Pisał w autobiografii zatytułowanej «Mamuta tu mam. Utwory zebrane spod łóżka», że miał w swoim życiu dwie wielkie wojny: drugą wojnę światową i wojnę o zwycięstwo socjalizmu. Drugą światową wygrał, a walkę o zwycięstwo socjalizmu przegrał. Takie było jego życie zawodowe: dostrzeganie absurdów egzystencji, ustroju politycznego, władzy, naszych stereotypów i zachowań.
Stanisław Tym po zdaniu matury w XXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Czackiego w Warszawie zaczynał studia na różnych kierunkach, ale żadnych nie ukończył. Jan Świderski wyrzucił go na drugim roku studiów z Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie i wtedy paradoksalnie zaczęła się kariera Stanisława Tyma jako komediopisarza, kabareciarza, autora tekstów satyrycznych i scenariuszy do filmów oraz aktora.
Po usunięciu z uczelni związał się ze Studenckim Teatrem Satyryków, dla którego w latach 1961–1972 pisał teksty i w nim występował. Jako komediopisarz zadebiutował sztuką zatytułowaną «Poczta się nie myli». Luźniej związany był z kabaretami: «Dudek», «Lopek», «Owca» i «Wagabunda». Współpracował z tygodnikami «Wprost» i «Polityka» oraz z dziennikiem «Rzeczpospolita», gdzie zamieszczał swoje felietony.
Był autorem sztuk teatralnych, scenariuszy filmów, niezliczonej ilości skeczy, aktorem, satyrykiem, reżyserem i również rysownikiem. Wiele pokoleń pamięta świetny jego skecz «Ucz się Jasiu», który wykonali niezapomniani Jan Kobuszewski, Wiesław Gołas i Wiesław Michnikowski, oraz dwa powiedzonka «Wężykiem, Jasiu» i «Nie ucz ojca dzieci robić».
Sam Tym czuł się najbardziej komediopisarzem, a resztę swoich zajęć nazywał dodatkowymi. Warto dodać, że egzamin aktorski zdał eksternistycznie w roku 1964.
Jego kariera filmowa zaczęła się rolą kaowca, czyli człowieka, który organizuje ludziom zajęcia kulturalno-oświatowe w czasie wyjazdów, wczasów, rejsów statkiem, wieczorków zapoznawczych. Następne role, które na zawsze zostaną w historii polskiej kinematografii to: urzędnika w filmie «Poszukiwany, poszukiwana», Zenka w «Nie ma róży bez ognia», dwie role Ryszarda Ochódzkiego i węglarza Stanisława Palucha w filmie «Miś», kolejne wcielenia Ochódzkiego w filmach «Rozmowy kontrolowane» i «Ryś». Jego ostatnią rolą było odegranie pijaka w filmie Marcina Sautera «Miasto» z 2021 r. Występował także w wielu serialach telewizyjnych, wśród których wymienić trzeba te najpopularniejsze: «Przygody psa Cywila», «Czterdziestolatek» i «Niania». Napisał scenariusze do filmów: «Brunet wieczorową porą», «Miś», «Rozmowy kontrolowane», Rozmowy przy wycinaniu lasu», «Ryś».
Stanisław Tym miał genialną umiejętność dostrzegania absurdów politycznych, społecznych i obyczajowych dziejących się w określonym miejscu i czasie – w Polsce socjalistycznej i w Polsce po 1989 r. Widział doskonale ich wady. Oto próbka jego humoru aktualnego niezmiennie wobec polityki i polityków: «Pamiętaj, możesz nic nie mieć, możesz nie mieć pracy, domu, rodziny, zdrowia – niczego możesz nie mieć, ale nie wolno ci nie mieć poglądów politycznych, które pozwolą ci głosować świadomie i odpowiedzialnie na tych, dzięki którym między innymi nie masz tego wszystkiego, czego nie masz. Oni ci zagwarantują, że nadal tego wszystkiego mieć nie będziesz».
W 2005 r. ukazał się zbiór jego tekstów satyrycznych z różnych okresów twórczości pod tytułem «Mamuta tu mam. Utwory zebrane spod łóżka». W 2007 r. wyszła książka «Ryś», krótko przed premierą filmu o tym samym tytule. W 2014 r. nakładem «Polityki» ukazał się zbiór jego felietonów z lat 1972–2014 zatytułowany «Pies, czyli kot».
Stanisław Tym miał dom na Mazurach nad jeziorem Wigry we wsi Zakąty. W jego domu zawsze biegały psy. Żartował kiedyś, że nie jest źle z nim, bo może patrzeć na psy całymi godzinami, a nie uważa, że traci czas. Często ratował kundelki, a potem one zostawały z nim albo były oddawane w dobre ręce. Pewnego razu przywiózł nawet do Polski psa z wyspy Rodos. Ciekawe jest to, że odkąd zaczął opiekować się psami, stał się wegetarianinem. W wywiadzie z Kubą Wojewódzkim powiedział, że najbardziej w życiu dumny jest ze swoich psów, których miał w swoim domu nawet kilkanaście. Sąsiedzi mówią, że tak bardzo kochał swoje psy, że nawet jak już był ciężko chory i przebywał w szpitalu, dzwonił do sąsiadów, żeby pamiętali o jego ukochanych psach i dbali o nie. W swoich tekstach wyznawał: «Wstyd jest być człowiekiem, ale nie mamy na to żadnego wpływu. Gdybym miał do wyboru, to wolałbym być psem». «Pies jest stworzeniem metafizycznym, a człowiek... ogólnie to gatunek dość obrzydliwy, zachowuje się okropnie i nie ma się czym szczycić» – wyznawał w swoich tekstach.
Mówił i pisał wiele razy o okrucieństwie ludzi wobec siebie. Jako dziecko przeżył II wojnę światową i Powstanie Warszawskie. O czynach ludzkości nie miał pod koniec życia dobrego zdania, bo widział na własne oczy do czego ludzie są zdolni. «Człowiek to tylko mięsny farsz w naleśniku przemijania» – napisał w swojej książce «Mamuta tu mam». Można powiedzieć, że był także po trosze, oprócz swych głównych zajęć, także filozofem i psychologiem. Mówił o swojej zasadzie: «Jak mam opowiadać o naszym ponurym świecie, to przynajmniej śmiesznie».
Stanisław Tym zmarł 6 grudnia 2024 r. Przeżył 87 lat. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Zostaną po nim książki, nagrania i długa historia polskiego kabaretu wysokich lotów drugiej połowy XX i początków XXI wieku.
Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG
Na zdjęciu: Dariusz Kamys z Kabaretu Hrabi i Stanisław Tym rozmawiają na scenie podczas Festiwalu Kabaretu, 2007 r. Autor: Marcin Gierasimowicz, CC BY-SA 3.0