«Żałuję, że dziadek nie dożył tych dni, żeby zobaczyć, że jednak kogoś obchodził ich los. On zawsze wierzył w ludzi i pomimo trudnych przeżyć nie był człowiekiem zgorzkniałym. Wiele razy podkreślał, że przeżył właśnie dzięki pomocy zwykłych, przypadkowych ludzi» – napisała do nas Danuta Wielgosz z Przemyśla.
29 maja 2018