Wizyta w teatrze to jak odwiedziny u najlepszego, starego przyjaciela. Wracając do domu nigdy nie masz wrażenia, że oto straciłeś czas na głupstwa, nic nieznaczące rozważania nad garnkiem łuskanej fasoli.
W antrakcie, jak na dobrym przyjęciu, aromatyczna kawa lub kieliszek zacnego burgunda. A na główne danie otrzymujesz «Audiencję III czyli Raj Eskimosów», sztukę napisaną przez wybitnego twórcę Bogusława Schaeffera, urodzonego 6 czerwca 1929 r. we Lwowie. We współczesnym świecie, w którym rządzą wysokiej klasy specjaliści będący mistrzami wąskich, wysublimowanych dziedzin i obszarów zarówno nauki jak i kultury, profesor Schaeffer jawi się jako postać absolutnie wyjątkowa, nietuzinkowa wręcz renesansowa.

Bogusław Schaeffer. Public domain
Z wykształcenia jest teoretykiem muzyki, kompozytorem, dyrygentem oraz propagatorem polskiej muzyki na świecie. Może właśnie dlatego wiele jego spektakli rozpoczyna wykład o muzyce. Jednakże równolegle z zawodem związanym z muzyką autor «Audiencji», z wielkim powodzeniem, uprawia twórczość dramaturgiczną a także plastyczną. Jest autorem około 550 utworów muzycznych związanych z 23 różnymi gatunkami.
Przy okazji, tak mimochodem, napisał 44 sztuki teatralne, które doczekały się tłumaczeń na 17 języków i grane są na całym świecie wywołując za każdym razem ten sam efekt: gromkie salwy śmiechu połączone z refleksją nad tym, co w życiu ważne i do czego powinniśmy nabrać odpowiedniego dystansu.
Ponadto w dorobku zawodowym Schaeffera znajdują się książki i podręczniki o muzyce oraz artykuły poświęcone kulturze. Ten wyjątkowy człowiek należy do twórców tzw. «teatru instrumentalnego», a zadebiutował w 1955 r. sztuką «Webern» dotyczącą życia austriackiego kompozytora. Później pojawiły się, grane na całym świecie, takie dzieła jak: «Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego», «Kwartet dla czterech aktorów», «Scenariusz dla trzech aktorów».
Obok Różewicza, Gombrowicza oraz Mrożka wymieniany jest jako jeden z najbardziej nowatorskich i odkrywczych polskich dramaturgów. Aktorzy zabierający widza w teatralną przygodę muszą popisywać się niebywałym talentem aktorskim, ale także podziwu godną kondycją fizyczną oraz wszechstronnością umiejętności. Muszą być zwyczajnie piekielnie utalentowani, aby zmierzyć się ze sztukami Schaeffera.
Każda kolejna scena, minuta gry aktorskiej, niesie ze sobą ogromny pokład absurdalnego humoru opartego jednak zawsze w jakimś mniejszym lub większym stopniu na interakcji międzyludzkiej. Nierzadko ze sceny padają gorzkie słowa – wyśmiewające stereotypowe zachowania, głupie sytuacje, mało znaczące, wydumane wobec złożoności świata, problemy.
Bogusław Schaeffer tak mówił o swojej wizji teatru: «Jestem za teatrem, którego przesłanie trzeba odgadnąć, za teatrem, którego akcja nie rozwija się logicznie, bo gdzie w życiu mamy logikę, w czym? Jestem za teatrem, który coś mówi, ale nie mówi o tym, o czym mówi, przynajmniej nie bezpośrednio, (…) zatem teatr ludzi inteligentnych, którym niczego nie podaje się na talerzu, których emocjonalnie i intelektualnie pociągam za sobą. Chcę, by widz w teatrze śnił, a nie żeby sprawdzał, czy wszystko jest na miejscu. Piszę sztuki dla marzycieli, nie dla kontrolerów.(…)».
Dodawał: «Uważam komiczność za element najbardziej kreatywny, kreatywność i powaga wykluczają się wzajemnie, tego jestem pewien. Ponuraków powinno się przepędzać z teatru, są z pewnością zbyt mało inteligentni, by im coś w teatrze wyszło».
Zatem jeśli kiedykolwiek na sztuce Bogusława Schaeffera aktor zapali w twoim bucie świeczkę, uznaj to dobry znak świadczący o tym, że zostałeś, drogi czytelniku, wciągnięty do wspólnej mistycznej zabawy, jaką jest teatr. Płacząc ze śmiechu w krakowskiej świątyni Melpomeny podczas oglądania spektaklu mamy poczucie, że nie straciliśmy ani minuty z naszego życia i na ten wieczór znaleźliśmy naszą krainę radości, na tę chwilę nasz mały raj.
Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: Siedziba Akademii Muzycznej w Krakowie, w której wykładał Schaeffer Autor: Zygmunt Put, CC BY-SA 4.0