 2026
Rodzinne historie: «Połowa uczniów w mojej klasie była Polakami»
Artykuły
«Polaków u nas, w Nowej Borowej na Żytomierszczyźnie, było wielu. W mojej klasie chyba z połowa uczniów była Polakami, a druga – Ukraińcami» – mówi Ludmiła Wysocka, z domu Rusecka.
21 listopada 2025
Rodzinne historie: Obu dziadków zamordował reżim sowiecki
Artykuły
«Obie moje babcie rozmawiały po polsku, dziadków nie znałem, bo obu zamordowały władze sowieckie» – opowiada Walenty Wysocki. Pochodzi ze wsi Nowa Borowa w obwodzie żytomierskim, obecnie mieszka w Zdołbunowie w obwodzie rówieńskim.
07 listopada 2025