Dziś tylko nieliczni mieszkańcy Kowla wiedzą, kim był Feliks Sznarbachowski, choć w międzywojennej Polsce był bez wątpienia jednym z najbardziej poważanych kapłanów w mieście. Ksiądz cieszył się szacunkiem wszystkich mieszkańców, bez względu na wyznawaną religię.
«Czy możesz przeżyć życie innego człowieka, nawet jeśli jest twoim ojcem?» – zastanawia się Aleksander Mirecki z Łucka. Jest synem kompozytora, pianisty i nauczyciela Georgija Mireckiego. Po śmierci ojca zabrał się za opracowywanie jego bogatego dziedzictwa muzycznego. Dziś dzieli się historią swojej rodziny z «Monitorem Wołyńskim».
Jeśli chcesz doświadczyć empirycznie powiedzenia «Memento mori», zapraszam Cię do odwiedzenia Kaplicy Czaszek w Czermnej.
7 lutego 1940 r. podoficer Stanisław Kołakowski został aresztowany przez pracowników Wydziału Transportu Drogowego NKWD Kolei Kowelskich. Dochodzenie prowadzili również pracownicy tej struktury.
Kontynuujemy opowieść o wsi Kortelisy. W numerze 6–7 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r. uczeń gimnazjum w Kowlu Mikołaj Borowski podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat tej miejscowości.
«Ziemia obiecana» w reżyserii Andrzeja Wajdy okazała się wielkim sukcesem i najwybitniejszym polskim filmem. 21 lutego br. minęło 50 lat od jej premiery.
«Urodziłam się na Białorusi, we wsi Samarowicze w rejonie zelwieńskim w obwodzie grodzieńskim. Cała moja rodzina jest stamtąd. Z dziada pradziada jesteśmy katolikami» – zauważa 76-letnia Józefa Parfeniuk.
Im więcej lat upłynie od czasu, gdy zasiadaliśmy w ławach szkolnych, tym bardziej wydają się nam one jednym, wielkim pasmem samej szczęśliwości i beztroski. We własnych wspomnieniach, które proporcjonalnie do przybywających krzyżyków stają się coraz barwniejsze, najwięcej uwagi poświęcamy tym dobrym, radosnym dniom z przeszłości.
To był prawdziwy skandal, gdy na pogrzebie jednego z najbardziej rozpoznawalnych i czytanych poetów Młodej Polski i dwudziestolecia międzywojennego zjawiła się jego kochanka Teodora Lebenthal. Bezceremonialnie odsunęła od trumny jego żonę oraz córki i wpiła się w usta zmarłego w namiętnym pocałunku.
Mieszkaniec Kowla Antoni Sobieski został oskarżony o to, że był konfidentem polskiej policji. Przeciwko niemu zeznawało kilkunastu byłych pracowników szpitala psychiatrycznego «Zofiówka» w Otwocku, w którym był prezesem związku zawodowego.